X
Narodowy Spis Powszechny Ludnoci i Mieszka 2021
RSS facebook
BIP Biuletyn Informacji Publicznej

eUrząd

ePUAP
Znajdź żłobek

Pogoda Serwis pogodowy IMGW
Miejski Ośrodek Kultury
Miejska Biblioteka Publiczna
Miejskie Centrum Sportu i Rekreacji
MMKS Nowy Targ
Nowy Targ - stolica Podhala miasto z 670-letnią historią, określane przez wszystkich Górali jako Miasto.

» więcej o mieście

Nasze Osiągnięcia

ISO9001:2015

#ekoLiderzy2018

JP II Nowy Targ
Nad Dunajcem
Album-Ocalic
NT Szlak Rowerowy
Rowerowy Nowy Targ
PAP Samorząd
Miejska Orkiestra
nowytarg24.tv
PPUZ
NFOŚiGW
Czyste spalanie
Amazonki
Fundacja im. A. Worw
Aeroklub
WKU Nowy Targ
Pakiet dla średnich
Malopolska

Google Translate - tłumaczenie maszynowe strony:

           
Aktualnie stronę ogląda osób: 220
Bez przełomu

Ci, którzy czuli potrzebę uczestniczenia w organizowanej przez Stowarzyszenie "Śwarni" debacie o przeszłości, dniu dzisiejszymi przyszłości nowotarskiego szpitala - wypełnili całą salę konferencyjną Euroregionu "Tatry". Starostwo tym razem nie zrobiło uniku (jak wcześniej, podczas rozmowy w "Studiu Otwartym" Telewizji Kraków) i reprezentował je wicestarosta Jan Lasyk. Z Krakowa przyjechał przewodniczący Okręgowej Izby lekarskiej - dr Jerzy Friedygier.

Publiczność (wśród niej personel szpitala) wypełniła całą salę Fot. Anna Szopińska

Kto jednak liczył, że społeczna burza mózgów wokół szpitalnych problemów przyniesie jakieś rozwiązanie lub konsensus, ewentualnie "zmiękczy" stanowiska skonfliktowanych stron - mógł wyjść rozczarowany. Mimo wysiłków telewizyjnego redaktora Jana Pospieszalskiego ("Warto rozmawiać" TVP 2), by do dyskusji o szpitalu nie wdzierały się wątki polityczne, a oceny i komentarze nie zastępowały faktów - debata nie była całkowicie "sterylna". Tym bardziej że większość jej bohaterów nie odżegnuje się od ambicji politycznych, potwierdzonych zaangażowaniem w najbliższe wybory samorządowe.

Znamienne dla jednak konfrontacyjnego charakteru debaty było już samo usytuowanie głównych dyskutantów. Z jednej strony przy stoliku zasiedli lider akcji protestacyjnej - dr Maciej Jachymiak, zwolniony ordynator oddziału psychiatrii i dwukrotnie zwalniana z SP ZOZ prawniczka Elżbieta Fryźlewicz. Po przeciwnej stronie zajęli miejsca wicestarosta Jan Lasyk i pełniąca obowiązki dyrektora SP ZOZ dr Barbara Bajda. Centralne pozycje przypadły przewodniczącemu OIL w Krakowie i Markowi Fryźlewiczowi, burmistrzowi Nowego Targu.

W niektórych ważnych sprawach strony były skłonne się zgodzić, np. wicestarosta Lasyk nie przeczył, że "skład kadrowy w szpitalu nie jest optymalny, aby świadczyć usługi". Inne kwestie - np. prawdziwej wysokości długu (37 milionów, jak podaje starostwo i ok. 50 milionów, jak powtarzają przedstawiciele strony protestującej) nie doczekały się rozstrzygającego głosu służb księgowych.

Prowadzący celowo na początku starał się "zdetonować granat" konfliktu personalnego wokół zwolnienia ordynatorskiego małżeństwa Izabeli i Macieja Jachymiaków, jednak ten spór wracał w różnych kontekstach.

Publiczność najbardziej rozbawił natomiast sposób wyjaśnienia sprawy radcostwa Jana Prochowskiego, która stała się pierwszym argumentem strony protestującej przeciwko b. pani dyrektor SP ZOZ Cecylii Mące. Wicestarosta Jan Lasyk oświadczył, że według informacji posiadanych przez Zarząd Powiatu umowa z Janem Prochowskim została rozwiązana i zwrócił on pieniądze; deklarował też, że wyżej wymieniony nie będzie miał już ze szpitalem nic wspólnego. Proszona o potwierdzenie faktu rozwiązania umowy pani dr Bajda mogła tylko dodać, iż osobiście nie widziała tych umów, bo wszystkie dokumenty sprawy znajdują się na policji.

Roztaczana przez panią p.o. dyrektora wizja najbliższej przyszłości szpitala (podejście do zakontraktowania wszystkich istniejących oddziałów i zamiar utworzenia nowych, by uniknąć zwalniania pielęgniarek) wyglądała dość optymistycznie, podobnie jak obraz aktualnej sytuacji szpitala (normalnie funkcjonujące wszystkie oddziały, włącznie z psychiatrią i OIOM-em, planowe zabiegi wykonywane bez przeszkód, "obstawione" dyżury, przy kłopotach tylko z obsadą lekarską dla karetek pogotowia, przygotowywanie się do uruchomienia "kardiologii inwazyjnej").

