RSS facebook
Dziś mamy: czwartek
- 14 grudnia 2017 roku

348 dzień roku, 50 tydzień roku.
Wschód słońca: 8:27
Zachód słońca: 16:41

Imieniny obchodzą: Alfred, Arseniusz, Izydor, Naum, Pompejusz, Sławobor, Spirydion

BIP Biuletyn Informacji Publicznej

ePUAP

Pogoda Serwis pogodowy IMGW
Mapa Monitoringu powietrza
Jubileuszowy Kalendarz Imprez - 670 lat Nowego Targu
Miejski Ośrodek Kultury
Miejska Biblioteka Publiczna
Miejskie Centrum Sportu i Rekreacji
MMKS Nowy Targ
Nowy Targ - stolica Podhala miasto z 670-letnią historią, określane przez wszystkich Górali jako Miasto.

» więcej o mieście

Nasze Osiągnięcia

ISO

SLE

EKOlogiczna Gmina

Więcej Niż Energia

JP II Nowy Targ
Nad Dunajcem
Album-Ocalic
NT Szlak Rowerowy
Rowerowy Nowy Targ
PAP Samorząd
Miejska Orkiestra
nowytarg24.tv
PPWSZ
NFOŚiGW
Czyste spalanie
Amazonki
Fundacja im. A. Worw
Aeroklub
WKU Nowy Targ
Malopolska

Google Translate - tłumaczenie maszynowe strony:

           
Aktualnie stronę ogląda osób: 176

KRONIKA
Gazeta Podhalańska Nr 7 z dnia 25 marca 1934r. Gazeta Podhalańska Nr 4 z dnia 4 marca 1934r.
Uroczystości w Nowym Targu. W związku z Imieninami Marszałka Józefa Piłsudskiego odbyły się w Nowym Targu uroczystości przygotowane przez Związek Legjonistów i Związek Strzelecki. Na program złożyło się: Dnia 18 marca br. odbyło się o godzinie 9 nabożeństwo w kościele parafjalnym, w którem wzięli udział przedstawiciele władz, urzędów i wszystkie miejscowe organizacje. Po nabożeństwie do zebranych przemówił na rynku p. 'Stanisław Mróz, poczerń odbyła się defilada. Popołudnie wypełniły zawody strzeleckie oraz strzelanie dla publiczności, pod hasłem "10 strzałów ku chwale Ojczyzny" - zaś 19 marca odbyła się w godzinach wieczornych w Sokole uroczysta Akademja, z bogato opracowanym programem. Szczególnie uroczyście Imieniny Marszałka Piłsudskiego obchodziła młodzież gimnazjalna, która oprócz poranku urządziła własnerni siłami akademję w auli gimn. w godzinach wieczornych, na program której, złożyły się deklamacje, przemówienie, produkcje mu-zyczno-wokalne, oraz obrazek sceniczny. Podkreślić należy, iż akademję przeprowadziła i przygotowała sama młodzież gimn. Ogrom zaś pracy, włożonej w uroczystości, świadczy chlubnie o tem, iż kierunek wychowawczy gimnazjum jest zdrowy, nacechowany inicjatywą i pracą.

Zarząd Miejski w Nowym Targu ogłasza konkurs na stanowisko :
zawodowego burmistrza w Nowym Targu
z uposażeniem według VIII gr. uposażenia funkcjonarjuszów państw. (Dz.URP. Nr. 86, póz. 6631), plus 100 zł, dodatku reprezentancyjnego i funkcyjnego miesięcznie.
Warunki przyjęcia:
Określone art. 49, pkt. 6, ust. z dnia 23/111 1933 - o częściowej zmianie ustroju samorządu terytorjalnego (Dz.URP. Nr. 35, poz. 294), ponadto świadectwo zdrowia, wystawione przez lekarza urzędowego, świadectwo - moralności oraz nieprzekroczony 44 rok życia. 'Pierwszeństwo mają niepobierający zaopatrzenia emerytalnego, wzgl. renty.
Podania wraz z oryginalnymi dokumentami lub odpisami uwierzytelnionymi dokumentów i życiorysem należy wnosić do Tymcz. Zarządu Miejskiego w Nowym Targu, najdalej do dnia 16 marca 1934 r.

Mgr. Andrzej Stachoń - Komisarz Rządowy.

Gazeta Podhala Nr 3
z dnia 9 sierpnia 1936r.
„Gazeta Podhalańska”, Nr 43,
26 października 1930 r.

Opłaty za uczniów w Bursie w Nowym Targu, jak się dowiadujemy, będą wynosić dla synów rolników najwyżej 35 zł miesięcznie, a może nawet nie dosiągną tej kwotv, poza tem, jak donosiliśmy, jest przewidziane 12 stypendjów po 120 zł rocznie przedewszystkiem dla synów rolników. Podanie o stypendjum należy wnosić do Dyrekcji gimnazjum. Normalna opłata w Bursie dla wszystkich innych nie przekroczy 40 zł miesięcznie. -Podania o przyjęcie uczniów do Bursy należy wnosić najpóźniej do dnia 15 sierpnia do Zarządu Bursy w Nowym Targu.

Dnia 13 bm. Wyjechała drużyna reprez. Piłki nożnej m. N.Targu pod przewodnictwem p. inż. Papiera do Dolnego Kubina (Czecho-słowacja) celem wzięcia udziału w święcie sportowem Dolnego Kubina i rozegrania matchu piłki nożnej z drużyna słowacką. Po wymianie proporców odbył się match. Drużyna polska grała ofiarnie, a nawet była przez cały niemal przeciąg gry panią boiska. Doskonały jednak bramkarz Dolnego Kubina likwidował wszystkie strzały. Na niekorzyść drużyny nowotarskiej padła tylko jedna bramka. Wynik dla drużyny nowotarskiej bardzo dobry jeżeli się zważy, że drużyna słowacka jest drużyna ligową, a Dolny Kubin liczący coś ponad 3000 mieszkańców posiada stadjon. Pierwsze to spotkanie sportowe naszych zawodników z zagranicznymi zawodnikami daje rękojmię, że kontakt przyjacielski zawiązany będzie nadal trwał i nastąpi silna harmonja między Polakami i Słowakami nie tylko na polu sportowem ale i w każdej innej dziedzinie.
„Gazeta Podhalańska”, Nr 19,
10 maja 1925 r., s. 11.
„Gazeta Podhalańska”, Nr 4,
25 stycznia 1925 r., s. 9

