Kim była Anna Gramatyka-Ostrowska – pierwsza polska graficzka i pionierka książki obrazkowej? Dowiedzą się tego Państwo na wyjątkowej wystawie pt. "Pierwsza polska projektantka graficzna Anna Gramatyka-Ostrowska. Książki dla dzieci i nie tylko...", której otwarcie odbędzie się 13 lutego 2026 (piątek) o godz. 17.00 w Muzeum Drukarstwa w Nowym Targu.
Kim była Anna Gramatyka-Ostrowska – pierwsza polska graficzka i pionierka książki obrazkowej?
Dowiedzą się tego Państwo na wyjątkowej wystawie pt. "Pierwsza polska projektantka graficzna Anna Gramatyka-Ostrowska. Książki dla dzieci i nie tylko...", której otwarcie odbędzie się 13 lutego 2026 (piątek) o godz. 17.00 w Muzeum Drukarstwa w Nowym Targu. Twórczość Anny Gramatyki-Ostrowskiej pokazuje, jak nowoczesna była przedwojenna polska grafika. Historia Anny Gramatyki-Ostrowskiej to opowieść o talencie, zapomnieniu i sztuce, która wraca po latach.
_____________________________________________________________________
Kuratorzy: Jan Straus, Magdalena Koziak-Podsiadło, Wiktoria Kowalczyk-Szlaga
Organizator: Muzeum Drukarstwa w Nowym Targu Dział MCK w Nowym Targu
Partnerzy: Muzeum Mazowieckie w Płocku, Wojewódzka Biblioteka Publiczna im. Marszałka Józefa Piłsudskiego w Łodzi
Wystawa potrwa do 27 marca 2026 r.
_____________________________________________________________________
Prawdopodobnie był rok 1930, gdy Anna Gramatyka-Ostrowska postanowiła przenieść się pod Giewont. Zamieszkała w willi Bajbuza, dziś na ulicy Antałówka na Wierch 32. Był to zapewne jeden z trudniejszych momentów w jej życiu. Właśnie wtedy, wskutek gruźlicy, zmarł jej drugi mąż – Antoni Ambrożewicz herbu Bajbuza.
Małżeństwo przyjaźniło się z Witkacym. Ona – malarka, graficzka i projektantka książek; on – literat, tłumacz i filozof. Po jednym z ich spotkań pozostały dwa pastelowe portrety wykonane przez Witkacego, najprawdopodobniej tego samego wieczoru.
Po przeprowadzce na Antałówkę Gramatyka-Ostrowska tworzyła już znacznie mniej intensywnie niż wcześniej. Dlaczego? To wciąż pozostaje tajemnicą. Czy była to żałoba, choroba, a może zwyczajna proza życia i wojennej rzeczywistości, które nie sprzyjały pracy twórczej? Być może wśród czytelników „Tygodnika Podhalańskiego” znajdą się osoby, które pamiętają artystkę, znają jej losy lub posiadają pamiątki, dokumenty bądź fotografie.
Dom Anny Gramatyki-Ostrowskiej był piękny, urządzony z wyczuciem – i zarazem niezwykły. Pisze o tym Halina Ostrowska-Grabska, siostrzenica jej pierwszego męża krakowskiego mecenasa Kazimierza Ostrowskiego, w książce „Bric à brac. 1848–1939”. Przywołuje ona urocze wspomnienie „ciotki Gramatyki z ulicy Retoryka”, jak nazywano artystkę w rodzinie.
Gramatyka hodowała rasowe owczarki collie – wówczas rzadko spotykane psy – z których sierści… przędła wełnę. Powstawały z niej rękawiczki, a nawet swetry. Psy były przy tym znakomicie wychowane. Każdego ranka Anna nastawiała mleko w garnuszku, a owczarek siadał obok na stołku. Gdy mleko zaczynało się podnosić, pies szczekał. Artystka przybiegała do kuchni, zanim wykipiało, a Smyk (tak miał na imię jeden z owczarków) zeskakiwał ze stołka, wyraźnie dumny ze swojego zadania. To historia zabawna i sugestywna – podobnie jak cała twórczość tej niezwykłej artystki.
Anna Gramatyka-Ostrowska urodziła się i wychowała w Krakowie przy ul. Studenckiej 15. Jej ojcem był znakomity malarz Antoni Gramatyka, współpracownik Jana Matejki. Odebrała doskonałe wykształcenie artystyczne: najpierw w szkole Toli Certowiczówny w Krakowie, później w słynnej paryskiej Académie Julian. Po powrocie do Polski związała się z Towarzystwem Polska Sztuka Stosowana, z którym wystawiała swoje prace oraz współtworzyła projekty druków i katalogów. Uczyła również rysunku na Wyższych Kursach dla Kobiet Baranieckiego.
Jej twórczość była niezwykle różnorodna – obejmowała malarstwo, projekty witraży, kostiumy i scenografie teatralne, a także grafikę użytkową: plakaty, dyplomy, winiety czy kartki pocztowe. Najbliższa okazała się jej jednak grafika książkowa. Projektowała okładki, ilustracje i układy typograficzne, współpracując z wieloma wydawnictwami oraz autorami literatury dziecięcej, m.in. Zofią Rogoszówną i Marią Dynowską. Książki ilustrowane przez Gramatykę-Ostrowską wyróżniały się przemyślanym układem, eleganckim formatem i wyjątkową dbałością o detale – zarówno graficzne, jak i introligatorskie.
Co istotne, artystka nie ograniczała się jedynie do ilustrowania cudzych tekstów. Często sama była inicjatorką i autorką projektów. Kulminacją tej działalności stała się wydana w 1932 roku książka „Smyk i urwis. Dziwne przygody wesołej czwórki” – autorska, nowatorska opowieść graficzna dla dzieci, dziś uznawana za jedno z pierwszych polskich picture books.
Trzeba to powiedzieć wprost: zarówno artystka, jak i jej twórczość popadły na długie lata w zapomnienie. Na szczęście nie bezpowrotnie. Dzięki uprzejmości warszawskiego bibliofila i kolekcjonera Jana Strausa oraz zbiorom Biblioteki Wojewódzkiej w Łodzi, Muzeum w Płocku – w Muzeum Drukarstwa w Nowym Targu można dziś zobaczyć imponujący wybór jej prac.
Na wystawie prezentowane są nie tylko książki dla dzieci, lecz także inne przykłady grafiki użytkowej: kartki pocztowe, znaki drukarskie, rysunki, projekty winiet i okładek. To zbiór unikatowy, świadczący o znakomitej klasie zakopiańskiej artystki. Zapraszamy miłośników tajemnic, historii książki i ilustracji do odkrycia świata Anny Gramatyki-Ostrowskiej – pierwszej polskiej graficzki.
Magdalena Koziak-Podsiadło
Podobne wiadomości
Zbadaj piersi w mammobusie
Kondolencje