X
Narodowy Spis Powszechny Ludnoci i Mieszka 2021
RSS facebook
BIP Biuletyn Informacji Publicznej

eUrząd

ePUAP
Znajdź żłobek

Pogoda Serwis pogodowy IMGW
Miejski Ośrodek Kultury
Miejska Biblioteka Publiczna
Miejskie Centrum Sportu i Rekreacji
MMKS Nowy Targ
Nowy Targ - stolica Podhala miasto z 670-letnią historią, określane przez wszystkich Górali jako Miasto.

» więcej o mieście

Nasze Osiągnięcia

ISO9001:2015

#ekoLiderzy2018

JP II Nowy Targ
Nad Dunajcem
Album-Ocalic
NT Szlak Rowerowy
Rowerowy Nowy Targ
PAP Samorząd
Miejska Orkiestra
nowytarg24.tv
PPUZ
NFOŚiGW
Czyste spalanie
Amazonki
Fundacja im. A. Worw
Aeroklub
WKU Nowy Targ
Pakiet dla średnich
Malopolska

Google Translate - tłumaczenie maszynowe strony:

           
Aktualnie stronę ogląda osób: 81
Państwo spłaca rachunki za zajęte grunty

ROZMOWA z Krzysztofem Sankiem - naczelnikiem Wydziału Geodezji w nowotarskim Starostwie

Na gwiazdkę niektórzy mieszkańcy powiatu nowotarskiego dostali długo oczekiwane "prezenty": od kilkuset złotych do kilkudziesięciu tysięcy. A część z nich już traciła nadzieję na odszkodowania...

- Owszem, były to kwoty nawet kilkudziesięciotysięczne, gdy w grę wchodziły np. grunty zajęte pod drogę powiatową na Kowańcu w Nowym Targu. Ludzie dostali te pieniądze tytułem odszkodowań za grunty zajęte pod drogi publiczne.

Pod uwagę brany był stan na 31 grudnia 1998 r. Dopiero pamiętny art. 73 przepisów wprowadzających do ustawy reformującej administrację publiczną spowodował, że 1 stycznia 1999 r. z mocy prawa nieruchomości zajęte pod drogi przeszły na własność państwa. Temu, kto figurował w księdze wieczystej lub jego następcom prawnym, należały się więc odszkodowania.

- Ilu mieszkańców Nowotarszczyzny wniosło o takie odszkodowania i jakie to były kwoty?

- Do 31 grudnia 2005 r., bo wtedy mijał termin, wpłynęło ok. 1000 wniosków z całego powiatu. W każdym przypadku wymagana jest decyzja stanowiąca przejście prawa własności i wydaje ją wojewoda przy udziale właścicieli gruntów oraz zarządców dróg, a kwotę każdorazowo szacuje biegły. Wyceny wahają się od 15 do 200 zł za metr kwadratowy zajętej nieruchomości, zależnie od jej położenia.

- Kto wypłaca te pieniądze?

- Za państwo, województwo i powiat płaci Skarb Państwa, a gminy płacą same. Podstawą do wypłaty musi być decyzja stanowiąca wojewody, a takich decyzji dużo nie było.

- Brak dowodów "zajętości" nie był wszakże jedynym powodem długiego czekania na odszkodowania?

- Na początku był problem z finansowaniem, ponieważ powiat nie dostawał takich pieniędzy z budżetu. Tylko kilkadziesiąt tysięcy złotych rocznie przychodziło na same szacunki. Sytuację zmieniło dopiero uruchomienie w 2008 r. rezerwy ministra finansów. W latach 2008, 2009 i 2010 wypłaty orzeczone przez starostę opiewały na ok. 5 milionów zł. Z tego 3 miliony wypłacił Skarb Państwa, a 1 milion 800 tys. - gminy. Teraz orzeczone kwoty przychodzą dość płynnie.

- Ale daleko jeszcze do zaspokojenie wszystkich roszczeń.

- Nasilenie wypłat przypadło na lata 2008 - 2009, kiedy wydawanych było po ok. 200 decyzji rocznie. Teraz wniosków do załatwienia jest ok. 600, z czego komplet dokumentów ma 100 spraw. Dla tych stu w najbliższym czasie będzie ustalana wysokość odszkodowań. Pozostałe wnioski wymagają dopiero decyzji wojewody.

- Jak długie może być czekanie tych pozostałych?

- Chcemy wystąpić do wojewody z pytaniem, czy są prowadzone postępowania. Gdyby na opracowania geodezyjne udało się przeznaczyć kilkaset tysięcy zł - można by już o wszystko wystąpić do wojewody i w dwa lata bylibyśmy w stanie zakończyć sprawy odszkodowawcze.

- A co z wnioskami złożonymi po 2005 r.?

- Jest orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego, wydane wskutek skargi obywatelskiej, które mówi, że nie ma możliwości pozytywnego rozpatrzenia.

- Czy kwoty odszkodowań zadowalają ludzi?

- W większości przypadków godzą się na nie, bo są realne, porównywalne do sąsiedztwa. Odwołania mamy więc pojedyncze.

 - Nie wszyscy właściciele zajętych gruntów jednak wystąpili z wnioskami.

- Powiat ma 800 tysięcy działek, pod drogami - kilkadziesiąt tysięcy, a wniosków było ok. 1000. Mimo obwieszczeń, składali je głównie ci, którzy dowiedzieli się o takiej możliwości np. z ambony czy od sołtysa. Często też ludzie machali ręką na odszkodowania, bo droga podniosła im wartość działki, która stała się budowlana.

Rozmawiała ANNA SZOPIŃSKA

Print Informacja z dnia 27-01-2011, opublikowana przez: Mariusz Foryt była czytana 2384 razy
Źródło: Dziennik Polski więcej z tej kategorii (Dziennik Polski)

Podobne wiadomości:









Urząd Miasta Nowy Targ, 34-400 Nowy Targ ul. Krzywa 1, tel. 18 2611200
© 2009 Informatyka - Jeżeli widzisz błąd na stronie napisz o tym do nas
Polityka cookies i innych podobnych technologii
Klauzula informacyjna RODO
Deklaracja Dostępności
SLE