RSS facebook
BIP Biuletyn Informacji Publicznej

eUrząd

ePUAP
Znajdź żłobek

Pogoda Serwis pogodowy IMGW
Miejski Ośrodek Kultury
Miejska Biblioteka Publiczna
Miejskie Centrum Sportu i Rekreacji
MMKS Nowy Targ
Nowy Targ - stolica Podhala miasto z 670-letnią historią, określane przez wszystkich Górali jako Miasto.

» więcej o mieście

Nasze Osiągnięcia

ISO9001:2015

#ekoLiderzy2018

JP II Nowy Targ
Nad Dunajcem
Album-Ocalic
NT Szlak Rowerowy
Rowerowy Nowy Targ
PAP Samorząd
Miejska Orkiestra
nowytarg24.tv
PPUZ
NFOŚiGW
Czyste spalanie
Amazonki
Fundacja im. A. Worw
Aeroklub
WKU Nowy Targ
Pakiet dla średnich
Malopolska

Google Translate - tłumaczenie maszynowe strony:

           
Aktualnie stronę ogląda osób: 85
Nowy Targ pożegnał śp. Marka Fryźlewicza

Nowy Targ pożegnał dziś śp. Marka Fryźlewicza – wieloletniego burmistrza miasta. W uroczystej mszy św. odprawionej w kościele pw. Najświętszego Serca Pana Jezusa uczestniczyło blisko 40 kapłanów, żegnali go przedstawiciele władz samorządowych z Nowego Targu i nie tylko, żegnali parlamentarzyści i urzędnicy. Ulice, wzdłuż których przechodził kondukt żałobny pełne były mieszkańców, którzy w ten sposób towarzyszyli mu w ostatniej drodze.

W sztandarowej gali, dla uczczenia Honorowego Podhalańczyka,  stawiła się delegacja 21. Brygady Strzelców Podhalańskich. By towarzyszyć Mu w ostatniej drodze, a bliskim i przyjaciołom w żalu – przyjechali samorządowcy z Zakopanego, z gminy Nowy Targ oraz różnych miejscowości Podhala. Nie brakło i burmistrza Żywca Antoniego Szlagora.      

Koncelebrze przewodniczył bp Jan Zając, a wygłoszenie homilii przypadło w udziale ks. Kazimierzowi Kubatowi SDS, od lat zaprzyjaźnionemu z Markiem Fryźlewiczem. Kapłańskim słowem ogarnął on jednak wszystkich zmarłych w nieprawdopodobnie krótkich odstępach czasu braci Fryźlewiczów: 66-letniego ks. kanonika Andrzeja, 60-letniego Marka i 64-letniego ks. Jana, proboszcza z Naprawy.

Fragmenty Księgi Mądrości (Doświadczył ich jak złoto w tyglu i przyjął ich jak całopalną ofiarę) i Ewangelii (Jeżeli ziarno pszenicy wpadłszy w ziemię nie obumrze, zostanie tylko samo, ale jeżeli obumrze, przynosi plon obfity) – splotły się z refleksją o tym, co łączyło całą trójkę:

– Wszyscy trzej charakteryzowali się jakaś głęboką, wewnętrzną uczciwością, integralnością, a w sprawach religii – bezkompromisowością.

Przyjaciela wspominał jako pasjonata „zakochanego w historii miasta”, zaangażowanego w mnóstwo działań, które służyły jego dobru i rozwojowi, a jednocześnie tego, który nigdy nie tracił z pola widzenia ubogiego człowieka.

Kondolencje dotarły m.in. od abpa Marka Jędraszewskiego i z bratniego niemieckiego Radevormwald, które śledziło w Internecie transmisję pogrzebowych uroczystości. W murach kościoła, już po Mszy, żegnali Zmarłego ludźmierski ks. kustosz Jerzy Filek, poseł Edward Siarka, burmistrz Grzegorz Watycha, przedstawiciele Rycerzy KolumbaAkcji Katolickiej, Związku Podhalan, radnych; burmistrz Żywca i prof. Stanisław Hodorowicz.  Limbową gałązkę na trumnie położył w trakcie jego przemowy poseł Andrzej Gut-Mostowy – bo nią, jak stary zwyczaj każe, żegna się druhów górali.

Natomiast córka Magda i syn Maciej żegnali tatę w imieniu całej rodziny – dialogiem, od którego kamień by skruszał. Świadcząc, że mądrych i dzielnych młodych ludzi potrafił on wychować swoim przykładem.  

Po żałobnej ceremonii bryczkę z trumną pociągnęły kare konie. Eskortowany przez radiowozy kondukt z modlitwą przemierzał miasto ulicami Królowej Jadwigi i Szaflarską. Towarzyszyła mu Miejska Orkiestra, towarzyszyła i góralska muzyka. A gdy wszedł w rynek – przywitały go pochylone sztandary szkół, stojące w szeregiem przy wschodniej pierzei. Czekał tam hokejowy narybek, czekali goprowcy, a kawałek dalej, przy Komendzie Powiatowej PSP – salutowali strażacy. Ludzie wychodzili przed domy, przed sklepy, żeby zmówić „Wieczne odpoczywanie…” i wspomnieć gospodarza miasta, który tylu ludzi znał z nazwiska, imienia i przydomku, z tyloma był w przyjaźni i w kontaktach wcale nie urzędowych.

Tłum nowotarżan i przyjezdnych w pierwszy cudownie słoneczny dzień po deszczach odpłacał się obecnością i modlitwą temu, który bardzo chciał być wśród ludzi i służyć im na różne sposoby. Temu, który odszedł za szybko, z marszu, lecz spełniał swe życie intensywnie, żarliwie, godnie, z wiarą i w perspektywie bożego prawa.

Trumnę na przemian nieśli strażacy i górale.

Nad grobem zagrała Mu ostatni raz Miejska Orkiestra, górale wyciągnęli nutę żałobnego marsza „Hej, Janicku, gaśnie po górach śleboda…”, zawyła strażacka syrena, a na koniec długo drżały w powietrzu nuty piosenki „Sound of silence”, bo karteczkę z tytułem tego właśnie utworu znalazł syn w portfelu ojca.   

os/asz

 

Print Informacja z dnia 17-05-2020, opublikowana przez: Mariusz Foryt była czytana 448 razy
Źródło: nowytarg24.tv więcej z tej kategorii (nowytarg24.tv)

Podobne wiadomości:









Urząd Miasta Nowy Targ, 34-400 Nowy Targ ul. Krzywa 1, tel. 18 2611200
© 2009 Informatyka - Jeżeli widzisz błąd na stronie napisz o tym do nas
Polityka cookies i innych podobnych technologii
Klauzula informacyjna RODO
SLE