Jaką drogą amerykanie chcą leczyć nałogowych alkoholików – pszczoły lekarzami, ale kuracja nie jest przyjemna. Już dawno mianowicie stwierdzono, że trucizna wprowadzona do krwi, przy ukąszeniach pszczół, jest doskonałym środkiem na reumatyzm i cierpienia artretyczne. Niejednokrotnie zdarzało się, że ludzie chorzy na wymienione choroby zostali przez pszczoły wyleczeni. Obecnie Ameryka zaczęła w tym kierunku robić doświadczenia i pewną liczbę pijaków poddała ukąszeniom pszczół. Ze zdumieniem lekarze spostrzegli, że pijacy kurowani w ten sposób, odczuwali nieprzeparty wstręt do trunków alkoholowych. Wobec tak dobrych wyników kuracji Amerykanie zamierzają obecnie szerzej stosować nowo wynaleziony trunek.

Dnia 7 bm. Wybuchł pożar w koszarach gen. Bossak Hauke (na Strzelnicy). Dzięki skutecznej akcji ratowniczej straży miejskiej i osób cywilnych, którzy łącznie z wojskiem wytężyli wszystkie siły, celem lokalizacji pożaru, udało się uratować barak bat. 4-tej od niechybnego spłonięcia. Za poświęcenie i prace składam ta drogą podziękowanie P. T. Siaskiewiczowi Janowi, Podkanowiczowi Andrzejowi, Jaskierskiemu Tomaszowi, Podkanowiczowi Jakubowi, Podkanowiczowi Józefowi, Chowańcowi Józefowi, Majerskiemu Michałowi, Chrabie Michałowi, Różańskiemu Stanisławowi, Różańskiemu Ignacemu, Dworskiemu Ignacemu, Kunie Stanisławowi, Sience Lachowi i uczniowi gimn. Bursie, który swoim zachowaniem się i młodzieńczym zapałem dawał przykład starszym

Komendant Garnizonu

„Gazeta Podhalańska”, Nr 40,
5 października 1924 r.
„Gazeta Podhalańska”, Nr 48,
27 listopada 1921 r. s. 5.

W dniu 28 września br. cały Nowy Targ i okolica były poruszone rzadką uroczystością jaka się w mieście miała odbyć. Dyrektorka powsz. Szkoły żeńskiej w N. Targu p. Izabela Libarakowa po 47 latach pracy naucz. (z tych 41 w N. Targu), naucz. tej samej szkoły p. Aniela Łojasiewiczówna po 36 latach (z tych 33 w N. Targu), naucz. szkoły męskiej w N. Targu p. Jan Góralik po 44 latach służby na Podhalu – odeszli w chlubnie zasłużony stan spoczynku. Po uroczystym nabożeństwie w kościele parafialnym odprawionem przez miejscowego proboszcza, X. Kanonika M. Wawrzynowskiego, przy śpiewie Chóru ludowego i dzieci szkolnych, sam Celebrans jako duszpasterz złożył Solenizantom od Ołtarza serdeczne życzenia i udzielił im błogosławieństwa.

Po nabożeństwie długi kilkotysięczny korowód ruszył przy dźwiękach orkiestry miejskiej straży pożarnej do Sokoła. Tam ogromna sala nie mogła pomieścić wszystkich uczestników uroczystości, wśród których przeważali byli uczniowie i uczennice Jubilatów. Rozpoczęła uroczystość orkiestra „Szopena”, poczem w przemowach składali hołd, cześć, uznanie i podziękę weteranom w twardej służbie narodowej; dyr. J. Zachemski, imieniem Rady miejskiej, która przez swych Delegatów ofiarowała p. Libarakowej artystycznie wykonany dyplom pierwszej obywatelki honorowej m. Nowego Targu, a p. Góralikowi i p. Łojasiewiczównej hołdownicze i dziękczynne pisma od Miasta – obywatelka Balińska mówiła od dawnych uczennic i ofiarowała P. Dyrektorce książeczkę Kasy Oszczędności z pewną kwotą pieniężną zebraną od b. Uczennic i Szkoły do dyspozycji według uznania Solenizantki, Ks. katecheta Sroka przemawiał imieniem koleżanek wreszcie Inspektor powiatowy p. Urbański jako reprezentant władzy szkolnej.

Szereg przemówień przeplatały piękne produkcje chóru uczennic Szkoły powsz. I Seminarjum naucz. żeńsk.

Dzieci szkol. I dawne uczennice zasypały formalnie kwiatami Swych wychowawców. Solenizanci dziękowali w szczerych rzewnych słowach za owację.

Podniosły uroczysty nastrój, jaki panował na sali, świadczył dowodnie o czci, jaką miasto otacza zasłużonych pedagogów. Oprócz obywatelstwa N. Targu uczestniczyli w uroczystości reprezentanci Władz z Pp. Starostami Dr. Bednarskim i Strzelbickim na czele. Nauczycielstwo z okolicy i Rodzina Solenizantów. Odchodzących do domów Jubilatów pożegnała Orkiestra miejska. Tą uroczystością dowiódł Nowy Targ, że umie być wdzięcznym za zasługi.

„Magistrat Nowego Targu wydał następującą odezwę:

OBYWATELE!

Wobec zwyżki marki polskiej, towary i artykuły żywności spadają w cenie, my jednak co dzień sprzedajemy i kupujemy drożej. Przy dalszej takiej gospodarce milionerem będzie człowiek, który będzie miał jedną koszulę.

Obywatele dość tej nadmiernej drożyzny i niszczenia samych siebie.

Zacznijmy żądać niższej ceny za cudzy towar i zacznijmy swoje sprzedawać taniej.

Żądajmy za odzież i obuwie niższej ceny i sami sprzedajmy taniej żywność i nabiał!

Nie kupujmy rzeczy drogich i niepotrzebnych nie róbmy niepotrzebnie magazynów w domu, bo przy wolnym handlu wszystko się nabędzie.

W ten sposób ceny towarów spaść muszą!

W ten tylko sposób zwalczymy drożyznę, paskarstwo i lichwę, gdy murem staniemy do walki!