Lider Komitetu Protestacyjnego zareagował jednak na tę wizję zarzutem uprawiania propagandy sukcesu, gdyż kontrakt realizują lekarze, a specjalistów w szpitalu - skutkiem polityki uprawianej przez dyrekcję i starostwo - ubywa, nie przybywa. Za główny problem szpitala uznaje on wciąż niekompetencję zarządzających placówką, błędy nieustająco popełniane przez decydentów (nietrafione zakupy, źle rozegrane przetargi, braki sprzętowe z jednej strony i niewykorzystana aparatura z drugiej) oraz brak woli przyznania się do nich. - Ten protest był desperacką próbą ratowania szpitala - przekonywał dr Jachymiak. - Gdyby nie akcja strajkowa, kto wie, czy pan Prochowski i inni nie utworzyliby tu już spółek... Społeczeństwu Podhala należy się zmiana sposobu zarządzania szpitalem.

Tu wicestarosta Lasyk uznał za stosowne przypomnieć, iż powiat jako organ prowadzący przejmował szpital z ciążącym na nim raportem NIK i zarzutem niegospodarności, konflikty nie poprawiały klimatu wokół inwestycji, a Rada Miasta dopiero niedawno zdecydowała się na umorzenie szpitalowi miliona zł podatku od nieruchomości, wcześniej traktując placówkę jak podmiot komercyjny. Oświadczył, że realizowanie programu restrukturyzacji długo było "fikcją medialną" i za to został zwolniony dyrektor Adam Chrapisiński, Zarząd Powiatu zmusiła do ingerencji sytuacja, w której mimo zwolnienia znacznej liczby osób wydatki na płace bynajmniej się nie zmniejszyły, tylko wzrosły, co świadczyło o zawieraniu bardzo niekorzystnych kontraktów.

Ripostą oponentów było wspomnienie o wiele wyższej niż w przypadku poprzednika pensji pani dyrektor Cecylii Mąki i zestawienie miesięcznych przychodów składu dyrekcji szpitala z zarobkami 70 pielęgniarek.

Wymowy tego faktu nie osłabiło zapewnienie dr Barbary Bajdy, że program restrukturyzacji przewiduje istotną redukcję dyrekcyjnej kadry.

Były też głosy z sali, zwracające uwagę na nieracjonalność ogrzewania szpitala olejem, podczas gdy gaz jest o połowę tańszy.

Nawołujący do przyjęcia jakichś rozwiązań - wspominający na desperację szpitalnego personelu i wątpliwości metropolity krakowskiego, abp Stanisława Dziwisza, czy szpital powinien nadal nosić imię Jana Pawła II, wcześniej bezskutecznie proponujący pomoc w mediacjach - burmistrz nie spotkał się z entuzjastyczną reakcją strony powiatowej...

Podobno oferujący swoją pomoc przewodniczący OIL, dr Friedygier, który podkreślał, że "skończyły się czasy, kiedy można było zmusić ludzi do pracy ponad siły, a dotyczyło to głównie lekarzy pełniących kilkanaście dyżurów w miesiącu.

Daremnie redaktor kilkakrotnie ponawiał pytanie, czy jakaś grupa w szpitalu posiada alternatywny program ratowania i prowadzenia placówki, bo przedstawiciele załogi z bólem, ale zaakceptowali kiedyś program restrukturyzacyjny przyjęty przez wojewodę i przeciw niemu nie podnosili protestu.

Znajdował się jednak na sali b. dyrektor SP ZOZ, specjalista od medycyny ratunkowej i założyciel oddziału ratunkowego w Nowym Targu, dr Stanisław Kłodziński, obecnie ordynator w nowosądeckim szpitalu.

- Jeśli nie można zwalniać, a powinno być zatrudnionych ok. 2 osób na jedno obłożone łóżko, to trzeba przyjąć specjalistów, zakontraktować i otworzyć oddziały, a nie jest to sztuka tajemna - powiedział poprzednik dyrektora Chrapisińskiego. - Trzeba patrzeć, gdzie na terenie powiatu są jakieś dziury w obsłudze medycznej. Można prowadzić detoks, rozszerzać psychiatrię, kłania się urologia, torakochirurgia, neurologia. Największy problem szpitala to, według mnie, wybujałe ambicje niektórych lekarzy i polityków znajdujących się na tej sali.

Ta ostatnia kwestia również wywołała nerwowe reakcje u dotkniętych taką diagnozą.

Wicestarosta i pani dr Bajda zapewnili natomiast, że nie będzie przeszkód, by ostatnich dwoje zwolnionych wróciło do pracy w szpitalu, jeśli taka będzie decyzja Sądu Pracy.

(ASZ)

Print Informacja z dnia 12-10-2006, opublikowana przez: Mariusz Foryt była czytana 1493 razy
Źródło: Dziennik Polski więcej z tej kategorii (Dziennik Polski)

Podobne wiadomości:









Urząd Miasta Nowy Targ, 34-400 Nowy Targ ul. Krzywa 1, tel. 18 2611200
© 2009 Informatyka - Jeżeli widzisz błąd na stronie napisz o tym do nas
Polityka cookies i innych podobnych technologii
Klauzula informacyjna RODO
Deklaracja Dostępności
SLE