X
Narodowy Spis Powszechny Ludnoci i Mieszka 2021
RSS facebook
BIP Biuletyn Informacji Publicznej

eUrząd

ePUAP
Znajdź żłobek

Pogoda Serwis pogodowy IMGW
Miejski Ośrodek Kultury
Miejska Biblioteka Publiczna
Miejskie Centrum Sportu i Rekreacji
MMKS Nowy Targ
Nowy Targ - stolica Podhala miasto z 670-letnią historią, określane przez wszystkich Górali jako Miasto.

» więcej o mieście

Nasze Osiągnięcia

ISO9001:2015

#ekoLiderzy2018

JP II Nowy Targ
Nad Dunajcem
Album-Ocalic
NT Szlak Rowerowy
Rowerowy Nowy Targ
PAP Samorząd
Miejska Orkiestra
nowytarg24.tv
PPUZ
NFOŚiGW
Czyste spalanie
Amazonki
Fundacja im. A. Worw
Aeroklub
WKU Nowy Targ
Pakiet dla średnich
Malopolska

Google Translate - tłumaczenie maszynowe strony:

           
Aktualnie stronę ogląda osób: 202
Gminy skarżą Ustawę o gospodarce odpadami.

Małopolskie gminy dołączają do protestu setek samorządów z całej Polski przeciwko nowej ustawie śmieciowej. Skarżą przepisy do Trybunału Konstytucyjnego, obawiając się niezadowolenia mieszkańców z podwyżek za wywóz śmieci.

Nowa ustawa nie podoba się m.in. władzom Nowego Sącza i Czorsztyna. - Rząd nakazał nam realizację ustawy, która jest bublem - grzmiał podczas sesji rady miasta Ryszard Nowak, prezydent Nowego Sącza. Zgodnie z nową ustawą śmieciową, do której gminy mają zacząć się stosować od lipca 2013 r., mieszkańcy będą uiszczać tzw. podatek śmieciowy, którym zostanie opłacona firma odbierająca nieczystości.

Gminy się martwią, że wywóz śmieci przejmą prywatne firmy. Fot. Michał Łepecki

 

Taki podatek, zdaniem samorządów, ma być wyższy od obecnych opłat. W dodatku firma odbierająca śmieci zostanie wyłoniona w drodze przetargu i działać będzie na zasadach prawa handlowego. A wiele obecnych zakładów komunalnych, zwłaszcza w mniejszych gminach, nie spełnia tych wymogów.

Nie wiadomo też, co zrobić z europejskimi funduszami już przeznaczonymi na gospodarkę komunalną. Przed dwoma laty gmina Czorsztyn uzyskała unijną dotację na śmieciarkę do selektywnej zbiórki odpadów, którą dostał miejscowy zakład gospodarki komunalnej. Teraz nie wiadomo, co się stanie ze śmieciarką i dotacją. Bo ta została przyznana konkretnemu zakładowi, a ten nie spełnia wymogów nowej ustawy. Nawet jeśli zakład komunalny zostanie przekształcony w spółkę z udziałem gminy, by ta mogła stanąć do przetargu razem z innymi, to nie ma żadnej gwarancji, że spółka przetarg wygra. Jeśli przegra, to śmieciarkę trzeba będzie sprzedać, a dotację zwrócić.

W podobnej sytuacji co Czorsztyn j est kilkadziesiąt gmin w całej Polsce, które także uzyskały unijne dotacje na zbiórkę śmieci. Samorządowcy z Pienin już wysłali pismo z prośbą o wyjaśnienia do kancelarii Sejmu i premiera.

Z kolei radni Strzegomia napisali list do premiera: „W związku z narastającymi kontrowersjami dotyczącymi nowej Ustawy o gospodarce odpadami, wprowadzającej rewolucyjne zmiany i w konsekwencji drastyczny wzrost opłat za odbiór i zagospodarowanie śmieci, postulujemy w imieniu władz samorządowych gminy Strzegom o przesunięcie terminu wejścia ustawy w życie i jednocześnie apelujemy o niezwłoczne rozpoczęcie prac nad poprawą wspomnianej ustawy".

Główna batalia o nową ustawę śmieciową pomiędzy samorządowcami a rządem - który przygotował przepisy - ma się rozegrać przed Trybunałem Konstytucyjnym. Jako pierwsi wniosek „o stwierdzenie niezgodności z Konstytucją RP przepisów ustawy śmieciowej w zakresie przetargów na wywóz odpadów komunalnych" do Trybunału postanowili skierować radni Inowrocławia. Według samorządowych prawników „artykuły ustawy, które zobowiązują gminy do zorganizowania przetargu na odbieranie odpadów komunalnych od właścicieli nieruchomości, ograniczają możliwe sposoby realizacji przez gminę jej zadań własnych".