Obywatele kto ma jasne poglądy, niech ratuje siebie i własne dzieci, miliony biedaków, wdów i sierót. Niech żąda sam zniżki i niech sam taniej sprzedaje.

Krach wojennego paskarstwa już bliski, wartość marki co dzień idzie w górę, pomóżmy do wielkiego zwycięstwa. Żądajmy zniżki i sprzedajmy taniej!

w. z. Burmistrza

Dworski”

„Gazeta Podhalańska”, Nr 22,
1 czerwca 1924 r., s. 6.

„Gazeta Podhala”, Nr 11,
29 listopada 1936 r., s. 7.

Mieszkańcy wsi położonych koło drogi z Zakopanego do Nowego Targu i Szczawnicy uskarżają się, że automobile jeżdżą nieostrożnie, zbyt szybko, zanadto blisko przesuwają się koło wozów i stają się przyczyną ciężkich nieszczęść. Radzimy właścicielom furmanek, by zawsze starały się zapamiętać Nr. automobilu umieszczony z tyłu wozu i donosiły o winie szofera do Starostwa”

Pobyt Marszałka Piłsudskiego w Nowym Targu uczciła godnie Rada Miejska na posiedzeniu w dniu 21 XI br. uchwalając stały fundusz w wysokości 300 zł. corocznej subwencji na pomoce szkolne dla najbiedniejszej dziatwy Szkół Powszechnych Nr 1 i 2 w N. Targu. Marszałek Piłsudski pod koniec 1914 r. przejeżdżając z Legionami zatrzymał się w Nowym Targu, nocował u p. Chmurowej na ul. Ogrodowej 21, bywał także u p. Ścisłowej na ulicy Ogrodowej 25. Rada Miejska uchwaliła oprócz tego wmurować tablicę pamiątkową w gmachu magistratu”.

Gazeta Podhalańska Nr 51 z dnia 16 grudnia 1928 r.

„Gazeta Podhalańska”, Nr 2,
27 stycznia 1935 r., s. 6.

Według nowych przepisów dla pociągów dalekobieżnych, połowa każdego wagonu przeznaczona jest dla niepalących. Na korytarzach palić nie wolno.

Prócz tego wprowadzono dla kobiet osobne przedziały, do których mężczyznom nawet za zgodą pasażerek wchodzić nie wolno pod karą 5 złotych.

Pod groźbą takiej samej kary nie wolno palić w przedziale dla niepalących, choćby się palący na to zgodzili.

 

„W dniu 18 stycznia br. nastąpiło otwarcie dwuzimowej Powiatowej Wysokogórskiej Szkoły Rolniczej w Nowym Targu na Kokoszkowie. Na uroczystość tę, która ma dla rolnictwa na Podhalu prawie że epokowe znaczenie, przybyli w imieniu P. Wojewody Nacz. Cygański a z Kuratorjum krakowskiego P. Nacz. Misky i P. Wizytator Grabowski. Ponadto w uroczystości wzięli udział urzędnicy Starostwa i Wydziału Powiatowego, p. Starosta Korniak wraz z żoną p. prezes pow. Dyr. BBWR Drużbacki, p. Dyr. L. Czech, p. burm. Stachoń oraz rodzice uczniów. W czasie otwarcia przemawiali p. Nacz. Misky, p. Nacz. Cygański, p. Starosta Korniak, podnosząc znaczenie szkoły dla całego Podhala w dążeniu do lepszej przyszłości oraz kier. Szkoły inż. Górz.

Nauka w Szkole dzieli się na dwa okresy zimowe w których uczniowie, mieszkając w internacie szkolnym mają się nauczyć jak zorganizować i prowadzić gospodarstwo górskie, by dało ono dochód. Lekcje teoretyczne opierają się na odpowiednio zorganizowanych zajęciach praktycznych w gospodarstwie szkolnem. W okresie letnim odbywać będą uczniowie miesięczny kurs gospodarstwa halnego na hali Tomanowej w Tatrach.

Ponadto w okresie letnim odbywać będą uczniowie praktykę w swoich gospodarstwach, wykonując odpowiednie zadania pod kierunkiem nauczycieli szkoły którzy będą zwiedzać te gospodarstwa.

W czasie od 1 maja do 15 października odbędzie się w szkole kurs dla dziewcząt o charakterze letniskowym”.

„Gazeta Podhalańska”, Nr 20,
4 czerwca 1932, s. 8.

„Gazeta Podhala”, nr 1,
12 lipca 1936, s. 7.

Zaszczytne wyróżnienie Szkoły Zawodowej Spisko-Orawskiej.

Na ogólnopolskiej wystawie prac uczennic szkół zawodowych Rzeczypospolitej, która odbyła się w czasie od 20 do 28 maja br. w Warszawie, prace Szkoły Zawodowej Spisko-Orawskiej w Nowym Targu wyróżnione zostały z pomiędzy wielu, wielu innych, jako szczególnie piękne i tanie. Wystawa cała odbywała się pod hasłem „Wytwórczość rodzima piękna i tania”. Państwowa Szkoła Spisko-Orawska otrzymała trzy nagrody, a to: 1 i 3 nagrodę z zakresu koronkarstwa klockowego oraz drugą nagrodę z zakresu haftu. Szczególnie podkreślić należy, że otrzymanie nagród uzasadnione było tem, że prace szkoły Spisko-Orawskiej wykonane były wyłącznie z wyrobów podhalańskich, a mianowicie koronki z naszej wiejskiej przędzy lnianej, hafty zaś i aplikacje z sukna góralskiego.

Kierownictwo szkoły jeszcze raz dowiodło, że nauka prowadzona jest celowo i skutecznie, wyroby zaś stoją bez wyjątku na bardzo wysokim poziomie artystycznym. Nie trzeba dodawać, że rozwijanie rodzimego koronkarstwa i hafciarstwa na Podhalu ma wybitne znaczenie kulturalne i gospodarcze, kształcąc bowiem smak artystyczny, zapewnia równocześnie dziewczętom niezły zarobek. Toteż coraz uporczywiej rozchodzące się pogłoski o rzekomo nastąpić mającem zniesieniu tej szkoły wywołały ogólne zdziwienie i łatwo zrozumiałe zaniepokojenie wśród sfer rodzicielskich. Miejmy nadzieję, że miarodajne władze ocenią znaczenie pozostawienia i dalszego rozwinięcia agend nowotarskiej szkoły zawodowej żeńskiej a pogłoski, o których wyżej wspomnieliśmy, są jedynie jakiemś chwilowem nieporozumieniem”.

