X
Narodowy Spis Powszechny Ludnoci i Mieszka 2021
RSS facebook
BIP Biuletyn Informacji Publicznej

eUrząd

ePUAP
Znajdź żłobek

Pogoda Serwis pogodowy IMGW
Miejski Ośrodek Kultury
Miejska Biblioteka Publiczna
Miejskie Centrum Sportu i Rekreacji
MMKS Nowy Targ
Nowy Targ - stolica Podhala miasto z 670-letnią historią, określane przez wszystkich Górali jako Miasto.

» więcej o mieście

Nasze Osiągnięcia

ISO9001:2015

#ekoLiderzy2018

JP II Nowy Targ
Nad Dunajcem
Album-Ocalic
NT Szlak Rowerowy
Rowerowy Nowy Targ
PAP Samorząd
Miejska Orkiestra
nowytarg24.tv
PPUZ
NFOŚiGW
Czyste spalanie
Amazonki
Fundacja im. A. Worw
Aeroklub
WKU Nowy Targ
Pakiet dla średnich
Malopolska

Google Translate - tłumaczenie maszynowe strony:

           
Aktualnie stronę ogląda osób: 224
Moje życie jest spiralą

ROZMOWA. PIOTR CYRWUS opowiada o życiu po odejściu z "Klanu"

- No i co Pan najlepszego narobił, Panie Piotrze?

- No właśnie, sam się temu wszystkiemu dziwię.

- Musiał Pan, tzn. przepraszam, Pański bohater, umierać, nie mógł Rysiek gdzieś wyjechać, oswajać widzów z powolnym znikaniem z ekranu?

Pewien etap mojego życia został zamknięty - mówi Piotr Cyrwus Fot. Andrzej Banaś

 

- Tak chciałem zakończyć piętnastoletnią przygodę z Ryśkiem, bo lubię za sobą zamykać drzwi. Gdybym wyjechał, to może korciłby mnie powrót? A tak - koniec. Pewien etap mojego życia został zamknięty. Teraz przyszła pora na to, żeby przyjrzeć się czemuś innemu, ale przecież nie zarzekam się i nie twierdzę, że nie będę grał w serialach.

- Wie Pan, że pół Polski płakało nie tylko po Ryśku z "Klanu", ale i po Piotrze Cyrwusie, z żalu, że zniknie z ich domów?

- Wiem, to dobry temat dla socjologów, psychologów. Powiem szczerze, że bardzo mnie to zaskoczyło. Przecież rola w "Klanie" była dla mnie jedną z wielu granych. Kompletnie nie zdawałem sobie sprawy z takiego przywiązania do mnie. Największe moje zdziwienie wzbudziła reakcja ludzi w telewizji, kiedy na drugi dzień po Środzie Popielcowej, czyli dniu mojej serialowej śmierci, zostałem zaproszony do studia. Wchodzę, wszyscy wstają, proszą o autografy, Piotr Kraśko o wywiad, Tomasz Lis zaprasza do programu... Oj, pomyślałem, to poważna sprawa.

- A na ulicy, kiedy ludzie zobaczyli Pana po tym "śmiertelnym" odcinku - jak reagowano?

- Bardzo miło, podchodzili, żałowali, że mnie już nie będzie, dziękowali za tyle wspólnych lat. Nie, nie było tego typu utożsamiania mojej osoby z rolą, jak przed laty, kiedy nieraz podchodzono do mnie z wyrzutami, typu: "Jak pan może tak traktować żonę, mając niepełnosprawne dziecko". Ja i Rysiek to dla wielu była jedna postać.

- Ma Pan poczucie, że stworzył kultową wręcz postać?

- Tak twierdzą widzowie, a ja wiem, że podchodziłem do tej pracy bardzo uczciwie. Oczywiście wiem, że słynne mycie rączek przez serialowe dzieci, ubieranie im kurteczek - przeszły niemal do historii. Ale ja, Piotr Cyrus, też uważam, że przed jedzeniem należy myć ręce! Ostatnio, w schronisku, podeszła do mnie starsza pani i mówi: "Panie Piotrze, a może pan jeszcze wróci". To bardzo miłe, ale przecież Rysiek nie jest tylko moją zasługą. Ja mu dawałem twarz, a publiczność, taka jak ta pani, współbudowała tę postać, goszcząc nas w domach.

