RSS RSS facebook
BIP Biuletyn Informacji Publicznej

eUrząd

ePUAP
Znajdź żłobek

Pogoda Serwis pogodowy IMGW
Miejskie Centrum Kultury
Miejska Biblioteka Publiczna
Miejskie Centrum Oświaty i Usług Wspólnych
Miejskie Centrum Sportu i Rekreacji
MMKS Nowy Targ
Nowy Targ - stolica Podhala miasto z 670-letnią historią, określane przez wszystkich Górali jako Miasto.

» więcej o mieście

Nasze Osiągnięcia

ISO9001:2015

#ekoLiderzy2018

JP II Nowy Targ
Nad Dunajcem
Album-Ocalic
NT Szlak Rowerowy
Rowerowy Nowy Targ
PAP Samorząd
Miejska Orkiestra
nowytarg24.tv
PPUZ
NFOŚiGW
Czyste spalanie
Amazonki
Fundacja im. A. Worw
Aeroklub
WKU Nowy Targ
Pakiet dla średnich
Pomoc Ukrainie
2022 GUS Małopolska
Malopolska

Google Translate - tłumaczenie maszynowe strony:

           
Aktualnie stronę ogląda osób: 151
Na mecie był wyczerpany
Na mecie był wyczerpany
Fot. Maciej Zubek

Kolejny raz świetnie spisał się specjalizujący się w ekstremalnej jeździe motocyklem Oskar Kaczmarczyk z Nowego Targu. W miniony weekend wziął udział w Rumunii w jednych z najtrudniejszych w świecie zawodów w hard enduro „Regiment 13". Spisał się bardzo dobrze, kończąc zawody na 15. miejscu.

17-latek był najmłodszym uczestnikiem, spośród 60 zawodników, którzy zdecydowali się na start w klasie PRO. W dodatku dysponował motocyklem o słabszym silniku. - Jechałem „125". Każdy, kto choć średnio interesuje się motocyklami wie, jaka jest różnica między taką maszyną a przykładowo „250" czy „300".

Było to dla mnie spore utrudnienie. Były momenty, że myślałem, że moja maszyna już nie da rady. Jazda non stop, przy prędkościach osiągających nawet 100 kilometrów na godzinę, w dodatku były ostre podjazdy, powodowała, że momentami silnik aż się „gotował". To powodowało, że musiałem robić przerwy, wyłączać zapłon na zjazdach żeby tylko dać chwilę wytchnienia mojej maszynie - przyznaje Kaczmarczyk.

Rajd składał się z trzech części. Prolog liczył 20 kilometrów. Najlepszym pokonanie tego dystansu zajmowało niecałe 20 minut. Kaczmarczyk dojechał na metę z 14. czasem. To był jednak przedsmak tego, co czekało uczestników na kolejnych dwóch etapach. Pierwszy przejazd finałowy to 90 kilometrów morderczej jazdy po lasach i potokach. - Jednym słowem masakra. Piasek, błoto, kamienie, powalone drzewa i korzenie. Chwila nieuwagi mogła srogo kosztować. Cały czas walczyłem ze swoimi słabościami - relacjonuje Kaczmarczyk, który na mecie zameldował się po 3 godzinach 39 minutach i 44 sekundach co dało mu 18. miejsce, na półmetku rywalizacji.

Dzień później trasę wprawdzie skrócono o 10 kilometrów, ale stopień trudności jeszcze bardziej poszedł w górę. - To był istny „kosmos". W pewnym momencie przez ponad kilometr jechaliśmy cały czas pod stromą górę, jak po ścianie. Nie wszyscy temu podołali. Maszyny odmawiały posłuszeństwa. Zacisnąłem zęby i dojechałem do mety. Zaraz po jej przekroczeniu padłem jak nieżywy na ziemię. Byłem wykończony. Trochę potrwało zanim doszedłem do siebie - przyznał „Oski", który drugi przejazd ukończył z 13. czasem: 4 godzin 18 minut i 18 sekund.

W weekend Kaczmarczyk weźmie udział w organizowanych w Bełchatowie przez Tadeusza Błażusiaka i firmę Red Buli zawodach Megawatt.

(Maciej Zubek)

Print Informacja z dnia 05-09-2014, opublikowana przez: Mariusz Foryt była czytana 2421 razy
Źródło: Gazeta Krakowska więcej z tej kategorii (Gazeta Krakowska)

Podobne wiadomości:









Urząd Miasta Nowy Targ, 34-400 Nowy Targ ul. Krzywa 1, tel. 18 2611200
© 2009 Informatyka - Jeżeli widzisz błąd na stronie napisz o tym do nas
Polityka cookies i innych podobnych technologii
Klauzula informacyjna RODO
Deklaracja Dostępności
SLE