P. Marszałkowa Aleksandra Piłsudska z córkami bawi od kilku tygodni na letnich wywczasach w Czorsztynie-Nadzamczu. W ubiegły poniedziałek dostojna wdowa z córeczką P. Wandą zwiedziła Szkołę Rolniczą w Nowym Targu, gdzie P. Dyr. Inż. Górz oprowadzał zacnych Gości przez 2 ½ godziny, pokazując urządzenie budynku, zabudowań gospodarczych oraz gospodarstwo prowadzone przy szkole. Następnie P. Marszałkowa w przejeździe zwiedziła Białkę i była podejmowana przez Ks. Prałata J. Madeja. W Jurgowie na Spiszu P. Piłsudską serdecznie przyjęły kobiety z „Koła Gospodyń”, ubrane w staroświeckie stroje i na pamiątkę P. Wandzie darowały ślicznie ozdobiony czepek. Następnie PP. Piłsudskie udały się do świetlicy Kółka Rolniczego, gdzie kobiety jurgowskie zasypały gości bukietami kwiatów. W drodze powrotnej PP. Piłsudskie zwiedziły stary kościółek w Dębnie, następnie w przejeździe przez Spisz – widziały kasztel i kościół we Frydmanie i dalej stary zamek niedzicki. Jak się dowiadujemy, P. Piłsudska ma przyjechać do Nowego Targu i zamieszka na Kowańcu w willi Związku Inwalidów. Życzymy Miłym Gościom dużo zdrowia i przyjemnego spędzania czasu na Podhalu.

„Gazeta Podhala”, nr 6,
21 marca 1937, s. 7-8.

Gazeta Podhalańska, Nr 37,
11 września 1927, s. 8

Walne zebranie członków Kongregacji Kupieckiej odbyło się 14 bm. w Nowym Targu pod przewodnictwem prezesa p. Adama Zapiórkowskiego przy obecności 48 członków z N. Targu, Maniów, Szczawnicy i Cz. Dunajca. W zebraniu wzięli udział Pp. Radca Dr M. Baradziej, Burmistrz Mgr A. Stachoń i delegat Kongregacji Krak. Dr A. Dobrowolski. Na wstępie Dr Dobrowolski, wybitny znawca spraw handlowych, wygłosił dłuższy rzeczowy referat na temat: „Żądania polskiego handlu w chwili obecnej”, zyskując ogólne uznanie; p. Radca Dr Baradziej zreferował sprawy podatkowe, p. Burmistrz Mgr A. Stachoń omówił sprawy miejskie dotyczące kupiectwa. W ciągu przeszło czterogodzinnych obrad przy nadzwyczaj rzeczowej dyskusji wysunięto szereg różnych zagadnień i powzięto odpowiednie uchwały i postanowiono dążyć do utworzenia w N. Targu hurtowni, któraby dostarczała towary wszystkim sklepom wiejskim oraz uchwalono przeprowadzić kurs przeszkoleniowy dla zakładających sklepy. W drugiej części obrad na wniosek Prezesa A. Zapiórkowskiego Walne Zebranie uchwaliło zlecić wszystkim swoim członkom, by jak najgoręcej poparli akcję zjednoczenia narodu w myśl wskazań Marszałka Śmigłego Rydza, gdyż tylko przy współpracy możemy doprowadzić do poprawy stosunków polityczno-gospodarczych w Polsce.

Nowe sukcesy podhalańskiego artysty.

Znany już, choć młody artysta malarz p. Mieczysław Różański, wychowanek gimnazjum nowotarskiego, uczeń sławnego prof. Bukowskiego, ciągle się swemi pracami pełnemi talentu społeczeństwu przypomina.

W ciągu ostatnich miesięcy zdobył nasz rodak pierwszą nagrodę za projekt cegiełki na samolot sanitarny woj. Krakowskiego. Nagroda ta pomnożyła szereg odznaczeń, nagród i wyróżnień za różne prace naszego artysty, jak afisze, wywieszki, dyplomy, witraże i td. Chlubnie się też zaznaczył p. Różański jako twórca dekoracji do paru sztuk w teatrze im. Słowackiego w Krakowie.

Ostatnio p. Różański zaprojektował i wykonał w starożytnym kościele parafialnym w Światnikach Górnych pod Krakowem przebogata polichromię, która świadczy o jego bujnym rozroście talentu dekoracyjnego i wielkim a dojrzałym rozmachu. Polichromia ta, jak również witraż ze św. Stanisławem jego projektu zyskał sobie bardzo przychylną krytykę fachową. Duże uznanie uzyskał też nasz artysta za projekt witrażu Wniebowzięcia N. M. P. do kościoła w Piaskach pod Krakowem. Przez te prace zdobył sobie p. Różański wśród artystów młodszej generacji ładne nazwisko. – Niechże tylko nie zapomina o Podhalu, któremu z resztą w swej sztuce jest wierny. Podhale również niech nie zapomina, że ma w p. Różańskiem nieprzeciętnego artystę, mającego w swoim krótkim życiu artystycznym już pięknie zapisane karty, godnie stojącego w jednym szeregu z Brzegą, Rekuckim, Sobczakiem, Gąsienicą i td. Nie muszą koniecznie odnawiać kościołów podhalańskich expastuchy malarze pokojowi, mający o sztuce zielone pojęcie, wtedy gdy nie brak na Podhalu ludzi, którzy zadaniu mogą znakomicie odpowiedzieć. (St. K.)

„Gazeta Podhalańska”, Nr 2,
7 stycznia 1923, s.6
Gazeta Podhalańska Nr 25
z dnia 19 czerwca 1932 r.

Przymus małżeństwa dla mężczyzn w Turcji.

