RSS facebook
Dziś mamy: czwartek
- 14 grudnia 2017 roku

348 dzień roku, 50 tydzień roku.
Wschód słońca: 8:27
Zachód słońca: 16:41

Imieniny obchodzą: Alfred, Arseniusz, Izydor, Naum, Pompejusz, Sławobor, Spirydion

BIP Biuletyn Informacji Publicznej

ePUAP

Pogoda Serwis pogodowy IMGW
Mapa Monitoringu powietrza
Jubileuszowy Kalendarz Imprez - 670 lat Nowego Targu
Miejski Ośrodek Kultury
Miejska Biblioteka Publiczna
Miejskie Centrum Sportu i Rekreacji
MMKS Nowy Targ
Nowy Targ - stolica Podhala miasto z 670-letnią historią, określane przez wszystkich Górali jako Miasto.

» więcej o mieście

Nasze Osiągnięcia

ISO

SLE

EKOlogiczna Gmina

Więcej Niż Energia

JP II Nowy Targ
Nad Dunajcem
Album-Ocalic
NT Szlak Rowerowy
Rowerowy Nowy Targ
PAP Samorząd
Miejska Orkiestra
nowytarg24.tv
PPWSZ
NFOŚiGW
Czyste spalanie
Amazonki
Fundacja im. A. Worw
Aeroklub
WKU Nowy Targ
Malopolska

Google Translate - tłumaczenie maszynowe strony:

           
Aktualnie stronę ogląda osób: 95

Przemówienie Kazimierza Koszycy, ucznia kl. VIII gimn. W N. Targu
„Gazeta Podhala”, Nr 10, 15 listopada 1936 r., s. 5-6.

Przemówienie

Kazimierza Koszycy, ucznia kl. VIII gimn. W N. Targu, wygłoszone w tymże gimn. z okazji Święta Niepodległości 11.XI.1936 r.

Z pomiędzy rozlicznych manifestacji państwowych, dzień 11 listopada tym się właśnie ciekawie wybija na czoło, że w istocie swej nie stanowi dla nas tylko chwil wspomnienia, czy oddania hołdu czemuś, co minęło błysło wspaniale, a potem zaskrzepło w jednej formie posągowego oblicza.

Przeciwnie, dzisiejsze święto ma w sobie cos, co czyni je wiecznie żywym, ciągle innym, nowym – wciąż aktualnym, frapującym. Ma w sobie coś, co samo przez się nie pozwala wyłącznie tylko zatapiać się w świetlanej przeszłości, ale przede wszystkim każe zdrowo spojrzeć na to co jest i pomyśleć, jak dalej będzie, jest coś co nie dozwala nam ograniczyć się tylko do wspomnień tamtych chwil z zarania naszej państwowości i tamtych dzieł, ale nakazuje równocześnie oceniać cały miniony przeciąg 18 lat i chwilę obecną z jej blaskami i mrokami, a następnie wyciągnąć z tego postanowienia i plany. – Doroczny więc obchód odzyskania bytu państwowego jest jak gdyby ogniwem łączącym w jeden łańcuch wszystkie wysiłki i prace nad rozwojem Państwa – jest dniem jakby zamknięcia bilansu minionego okresu i rozpoczęcia nowych rachunków.

To jest specyficzna cecha dnia dzisiejszego, kiedy trzeba czynić rachunek sumienia, reasumując nasz dotychczasowy dorobek, nie rozpływając się jednak przy tym w „bogoojczyźnianym”, naszpikowanym frazesami entuzjaźmie, lecz widząc wszystkie niedociągnięcia, braki i bolączki, zrozumieć swą niedoskonałość i postanowienie mocne dążenia do lepszej przyszłości powziąwszy, w czyn je przekształcić.

Czyńmy więc rachunek sumienia; gmerajmy w przeszłości szukając prawd może już gotowych, które by rozwiązanie zagadnień, stojących przed nami dać mogły – zdobądźmy się na męskie postawienie sprawy; powiedzmy sobie otwarcie, - jest źle, ale tak dalej być nie może, dążmy więc, aby było lepiej. Spójrzmy zatym w lata minione; - cała ich otchłań wydaje się nam dziś wypełnioną Duchem Wielkiego Marszałka, - człwieka, który swą potężną indywidualnością rozsadził ramy codziennego życia i ponad nim sięgnął tam, gdzie my dopiero po latach przez żmudną, codzienna pracę przybijemy i dopiero wtedy napawdę zrozumieć potrafimy Jego niepojęte poczynania i myśli. Dotychczas wielkość Jego intuicyjnie wyczuwaliśmy, nigdy bowiem odnośnie do Niego nie zdołaliśmy się zdobyć na zimną, rozumową analizę. Wierzyliśmy w Niego i kochaliśmy Go. Ta wiara i ta miłość była dla nas jedynym i ostatecznym pewnikiem.

Ale dziś jest inaczej. Człowieka, przedmiotu tej niezachwianej Wiary nie ma. Nie ma tego, który za nas o Polsce myślał, który też ja sobą symbolizował i był jej idei wyrazicielem jedynym i ostatecznym. Odszedł ten, który żył myślą o Niej...

Dziś trzeba się nadludzkim wysiłkiem zdobyć na zimna refleksję, trzeba surowo rozważyć ciężar odpowiedzialności, jaki spadł na nasze barki, trzeba samym zakosztować tych goryczy i słodyczy zarazem, jakie ona daje, trzeba samym dźwignąć brzemię...

