Projekty Unijne Miasta Nowy Targ

Dziś mamy: poniedziałek
- 28 lipca 2014 roku

209 dzień roku, 31 tydzień roku.
Wschód słońca: 5:05
Zachód słońca: 20:27

Imieniny obchodzą: Świętomir, Innocenta, Innocenty, Marcela, Pantaleon, Samson, Wiktor, Wiktoriusz

Burmistrz Miasta
mgr inż. Marek Fryźlewicz

Nasze Osiągnięcia

SLE

ISO

Nagrody
Nowy Targ - stolica Podhala miasto z 660-letnią historią, określane przez wszystkich Górali jako Miasto.

» inne miasta w internecie
» więcej o mieście
JP II Nowy Targ
Album-Ocalic
Karta Dużej Rodziny
Dz Urz Woj. Małop
NT Szlak Rowerowy
PAP Samorząd
Miejska Orkiestra
Euroregion Tatry
PPWSZ
Kropla IPA
NFOŚiGW
Aeroklub
UTW
NTvK
Fundacja im. A. Worw
Adopcja zwierząt
Wirtualny Sztetl
RCL

Kanał informacyjny rss

Aktualnie stronę ogląda osób: 52
Zaczarowany Nowy Targ

Nowy Targ od lat ponad 700 handlem stoi. Nie byłoby Miasta bez czwartkowego jarmarku i jego sobotniej dogrywki. Bez setek sklepów, w których handel kwitnie przez 7 dni w tygodniu. Wśród nich są również takie, do których wchodzi się nie tylko po to, by coś kupić.

Bulwarowa 1

To miejsce wpisało się już w zbiorową wyobraźnię nowotarżan. Przed wojną mieściły się tu luksusowe delikatesy.

Danuta Różańska w swoim zaczarowanym świecie korali przy ul. Długiej 60 Fot. Beata Zalot

 

Dzisiaj po delikatesach została kaligraficzna buchalteria, znajdująca się w archiwum pani Marii Skalskiej, która pod tym adresem od 20 lat prowadzi sklep z antykami. Sklep, który powstał z miłości do pięknych rzeczy i z połączenia różnorodnych tradycji: szlacheckich korzeni właścicielki, kupieckiej historii miasta i rodziny jej męża oraz miłości do chłopskiej kultury Podhala. Dobry smak nie zna uprzedzeń klasowych. W sklepie pani Marii stoją obok siebie w zgodzie dworskie sekretarzyki z XIX wieku, drewniany magiel i malowana góralska skrzynia - rzeczy uratowane spod siekiery w czasach, gdy marzyliśmy o meblościankach na wysoki połysk. U pani Skalskiej można siedzieć godzinami, bo liczba zgromadzonych tu przedmiotów zdaje się nieprzebrana. Srebrne zastawy, brązowe ozdoby ogrodowe, stara porcelana, obrazy sygnowane przez nie byle jakich artystów, intarsjowane meble, a nawet powozowe latarnie, w których szklanych kloszach nadal kręcą się woskowe łzy dawno zgasłych świec. Oczywiście, będąc tutaj z wizytą, nie zaszkodzi mieć w kieszeni parę tysiączków ale i za paręnaście złotych można nabyć śliczny bibelocik. A zupełnie za darmo można odetchnąć na moment od wszechobecnej estetyki plastiku.

Rynek 5

Po drodze z Bulwarowej każdy szanujący się zbieracz powinien zaglądnąć do piwnicy pod Rynkiem nr 5, gdzie mieści się „Pchli Targ" pani Czesławy Skawskiej. Czego tutaj nie ma! Stare oleodruki, podręcznik o hodowli trzody chlewnej, karty do tarota, lampy miski, dzbanuszki, talerze, drewniane narty i ręcznie robiona końska uprząż. Ceny wahają się od złotych dwóch do paru tysięcy Miejsce idealne dla osób z wyobraźnią, które tym nadgryzionym zębem czasu rupieciom umieją znaleźć nowe zastosowanie. Bo kto powiedział, że lekko wyszczerbiona porcelana musi wylądować na śmietniku, skoro fantastycznie nada się na ozdobną donicę? A końskie chomąto może służyć za dekorację w stylowej restauracji. Trzy obszerne sale „Pchlego Targu" to miejsce, gdzie „z braku wieczności zgromadzono dziesięć tysięcy starych rzeczy", jak pisała noblistka w wierszu o muzeum. Z tym zastrzeżeniem, że wystawione tutaj rzeczy mają szansę na drugie życie.

Rynek 36

Kto ma dosyć nostalgii za minioną świetnością, może po drodze wpaść do Kwiaciarni Artystycznej „Anna", lokalu znanego nowotarżanom od lat 17, ale od kilku miesięcy tętniącego nową werwą dzięki nowemu właścicielowi. Staś Skiba, ogrodnik z wykształcenia i temperamentu, postanowił nadać temu miejscu nowy sznyt i wśród kwiatów powiesić obrazy. Marzy mu się, że do jego kwiaciarni ludzie będą wchodzić nie tylko po okolicznościowe wiązanki, ale również po to, by popatrzeć. Na kwiaty, do których miłość odziedziczył po matce, na malarstwo pędzla jego serdecznego przyjaciela Wojtka Winiarczyka. Obrazy, które wiszą w kwiaciarni, znalazły się tam nieprzypadkowo. Mają nam przypomnieć urodę dawnej podhalańskiej wioski, opowiadać o malwach, co w przydomowych ogródkach witały domowników i gości, o słonecznikach roześmianych zza płotu. - Dziś nas witają aleje tui i cyprysów i starannie przycięte trawniki. Kosiarki robią tu chyba lepszą karierę od motyki, niestety - wzdycha Staś. Na jednym z obrazów jest kościół ze Stasia rodzinnych Szaflar. Wojtkowi spodobała się nasza wieża kościelna w Szaflarach. Dlatego, ze jest ładna i dlatego, że te zegary pokazują, że czas we wsi się nie zatrzymał nawet na kościele - komentuje Staś ogrodnik jeden ze swoich eksponatów.