Rząd turecki w Angorze wydał prawo, pozwalające mężczyznom żenić się od lat 18. Jeżeli ktoś nie ożenił się do lat 25, prawo zmusza go do tego. Jeżeli sprzeciwia się prawu, rząd zabiera czwartą część jego dochodu. Wyjeżdżając z kraju Turek musi zabierać żonę z sobą. Jeżeli wyjedzie sam i nie będzie mógł przez dłuższy czas powrócić do domowego ogniska, musi ożenić się po raz drugi i przywieźć żonę do domu. – Człowiek pięćdziesięcioletni, mający tylko jedną żonę i dosyć zamożny, musi pojąć drugą. Inaczej obciążony będzie wychowaniem dwóch sierot. Mężczyzna, żeniący się przed laty 25 i nie posiadający dostatecznych środków na utrzymanie rodziny dostaje od państwa bezpłatnie mały kawałek ziemi. Od przymusu małżeństwa zwolnieni są studenci do czasu ukończenia studiów.

CZY MSZA ŚW. SŁUCHANA PRZEZ RADIO JEST WAŻNA?

Wiadomo dobrze, że wiele stacyj radjowych ruropejskich, a także i polskich nadaje Msze z rozmaitych świątyń w niedzielę rano. Powstało zatem pytanie, czy msza słuchana przez radjo przez tysiące wiernych, pozostających w domu, jest wykonaniem obowiązku katolika wysłuchania Mszy św. w niedzielę. Na temat ten wypowiedziały się wybitne osobistości z kościoła katolickiego. Arcybiskup Neapolu stwierdził niedawno publicznie, że Msza św. słuchana przez radjo nie posiada ważności. Msza jest wtedy ważna gdy słucha się jej w obrębie kościoła, ewentualnie, jeżeli jest wielki tłum na 10 kroków od kościoła. Wyjątek stanowi Msza polowa i Msza na wolnym powietrzu, które oglądać mogą tłumy z wielkiej nawet odległości.

Dyrektor watykańskiej stacji radjowej O. Gianfranceshi wyraził opinję analogiczną, twierdząc, że bez fizycznej obecności w kościele Msza nie jest ważna. Kwestją tą ma się zająć niebawem Ojciec św. gdyż w razie wprowadzenia telewizji sprawa się komplikuje.

Równocześnie szef kongregacji rytuału mgr. Carinci przychylił się do tego samego poglądu. Oświadczył on dalej, że zapytywano go, czy spowiedź przez telefon jest ważna, czy nie. Odpowiedź w tym wypadku jest również negatywna.
Gazeta Podhalańska nr 18,z dnia 24.06.1934 r.

Gazeta Podhalańska nr 18,
z dnia 24.06.1934 r.

Ziemia nasza powinna nas wyżywić i odziać. (refleksje z wystawy „Len Polski” w Warszawie)

Nawrót do lnu nie jest wyłącznie zjawiskiem polskim. Poważną propagandę zauważyć bowiem można także we Francji i Anglji oraz w Ameryce.

Na X – tych międzynarodowych targach w Lille widniał napis: „ Od dziś len niech nam króluje”. Hasło to ze wskazaniem generała Żeligowskiego „ Ziemia nasza powinna nas wyżywić i odziać” odezwało się żywym echem w społeczeństwie.

W Warszawie daje się zauważyć na wystawie lniarskiej jak i na mieście zdrowy odruch społeczeństwa nawrotu do lnu. Widzi się len na każdym kroku.

Każda szanująca się kobieta, mająca pretensje do modnego ubierania się, nosi lniany płaszcz czy suknie i kapelusz, a nawet parasolkę. Przewodzi modzie warszawskiej i narzuca jej gusta P. Ministrowa Beckowa, wielki mistrz propagandy lniarskiej.

P. Beckową należy podziwiać. Przemysł ludowy i len polski dużo jej zawdzięcza. Ona to głównie przyczyniła się do propagandy zużycia lnu przez urządzanie sławnych lnianych „Garden Party” i była „Magna pars” tego pędu mody za samodziałem ludowym lnianym na suknie i kostjumy damskie.

Warszawska wystawa lniarska dla pań stanowi okazję do nieprzeciętnych wrażeń.

Len i przemysł tkacki domowy to przecież zakres pracy kobiety polskiej. Źle jest, o ile od tego zakresu działania się uchyla. Obecnie kobieta polska swoje grzechy bawełniane naprawia i powraca z miną pięknej grzesznicy do swojego dobrego i pięknego lnu.

Specjalny dział na wystawie lniarskiej urządziły szkoły zawodowe. Zrobiły one ze lnu cuda. Niektóre modele sukien i kostjumów to prawdziwe poematy. Szkoły wprowadziły len do haftu. Książki oprawiane w szare płótno to cacka. Koronki lniane z Podhala budzą podziw. Szkoły sporządzają z płótna samodziałowego wytworną sportową bieliznę męską i krawaty, kapelusze i czapki, a nawet gorsety. Nieśmiało podchodzi już szkoła do galanterji i zabawkarstwa z lnu. Najwięcej uderzyły mnie ornaty kościelne. Lnem haftowany wyglądają wytwornie i pięknie.

Jedna ze szkół wystawiła sztandar z lnu, wyglądający pięknie. Sztandary lniane i proporczyki widziałem już w szeregu organizacjach podhalańskich. Nie wyglądają gorzej niż jedwabne. Jedwabne zaś sztandary kosztują drogo i organizacje rujnują się na ich kupno. Jeśli zaś przejdą na len, sprawienie tego godła organizacyjnego nie będzie uciążliwe. Powinniśmy już skończyć z jedwabnemi sztandarami.

Dr Stanisław Kipta.

Święto Morza

Podobnie jak zeszłego roku odbędą się w całej Polsce w dniach 29, 30 czerwca oraz 1 lipca uroczystości Święta Morza- protektorat na tegorocznymi uroczystościami przyjęli Pan Prezydent Rzeczypospolitej Prof. Ignacy Mościcki, Marszałek Józef Piłsudski oraz Ks. Kardynał August Hlond. Polska w rozwoju mocarstwowym musi pamiętać o morzu.