Dziś nie wystarczy wierzyć i kochać. Dziś kult Komendanta nie może być celem, może być i musi być jedynie punktem wyjścia, oparcia się. Dziś kult wielkiego Marszałka nie może być także kultem przeszłości, jeśli chcemy, aby nie hamował twórczej aktywności dnia, lecz aby ją wzmagał. Musi być kultem i wiarą w przyszłość. Kazał nam państwo wolne utrzymać i je ulepszać... Chcemy niepodległej, potężnej sprawiedliwej Polski, to wiedzmy, że jest nędza i wyzysk, brak chleba, brak kultury.

„A przecież Polska nie dlatego powstała – mówił kiedyś wielki myśliciel St. Żeromski – żeby w niej ta sama stara nędza, jak za czasów najeźdźców daremnie krwawe łzy lała. Polska nie dlatego powstała, żeby dygnitarz, bogacz pędząc w automobilu, obryzgiwał dziadów i żebraków wtulonych w każdy kąt. Nie możemy dopuścić do tego – pisał po wojnie bolszewickiej – aby pokonanie czerwonej armii stało się triumfem warstw bogaczów, panów, posiedzicieli, a klęską ludzi pracy, ludzi ubogich. Pokonawszy bolszewizm na polu bitwy, musimy go pokonać w sednie jego idei. Na miejsce komunizmu należy postawić zasady wyższe odeń, sprawiedliwsze, doskonalsze...

Polska odrodziła się ze krwi i pracy męczenników po to żeby na miejsce, gdzie stała ciemnica niewoli rozpostarło się najjaśniejsze pracowisko postępu”.

Mamy postawione zagadnienie społeczne. Musimy je rozstrzygnąć w sposób godny ducha wielkiego Narodu. Rozwiązania tego problemu nie przyniosą nam obce doktryny, czy to komunistyczne, czy faszystowskie, lecz szukać go należy w z głębin ducha polskiego płynącej wierze. Kiedyś Józef Piłsudski powiedział: „całe życie walczyłem o znaczenie tego, co ludzie zowią imponderabiliami jak Cnota, Honor, Mestwo i w ogóle siły wewnętrzne człowieka”. I dziś ta walka jest aktualną, palącą, bo przecież to sprawa naszej nie tylko wartości osobistej, a także sprawa wartości ogólno narodowej, usprawiedliwienia naszej dumy, naszego stanowiska w rodzinie narodów.

Stanisław Brzozowski pisał: „Być Polakiem musi się stać dla człowieka przywilejem, rzeczywistą mocą. Słowo polskie ma zwiastować myśli, do których nikt się jeszcze nie dopracował. To musi się stać, bo wy to uczynicie... wszystkie umysły polskie, cała przednia straż narodu. Od waszej tylko woli to zawisło.

Nikt nie może Wam przeszkodzić w poznaniu, rozumieniu prawdy tej, uczynieniu z niej jedynego celu naszego wewnętrznego istnienia. – Tworzyć trzeba samowiedzę bohaterskiej rządzącej sobą pracy polskiej, być jej mową, myślą, sumieniem, krwią jej serca, sokiem jej nerwów. Oto jedyna droga. Gdziekolwiek bądź szukać będziecie, nie znajdziecie innej”.

Oto szlak leżący przed nami – odległy, trudny, kryjący niebezpieczeństwa, zasadzki, jakich nie znamy, ale przebyć go musimy, choć pracy męczącej, ponad siły wymaga, maszerujemy nim, burze i wichury zwyciężymy i światu kiedyś nowy 11 listopada ciśniemy. Dzień odrodzenia się duszy Polski, Polski, jaka przepowiedzieli nam nasi wieszczowie, o jaką całe życie walczył Piłsudski, a w której nie będzie zła nieprawości.

„Nadchodzi nowe pokolenie – mówi o nas Marszałek – młode pokolenie, które tej czary goryczy i rozkoszy, którejśmy dotykali, ustami swymi już nie dotknie. Niech idzie tam, gdzie czar więzienia ust nie krasi, ale i jadu nie daje, niech idzie zapominając o nas, by życie nowe tworzyć”.

Idziemy po prawdę duszy odrodzonej, idziemy tworzyć nowe wspaniałe życie, idziemy w przyszłość zdobywczym marszem, - ale o Komendancie ani o Jego czołowej kadrze nigdy nie zapomnimy, ani my, ani nasi synowie, ani historia. Duch Jego Mocarny tarczą nam będzie ciepłem chroniącym od zimna, śmierci, zarazy, światłem rozpraszającym mroki nocy burzliwych dziejowych, wskazując nam cel jedyny naszego życia, któremu na imię ma Polska!

Idziemy daleka drogą, w noc, z której przyszłość błyśnie ognia manifestem, tak samo jak niegdyś Ci, którzy w rok sierpniowy uwierzyli, że w plecakach swych niosą Polskę wolną, i my dziś wierzymy, że w sercach swych dźwigamy ten Cud, że „Polska stanie się jedynym Jeruzalem świata, gdzie przez gwałt, ale przez miłość spełni się Sprawiedliwość świata.”!

Oddając hołd pamięci bohaterów wznoszę okrzyk na cześć i chwałę Tej, której oni siebie samych w służbę bez reszty oddali. Polska niech żyje!

K

Aktualizacja: 19-06-2006r.
Oglądane: 6050 razy

Print Wersja do druku
Inne podstrony z tej kategorii:








Urząd Miasta Nowy Targ, 34-400 Nowy Targ ul. Krzywa 1, tel. 18 2611200
© 2009 Informatyka - Jeżeli widzisz błąd na stronie napisz o tym do nas
Polityka cookies i innych podobnych technologii
SLE