Długa 60

O tym, że się nie zatrzymał, przekonuje nas kolejny sklepik z ładnymi rzeczami, tym razem zupełnie nowymi, robionymi od ręki i na zamówienie przez państwa Różańskich. Historia powstania tego miejsca sama w sobie jest zabawna. - Chcieliśmy wrócić z emigracji i zastanawialiśmy się nad czymś własnym. Nad czymś, co moglibyśmy lubić, jeśli już nie kochać - opowiada pan Rafał, podczas gdy jego żona rozmawia z klientką, która właśnie przyszła odebrać zamówiony breloczek. Na pomysł robienia biżuterii metodą dekupażu pan Rafał wpadł, czytając kobiecą prasę. - Gazety to moja pasja - tłumaczy się pan Rafał. Początki były trudne.

- Cali byliśmy w kleju - wspominają ze śmiechem. Dzisiaj klientki przychodzą z kawałkami tkaniny, z których sprawiły sobie kreacje, a pani Różańska wyczarowuje z nich komplety ręcznie robionej, niepowtarzalnej biżuterii. Na życzenie klientki mogą to być kolczyki z motywami góralskimi lub wisiorek z twarzą Marylin Monroe - co kto lubi, w czym komu do twarzy Pomysł chwycił.

- Jeśli czegoś nam brakuje, to czasu. Mamy jeszcze tyle nowych pomysłów - opowiadają entuzjastycznie właściciele sklepiku. Ich energia i radość życia przenosi się na wytwarzaną przez nich biżuterię - zabawną i bezpretensjonalną. Ich sklepik przypomina, że kultura to przede wszystkim twórcza zabawa.

Ceramiczna 7

To już dłuższa wędrówka, ale warto ją odbyć, bo celem jest miejsce niezwykłe. Na ulicy Ceramicznej mieści się Kaflarnia pana Wiktora Polaka. To prawdziwie rodzinny interes, założony w I931 roku, przechodzący z ojca na syna już przez 3

Ceramiczna 7. Scenka rodzajowa wykonana w Kaflami Wiktora Polaka. Fot. Maria Łaś

pokolenia. Kaflarnia prowadzona jest bez przerwy co nie przeszkadzało panu Wiktorowi zostać Mistrzem Polski w rajdach samochodowych i „sprawdzić osobiście, czy ziemia jest okrągła". Trudno to ustalić z całą dokładnością, ale jakieś 2/3, a może i 3/4 wszystkich pieców w regionie wyszło spod ręki któregoś z Polaków. Właściwie nie samych pieców - tym zajmują się fachowi zduni. Pan Wiktor specjalizuje się w kaflach. W jego zakładzie robi sieje ręcznie: wypieka, maluje i glazuruje. Stąd wyjeżdżają czasem daleko w Polskę, czasem za granicę. W podwórku przy Ceramicznej od samego wejścia witają nas sterty wypieczonych na miejscu kafli. Niektóre pięknie malowane soczystymi, lśniącymi kolorami, inne dekorowane reliefem. Na miejscu można też zobaczyć ozdobione nimi piece i kominki. Taki piec sam w sobie tworzy miejsce, duszę domu. Ale kafli można też użyć do wyłożenia kuchni lub łazienki, można z nich stworzyć gzymsy i nadproża - fantazja klientów nie zna granic. W sklepiku pana Polaka można kupić kafle pojedyncze, robione na specjale okazje, na przykład święta Bożego Narodzenia lub Wielkiejnocy, idealne na nietuzinkowy prezent.

Tradycje i inspiracje

Ten spis ciekawych miejsc i ludzi można by zapewne kontynuować. Pokazują one, jakim bogactwem jest otaczająca nas różnorodność. Nowy Targ, tak jak całe Podhale, jest chyba jednym z najbardziej ruchliwych miejsc w kraju. Ludzie tu przyjeżdżają i ludzie stąd emigrują. Często po to, by wrócić. I jedni, i drudzy od lat wzbogacają tę kulturę wielością tradycji i inspiracji. Spacer po opisanych tu miejscach uczy jeszcze jednego: kultura i sztuka to nie eksponaty zamykane w muzeach. To to, co tworzymy w naszym życiu, czym się otaczamy i bawimy. A więc: bawmy się!

(Maria Łaś)

Print Informacja z dnia 22-07-2013, była czytana 855 razy
Źródło: Tygodnik Podhalański więcej z tej kategorii (Tygodnik Podhalański)

Podobne wiadomości:









Urząd Miasta Nowy Targ, 34-400 Nowy Targ ul. Krzywa 1, tel. 18 2611200
© 2009 Informatyka - Jeżeli widzisz błąd na stronie napisz o tym do nas
Polityka cookies i innych podobnych technologii
Lang. Polish Lang. Deutch Quality International 2013 Małopolskie Wektory Współpracy Rzeczpospolita Fair Play ISO ISO SLE