RSS RSS facebook
BIP Biuletyn Informacji Publicznej

eUrząd

ePUAP
Znajdź żłobek

Pogoda Serwis pogodowy IMGW
Miejskie Centrum Kultury
Miejska Biblioteka Publiczna
Miejskie Centrum Oświaty i Usług Wspólnych
Miejskie Centrum Sportu i Rekreacji
MMKS Nowy Targ
Invest in Nowy Targ
Nowy Targ - stolica Podhala miasto z 670-letnią historią, określane przez wszystkich Górali jako Miasto.

» więcej o mieście

Nasze Osiągnięcia

ISO9001:2015

#ekoLiderzy2018

JP II Nowy Targ
Nad Dunajcem
Album-Ocalic
NT Szlak Rowerowy
Rowerowy Nowy Targ
PAP Samorząd
Miejska Orkiestra
nowytarg24.tv
PPUZ
NFOŚiGW
Czyste spalanie
Amazonki
Fundacja im. A. Worw
Aeroklub
WKU Nowy Targ
Pakiet dla średnich
Pomoc Ukrainie
2022 GUS Małopolska
Malopolska

Google Translate - tłumaczenie maszynowe strony:

           
Aktualnie stronę ogląda osób: 76
W minionych dwudziestu latach nie było takiego Prezydenta...
W minionych dwudziestu latach nie było takiego Prezydenta...
fot. Anna Szopińska

Swoją podróż na uroczystości do Katynia i Prezydenta Lecha Kaczyńskiego wspomina Anna Paluch - posłanka z Podhala, członkini Klubu PiS, znająca Lecha Kaczyńskiego od 19 lat:

- Wyjechaliśmy w piątek rano, z usprawiedliwieniem nieobecności na sejmowym głosowaniu. Pociągiem do Smoleńska wyruszyło 510 ludzi, w tym harcerzy. Dwa ostatnie wagony zajmowali posłowie.

Po prawie 20 godzinach jazdy mieliśmy w sobotę rano wejść na teren cmentarza w Katyniu. Główne uroczystości z przemówieniem Prezydenta, salwą honorową, oficerami różnych wojsk, kapelanami różnych wyznań - miały się rozpocząć w południe.

8 listopada 2009, podczas wizyty w Nowym Targu - w najbliższym otoczeniu Prezydenta - posłanka Anna Paluch

Parę minut przed godz. 11, kiedy czekaliśmy przed wejściem na cmentarz, kontrola jakby przyspieszyła. Był jakiś dziwny niepokój. Po wejściu na tabliczkach epitafijnych próbowałam odnaleźć nazwiska naszych zamordowanych, z nowotarskiej listy - majora Olbrychtowicza i generała Cięciela, bo zabraliśmy kaganki i miniaturowe flagi, żeby zostawić je w Katyniu. Wtedy Tadziu Woźniak - kolega klubowy - podszedł do mnie i mówi: " - Prezydencki samolot miał wypadek, coś się paliło".

Potem zaczęły napływać wiadomości, padały nazwiska tych, którzy zginęli. Z Grażyną Gęsicką - świetną specjalistką od rozwoju regionalnego, cenioną za kompetencję, jasność osądu, niewiarygodną pracowitość - byłyśmy bardzo zżyte przez pracę w jednej komisji. Ola Natali-Świat - doskonale zorientowana w finansach... Przemek Gosiewski - człowiek "z motorkiem", czynny przez kilkanaście godzin na dobę, zdolny koordynować mnóstwo różnych spraw jednocześnie, szybko podejmujący decyzje... Był wicepremierem, szefem klubu przez dwa lata. Przez kilkanaście dni będziemy teraz chodzić na pogrzeby, msze żałobne, spotykać się z najbliższymi tych, którzy zginęli. Część członków naszego klubu to ojcowie wielodzietnych rodzin.

- Śmierć tylu ludzi naraz to katastrofa. Pytam: czy był powód, żeby latać kilkudziesięcioletnim "tupolewem"? Po tylu latach ktoś powinien był rozpisać przetarg na zakup nowego samolotu. Próba zrzucenia odpowiedzialności na pilotów jest głęboko niesprawiedliwa. Nieprawdziwe są również opowieści o mgle nad Smoleńskiem - pogoda była "pod chmurką", niebo jasnoszare, widoczność - przyzwoita.

Tym, co dalej będzie z Polską, jestem głęboko zaniepokojona. Prezydent był kimś, kto całe swoje dojrzałe życie poświęcił walce o wolną Polskę i przemiany ustrojowe, angażując się w działalność opozycji świeżo po obronie doktoratu z prawa. Był ekspertem od wolnych związków i ich członkiem jednocześnie.

Razem z nim zginęła Anna Walentynowicz, którą uratował przed zamknięciem w szpitalu psychiatrycznym. Nie mam wątpliwości, że w minionych 20 latach nie było takiego Prezydenta. Dopóki on był na swoim miejscu, mieliśmy pewność, że najwyższym imperatywem jest dla niego dobro kraju. Miał kręgosłup Polaka-patrioty, przy tym niekwestionowane kompetencje, które na każdym stanowisku, które zajmował, pozwalały mu działać skutecznie, z pożytkiem dla różnych instytucji - czy to na stanowisku szefa Biura Bezpieczeństwa Narodowego, czy ministra sprawiedliwości, czy prezesa NIK, czy prezydenta Warszawy. To on - dosłownie w kilka godzin, dzięki swoim kontaktom - zorganizował opór cywilizowanego świata przeciwko agresji w Gruzji. Znałam Lecha Kaczyńskiego od 19 lat. Był zawsze ciepły, bezpośredni, otwarty. Osoby tak dbającej o krąg najbliższych współpracowników, problemy ich rodzin - daleko by szukać. Ponieważ wiedziałam to - serce mi się krajało, gdy ten mądry, przygotowany do pełnienia wszystkich swoich ról człowiek spotykał się z agresją i pogardą. Mam głęboką nadzieję, że tragedia, która się wydarzyła, wpłynie na ludzi jak zimny prysznic, jak otrzeźwienie. To pospolite ruszenie w Warszawie, te tłumy, które teraz widać na Krakowskim Przedmieściu, flagi przepasane kirem w oknach już na przedpolach stolicy - są świadectwem czegoś niesamowitego.

(ASZ)

 

Print Informacja z dnia 13-04-2010, opublikowana przez: Ryszard Kucipera była czytana 3138 razy
Źródło: Dziennik Polski więcej z tej kategorii (Dziennik Polski)

Podobne wiadomości:









Urząd Miasta Nowy Targ, 34-400 Nowy Targ ul. Krzywa 1, tel. 18 2611200
© 2009 Informatyka - Jeżeli widzisz błąd na stronie napisz o tym do nas
Polityka cookies i innych podobnych technologii
Klauzula informacyjna RODO
Deklaracja Dostępności
SLE