Historia wielkich mocarstw światowych wskazuje na to, że dobrobyt i rozwój tychże łączy się ściśle z ilością posiadanych portów handlowych. Potędze morskiej zawdzięcza swój rozwój

i niesłychany rozkwit Anglja, Ameryka, Japonja, Francja. Polska po odzyskaniu niepodległości otrzymała prapolskie ziemie pomorskie, by uniezależnić się od hakatystycznego Gdańska, stworzyliśmy własny port wojenny w Gdyni, który w krótkim stosunkowo czasie rozwinął się w olbrzymi ośrodek handlu morskiego. W pracy tej nie możemy ustać – przeciwnie, dążąc do jak największego rozwoju naszej floty handlowej

i wojennej. W akcji tej nie może braknąć nikogo. Tegoroczne Święto morza urządzane jest pod hasłem wciągnięcia w szeregi Ligi Morskiej jak najszersze masy naszego społeczeństwa

W zrozumieniu znaczenia morza dla przyszłego naszego rozwoju niech każdy choćby najmniejszym groszowym datkiem przyczyni się do szeroko zakrojonej obecnie w całej Polsce akcji obrony morskiej. Komitety lokalne rozsiane po całym powiecie urządzą w swych miejscowościach uroczystości Święta Morza, zebrane zaś pieniądze prześlą Powiatowemu Komitetowi Święta Morza w Nowym Targu za pośrednictwem czeków K.K.O. W Nowym Targu.

W związku ze Świętem Morza obwód Ligi morskiej i Kolonialnej pod przewodnictwem p. Nacz. Sądu dra Antoniego Celewicza w Nowym Targu zostanie urządzona zbiorowa wycieczka z całego Podhala do Gdyni z końcem miesiąca lipca lub z początkiem sierpnia z pobytem tamże od 3 – 4 dni. Dokładny termin projektowanej wycieczki i wszelkie szczegóły, jak wysokość ceny przejazdu będzie dodatkowo w najbliższym numerze Gazety podane.

Gazeta Podhalańska Nr 25
z dnia 19 czerwca 1932 r.
Gazeta Podhalańska nr 18,
z dnia 24 czerwca 1934 r

Sukces młodego artysty – Podhalanina.

Jak już donosiliśmy, p. J. Mroszczak rodem z Nowego Targu wystawił kilka swoich prac na międzynarodowej wystawie karykatur we Wiedniu, gdzie zebrano pokazowe dzieła karykaturzystów całego świata.

Obecnie „Kurjer Warszawski” zamieszcza recenzję z wystawy pióra St. R. Lewandowskiego. Czytamy tam: Mroszczak prawdziwie zaimponował swojemi kubistycznymi pracami, szczególnie głowami prof. Zarzyckiego, malarza Uziembły, Pronaszka i innemi, tak interesującemi, że znany pisarz, dr. Engel, wydający obecnie książkę o karykaturach, prosił o pozwolenie umieszczenia w niej prac Mroszczaka.

Uroczystość odsłonięcia pomnika Władysława Orkana

W niedzielę dnia 8 lipca br. odbędzie się w Nowym Targu uroczystość poświęcenia pomnika wielkiego miłośnika i pieśniarza ludu podhalańskiego – Władysława Orkana, na którą też Związek Podhalan w Ameryce całą ludność Podhala uprzejmie i serdecznie zaprasza.

Pomnik wielkiego naszego podhalańskiego poety, został w całości zbudowany kosztem Związku Podhalan w Ameryce, a projektowali i wykonywali go dwaj znani artyści podhalańscy, a to artysta malarz Michał Rekucki i artysta rzeźbiarz Stanisław Marcinów.

Aby ta nasza góralska uroczystość naprawdę pięknie wypadła, Związek Podhalan z Północnej Ameryki uprasza gorąco, Rady gminne całego Podhala, następnie Związek Podhala i Związek Górali w Zakopanem, Wysokie Władze, Urzędy, Szkoły, Duchowieństwo, następnie wszelkie organizacje, Stowarzyszenia i Związki Podhalan, podhalańską Inteligencję i Młodzież Akademicką, oraz miłujących Podhale Gości i Turystów – do łaskawego wzięcia udziału w tej uroczystości.

Amerykański Związek Podhalan przyjeżdża również na tę uroczystość wraz ze swą góralską muzyką, to też nasze Podhale powinno przygotować to święto całego naszego ludu jak najlepiej i wziąć w nim masowy udział, a nie powinno też brakować muzyk i chórów góralskich, oraz zespołów podhalańskich, teatrów ludowych i góralskich oddziałów konnych, a przede wszystkim naszych pięknych góralskich strojów.

Na tę uroczystość będzie wydany także osobny numer „Gazety Podhalańskiej” poświęcony ku czci wielkiego poety i dlatego Redakcja Gazety Podhalańskiej prosi uprzejmie Pisarzy i Poetów Podhala o odpowiednie artykułu ku czci Wł. Orkana do 25 czerwca br. Materjały te bowiem muszą być przeglądnięte i odpowiednio zestawione, by tworzyły całość. W skład jedniodniówki wejdą oczywiście przede wszystkim doborowe ustępy z dzieł Orkana, dlatego też prosimy o rzeczy krótkie, piękne i jasne!

Gazeta Podhala, nr 36
3 września 1939 r.

Do Obywateli !

Dziś t.j. piątek 1 września br. Zbliża się nieprzyjaciel do bram naszego miasta – prosimy Obywateli do zachowania największej powagi i spokoju.

Niech nikt nie zakłóca porządku publicznego.

Bóg nas ma w opiece !

Gazeta Podhala, nr 36
dnia 3 września 1939 r.
Gazeta Podhala, nr 36
dnia 3 września 1939 r.

Polska Gwarantuje Europie niepodległość Niemcy w katastrofalnym położeniu

Stoimy w obliczu historycznych wydarzeń. Bóg nam wyznaczył w historii dziejów rolę, która spełniamy zawsze w decydujących dla Europy chwilach.

Tak było gdy Polska chroniła Europę przed najazdem Tatarów, następnie gdy pod Grunwaldem rozgromiła Krzyżaków, a później pod Wiedniem łamiąc potęgę turecką i wreszcie powstrzymując nawałę bolszewicką – tak jest i dzisiaj. Mamy uchronić Europę przed brunatnym terrorem i rolę tę spełnimy ofiarnie i godnie - dla cywilizacji i kultury, dla dobra całej ludzkości. Narody świata, a w szczególności Anglia i Francja zrozumiały kluczową rolę Polski w Europie.

Polska jest siłą, o którą rozbije się tryumfalny pochód hitleryzmu, a nawet już się rozbił. Świat dokładnie zdaje sobie sprawę, że bez Polski nie potrafi utrzymać niepodległości ani Litwa, Łotwa, Estonia, Finlandia, ani też Węgry, Rumunia, Jugosławia, Bułgaria i Grecja. Polska właśnie gwarantuje narodom Europy niepodległość. A najpiękniejsze jest to, że Polska zachowuje niezwykłą godność i nie wzruszony spokój, który tak wszystkim narodom imponuje.