- Minął już miesiąc od śmierci Pańskiego bohatera - nie tęskni Pan za swymi kolegami z planu?

- Pewnie, że tęsknię. Zżyliśmy się bardzo. W ciągu tylu lat niewiele osób odeszło z serialu, producenci stworzyli w nim cenne więzi. Pożegnanie było huczne, łzy mi stanęły w oczach, nie mogłem wygłosić przemówienia pożegnalnego. Ale przecież świat się, mam nadzieję, jeszcze nie kończy, będziemy się spotykać. Choć pewnie z Tomkiem Stockingerem rzadko już zagramy w tenisa.

- Ponoć Pańska serialowa żona nie wytrzyma po śmierci Ryśka, ma popełnić samobójstwo...

- Doprawdy? Nic o tym nie wiem.

- A wie Pan, że "Klan" ma się skończyć?

- Od piętnastu lat, odkąd powstał serial, co pół roku miał się kończyć. Ale widzi pani, sądząc po reakcji widzów, należy uznać, że nas, aktorów, po stworzeniu udanej roli należy "uśmiercać" - wtedy publiczność natychmiast zaczyna za nami tęsknić.

- A propos ról... Zdradził Pan Stary Teatr dla "Klanu", teraz serial dla warszawskiego Teatru Polskiego....

- Nie, nie, niczego nie zdradzałem. Tak się toczy życie. Ale dom i rodzina jest w Krakowie. Tak żyję pomiędzy dwiema stolicami.

- To dość ciężkie życie tak "pomiędzy"...

- Ciężko to mają górnicy, ja mam ciekawie. Teraz jestem już etatowo w teatrze prowadzonym przez Andrzeja Seweryna. To wielki zaszczyt tam pracować. Gram w "Żeglarzu" i "Wieczorze trzech króli", planowana jest "Burza" w reżyserii znakomitego Dana Jemmetta. I pomyśleć, że w 1981 roku, wraz żoną, Majką Barełkowską, w "Polskim" właśnie zaczynaliśmy, u dyrektora Kazimierza Dejmka.

- Za młody Pan na stwierdzenie, że to powrót do źródeł...

- Zawsze powtarzam, że moje życie to spirala, nie koło. Że wznosi się do góry. Znów więcej czasu poświęcę teatrowi, także jeżdżąc z własnymi spektaklami, nie tylko grając w Polskim. Syn Łukasz jest moim menedżerem, więc niech zajmuje się również promocją moich spektakli.

- A drugi robi filmową karierę?

- Mateusz jest w Santa Monica w studiu filmowym. Teraz był w grupie oscarowej, która za film "Hugo" Martina Scorsese, za animacje, dostała Oscara - Mateusz robił tam wszystkie dymki. A córka poszła w nasze ślady, jest na trzecim roku szkoły teatralnej. Tak więc, jak pani widzi, cała rodzina ma wspólne tematy, mamy o czym rozmawiać.

- A jeśli ktoś znów chciałby się spotkać z Piotrem Cyrwusem...

- To zapraszam do "Polskiego" i w Polsce na moje przedstawienia: "Ławeczkę", "Zimny prysznic", "Zapiski oficera..." i "Wariacje enigmatyczne". A potem, mam nadzieje, na dobry serial.

Rozmawiała Jolanta Ciosek

Print Informacja z dnia 27-03-2012, opublikowana przez: Mariusz Foryt była czytana 2640 razy
Źródło: Dziennik Polski więcej z tej kategorii (Dziennik Polski)

Podobne wiadomości:









Urząd Miasta Nowy Targ, 34-400 Nowy Targ ul. Krzywa 1, tel. 18 2611200
© 2009 Informatyka - Jeżeli widzisz błąd na stronie napisz o tym do nas
Polityka cookies i innych podobnych technologii
Klauzula informacyjna RODO
Deklaracja Dostępności
SLE