Właśnie ten wniosek poparły władze Nowego Sącza i kilkaset innych samorządów w całej Polsce, a także Związek Miast Polskich.

Kraków - któremu także nie odpowiada obecna wersja ustawy - przygotował się do przetargów i już skomercjalizował część Miejskiego Przedsiębiorstwa Oczyszczania, dostosowując je do nowej ustawy.

Argumenty protestujących gmin odrzuca z kolei zrzeszenie Pracodawcy Rzeczpospolitej Polskiej, które uważa, że samorządy chcą zagarnąć gospodarkę odpadami dla siebie, eliminując z rynku podmioty prywatne. - Gminy chcą po prostu sięgnąć po całość „śmieciowego tortu", wartego około pięciu miliardów złotych rocznie - uważa Andrzej Malinowski, prezydent Pracodawców RP. Zdaniem prywatnych firm, jeśli dojdzie do przeforsowania propozycji gmin, pozbawione konkurencji samorządowe spółki nie będą zmuszone do zachowania dbałości o koszty i jakość usług, a to może uderzyć w mieszkańców.

Jeszcze nie wiadomo, kiedy sprawą zajmie się Trybunał Konstytucyjny.

(Bartłomiej Kuraś)

 

KOMENTARZ BARTOSZ PIŁAT GAZETA WYBORCZA

Gdybym był wójtem Czorsztyna czy Niedzicy, rok temu wsiadłbym do samochodu i pojechał do Nowego Targu do burmistrza Marka Fryźlewicza i powiedział: - Słuchaj, Marek. Mam dwie śmieciarki i boję się, że przegram przetarg na wywóz śmieci w swojej gminie. Kup je ode mnie. A najlepiej, gdybyśmy zrobili spółkę. Porozmawiam z chłopakami z Niedzicy, z Maniowych, z Łopusznej, też mają swoje maszyny, a ty pogadasz z burmistrzem Zakopanego. Zrobilibyśmy jedną dużą firmę. Gdzie wygra, to wygra, ale ludzie będą mieli dalej pracę, samochodów nie trzeba będzie sprzedawać za półdarmo, a zyskiem się podzielimy albo nie będziemy zarabiać, tylko zbijać ceny firm prywatnych.

Rok temu jednak żaden wójt nie wsiadł do samochodu, a dziś jest trochę za późno, żeby taką spółkę zawiązać. Zapewne zadziałał ten sam schemat, co przy kłótniach o stoki narciarskie: „nikt nie będzie dyktował, co zrobię na swoim polu". Choć we wspólnym interesie jest połączyć siły, nikomu to nie przyszło do głowy.

Wprawdzie w niektórych krajach Unii Europejskiej nie trzeba ogłaszać przetargów na obsługę śmietników, na co powołują się wójtowie gmin wiejskich czy prezydent Nowego Sącza, ale kiedy wprowadzano tam te przepisy, firm prywatnych było wielokrotnie mniej niż jest ich w Polsce. Dziś nasi samorządowcy w ogóle nie przejmują się losem prywatnych firm, wzywając do likwidacji obowiązku przetargów. Gdyby go nie było, tym pozostałoby jedynie zamknąć interes i zwolnić tysiące osób.

Wójtowie i burmistrzowie twierdzą też, że czeka nas dyktat wielkich firm, które będą podnosić stawki za usługi. Po pierwsze: wielkie firmy nie będą w stanie kupić z dnia na dzień tylu śmieciarek, by wygrywać przetargi w całej Polsce, jest więc czas na stworzenie swoich własnych dużych firm. Po drugie: taka groźba rzeczywiście istnieje, ale przy za wysokiej cenie przetarg można unieważnić. Po trzecie: pozostawienie oczyszczania w rękach firm komunalnych nie gwarantuje, że koszty nie będą zawyżane. Gwarantuje jedynie, że jeśli firma należąca do gminy wykaże wysokie koszty działania, różnicę między wpływami z opłat od mieszkańców a wydatkami na oczyszczanie gminy będą pokrywać z budżetów. Wszystko po to, by nie podnosić opłat swoim mieszkańcom, a tego samorządowcy boją się najbardziej, bo za niecałe dwa lata kolejne wybory.

Print Informacja z dnia 23-01-2013, opublikowana przez: Mariusz Foryt była czytana 2630 razy
Źródło: Gazeta.pl więcej z tej kategorii (Gazeta.pl)

Podobne wiadomości:









Urząd Miasta Nowy Targ, 34-400 Nowy Targ ul. Krzywa 1, tel. 18 2611200
© 2009 Informatyka - Jeżeli widzisz błąd na stronie napisz o tym do nas
Polityka cookies i innych podobnych technologii
Klauzula informacyjna RODO
Deklaracja Dostępności
SLE