Doprawdy gdybym nie był Polakiem, chciałbym być Polakiem.

Do dumy tej przyłącza się świadomość, że świat cały jest z nami i świadomość ta potęguje ufność i wiarę we własne siły.

Niemcy swoimi metodami postępowania zmobilizowały świat przeciw sobie, tak, że teraz znajdują się w sytuacji bez wyjścia. Jak beznadziejnie słabe są tera Niemcy – to wskazuje fakt zawarcia paktu o nieagresji z Sowietami. Pakt ten, oraz zabór Czechosłowacji, przekreślił całą ideologię dzisiejszych Niemiec.

To już początek końca.

W imię to jakich haseł i idei pragnie dzisiaj Hitler poświęcić miliony swoich ludzi ? - przecież te hasła które głosił jako prawdy – zostały zdradzone. Każdy upadek zaczyna się od wewnątrz – duch narodu niemieckiego nie ma już dzisiaj żadnej idei, która by była jego siłą.

I jeśli Hitler się nie opamięta i nie cofnie – przyjdzie klęska, z której Niemcy mogą się nie podnieść.

Kopiemy Rowy !

Spokój z jakim społeczeństwo polskie przyjmuje rozgrywające się wypadki, chlubnie świadczy o dojrzałości obywatelskiej Polaków. Spokój ten jednak, płynący z głębokiej ufności, jaką pokładamy w Wodzu Naczelnym i naszym żołnierzu, połączony być musi z gotowością nas, ludności cywilnej, na wypadek nalotów samolotów nieprzyjacielskich. Musimy w tym celu w jak najkrótszym czasie przygotować odpowiednie ilości schronów i rowów przeciwlotniczych. O ile schrony są wytrzymałe na podmuch, odłamki i co najmniej na ciężar gruzu ewentualnie zapadających się górnych kondygnacji budynku, a ponadto chronią przed gazami i odporne na pożar – o tyle rowy przeznaczone są dla tych ludzi, których nalot zastanie na ulicy, dają one bowiem do pewnego stopnia zabezpieczenie przed podmuchem oraz odłamkami, nie chronią natomiast przed działaniem gazów bojowych. Dlatego też osoby, chroniące się w nich, powinny być zaopatrzone w maski gazowe. Odległość rowów od budynków powinna być jak największa, a co najmniej równa wysokości najbliższych budynków. Celem zmniejszenia skutków działania bomb lotniczych rowy należy budować w formie linii łamanej, składającej się z odcinków prostych o długości co najwyżej 7 m.

Wymiary rowów powinny wynosić: wysokość 1,90 m i szerokość: 0,80 m. W gruntach mało zwięzłych, celem zabezpieczenia rowu od osypywania się ziemi, ściany należy wzmocnić przez odeskowanie lub wyłożenie wikliną. Rowy mogą być również przykryte od góry warstwą dyli, przykrytych papą i przysypanych ziemią. Przykrycie takie dopuszczalne jest na połowie długości rowu, odcinkami co najwyżej 8 m. Przy budowie rowu należy zwrócić uwagę na racjonalne odwodnienie. Dla umożliwienia wchodzenia i wychodzenia należy urządzić stopnie.

Stańmy do kopania rowów wszyscy, którym siły na to pozwalają. Wobec tego, że Pan Prezes Rady Ministrów władzom administracyjnym i miejskim na obszarze całego Państwa nasilić i przyśpieszyć akcję, zmierzającą do zapewnienia ludności cywilnej obrony przeciwlotniczej, zgłaszajmy się do kopania rowów przeciwlotniczych. Ochronią one nas i naszych najbliższych przed skutkami powietrznego nalotu.

Gazeta Podhalańska, Nr. 39,
26 września 1920 r.

Gazeta Podhalańska, nr 29
25 listopada 1934 r

Podatek od okien

Aby dopomóc władzom wojskowym w zaopatrzeniu armii obywatelski Komitet Wykonawczy Obrony Państwa postanowił pobrać jednorazowy podatek od okien na całym obszarze Rzeczpospolitej. Podatek ten wynosi w miastach od okien wystaw sklepowych po 100 marek, od okien frontowych w mieszkaniach po 25, a od okien niefrontowych po 10 mk., zaś w miasteczkach, osadach i wsiach od okien wystawowych 50 mk od wszelkich innych po 10 mk.

W ciemnościach

W ciemnościach pogrążone zostało znów nasze miasto z powodu popsucia jazu: zakład elektryczny od kilku dni albo wcale nie dostarcza lub też daje bardzo słabe światło nie rozpraszające właściwie ciemności. Nowy targ można porównać z Krakowem. Tam bowiem każdego roku rury wodociągowe pękają i pozbawiają miasto tak koniecznej rzeczy jak woda. Tutaj zaś każdego roku psuje się jaz, a ludność płacąca wysokie opłaty za światło elektryczne jest tego światła pozbawiona.

Niechlujny stragan

Od dłuższego czasu w każda niedzielę i święta daje się zauważyć, na ulicy Kazimierza Wielkiego w Nowym Targu pod parkanem p. Singera stragan z rozmaitemi jarzynami, owocami itp. Wszystkie te towary są złożone na ziemi lub na obrzydliwych deskach. Należało by, ażeby kompetentne czynniki czy Zarząd magistratu miasta Nowego Targu, czy Policja Państwowa postarały się, ażeby go usunąć. Jeden jedyny stragan i to w dodatku niechlujny, który w dnie świąteczne urzęduje. W dnie zaś powszechne go nie widać, a gospodynie nowotarskie mogłyby mieć na tyle etyki katolickiej, ażeby wszelkie zakupy porobiły sobie w dnie powszechne, a nie w dnie świąteczne. Również czynniki kompetentne powinny wdrożyć, ażeby w niedzielę i święta sklepy spożywcze i galanteryjne były bezwzględnie zamknięte, takich rzeczy nie wolno tolerować, albowiem ustawa obowiązuje wszystkich, albo ustawę się lekceważy.

Gazeta Podhalańska Nr 46
z dnia 13 listopada 1932 r.
 Gazeta Podhala, 5 września 1937 r. Nr 18

Uroczystość 14 – lecia odzyskania niepodległości w Nowym Targu

W piątek, 11 listopada, uroczyście obchodził Nowy Targ święto 14 – lecia odzyskania niepodległości. Na program uroczystości złożyło się:

  1. o godz. 7.30: Pobudka – wykonała muzyka Ochotniczej Straży Pożarnej,

  2. o godz. 8.30: Zbiórka wszystkich miejscowych organizacyj i związków ze sztandarami na Rynku przed Ratuszem,

  3. o godz. 9-tej: Uroczyste nabożeństwo w kościele paraf. Po nabożeństwie pochód z muzyką z kościoła pod Ratusz, gdzie nastąpiło,

  4. odsłonięcie tablicy pamiątkowej, ufundowanej przez miasto Nowy Targ dla uczczenia pamięci poległych w r. 1920 synów stolicy Podhala,

  5. Pochód z Rynku do Sali „Sokoła”, gdzie odbyła się uroczysta Akademja.

 

Podhalańskie lotnisko pasażerskie, które powstanie w Nowym Targu, będzie obsługiwało całe Podhale w przywożeniu i odwożeniu turystów i letników. W tej chwili dokonuje się drenowania lotniska, jesienią będzie budowany hangar na pomieszczenie samolotów, w sezonie zimowym rozpocznie się normalny ruch komunikacyjny na lotnisku podhalańskim.

Nie jeden be sie móg przejechać, ka be kcioł, ino sie nie trza bać!

Gazeta Podhalańska Nr 30
z dnia 13 sierpnia 1933 r.

Gazeta Podhalańska Nr 39 z dnia 23. września 1928 r.
Wielki pożar w Dziale

Na podstawie rozporządzenia Ministra W.R. i O.P. 27/III 1033 r. Nr 1 Pr – 441/33 każdy uczeń gimnazjum obowiązany jest od początku roku szkolnego 1933/34 nosić czapkę maciejówkę koloru ciemno - granatowego, fason pełny, obramowany dookoła górnego szwu wypustką dla kl. I – VI włącznie, kolor błękitu nieba, od kl. VII – VIII kolor karmazynowy.

W lecie może być kapelusz z płótna lnianego, koloru naturalnego, fason harcerski.

Uczennice będą nosić beret ciemno granatowy lub kapelusz. Na czapce, berecie, kapeluszu odznaka metalowa z blachy tłoczonej. Na wysokości ¾ lewego rękawa na marynarce, bluzce i płaszczu tarcza barwy szkoły, w kolorach wyżej podanych , opatrzona Nr 370. Obramowana srebrną nitką jak również i nr wyhaftowany srebrną nitką.

Uczniowie niestosujący się do tego rozporządzenia zostaną bezapelacyjnie ze szkoły wydaleni.

Innych nakryć głowy nie wolno używać. Wzory są za kratkami w gimnazjum.

W dniu 17 bm. wybuchł pożar we wsi Dział. Przyczyną pożaru było podobno to, że jeden z mieszkańców chciał wydusić szczury w piwnicy dymem, a od założonego tamże ognia, zapalił się dach nad piwnicą, a następnie sąsiednie zabudowania. Pastwą płomieni padło 21 całych gospodarstw. Ogień wzmogły domy kryte słomą tudzież brak wody. Sikawek było 8. Przyjechała straż pożarna z Nowego Targu ze swoją doskonałą sikawką motorową, jednak stanęła bezradna wobec braku wody i musiała ograniczyć swą działalność do dostarczania wody z odległego dosyć potoku 2 innym sikawkom i tylko te 2 były czynne. Nie mogąc już ugasić płonących gospodarstw, zdołano przynajmniej pod kierownictwem p. Dworskiego, naczelnika straży pożarnej w Nowym Targu uratować resztę wsi od spalenia , mimo bardzo silnego wiatru.

Szkody powstałe z ognia na razie trudno obliczyć. W każdym razie 21 gospodarzy zostało bez dachu nad głową, bez zbiorów zboża i siana, które spłonęły, ot nędzarze przed zimą. Nie wątpimy, że Starostwo w Nowym Targu obmyśli niezawodnie dla nich odpowiednią pomoc.

Zaszedł też wypadek na Podhalu bardzo rzadki , oto Starostwo zmuszone było ukarać 5 dniowym aresztem jednego z przytomnych przy pożarze, gdyż wzbraniał się nosić wodę do gaszenia.

W Dziale brak wody, ale przecież można by temu zaradzić jak i w innych wsiach znajdujących się w podobnych warunkach przez wykopanie we wsi jakiegoś stawu, a łatwo to uczynić, gdyż podłożem w Dziele jest glina. Przynajmniej coś uzbieranej wody deszczowej miały by takie gminy na wypadek ognia.

Gazeta Podhalańska Nr 9 z dnia 26. lutego 1933 r.
Przykry wypadek


W niedzielę dnia 19 lutego br. na skoczni nowotarskiej podczas treningu zawodników uległ nieszczęśliwemu wypadkowi uczeń Kosowicz, który złamał sobie nos, zjeżdżając spod skoczni najechał na drugiego narciarza. Przyczyną takich wypadków jest brak dyscypliny u młodzieży, która w sporcie takim jak narciarstwo musi być przestrzegana. Młodzież nasza nie uznaje niebezpieczeństwa - lezie prosto w paszczę nieszczęścia. Daje się zauważyć, że emocje w skokach mają nie skoczkowie, lecz młodzież, która lubi się gapić, nie zdając sobie sprawę, że swoim gapieniem doprowadza do nieszczęścia, gdyż zajmuje tor, który zawsze powinien być wolny.

Niestety nie pomoże tutaj kilka posterunków,chyba kompania wojska, bo młodzież nasza nie rozumie bez bata co wolno, a co nie wolno. Właśnie dzięki tej niesubordynacji innych, uległ biedny chłopak nieszczęśliwemu wypadkowi.

- Rodzice przyciągnąć cugli swojej młodzieży!


Aktualizacja: 03-08-2009r.
Oglądane: 17471 razy

Print Wersja do druku
Inne podstrony z tej kategorii:








Urząd Miasta Nowy Targ, 34-400 Nowy Targ ul. Krzywa 1, tel. 18 2611200
© 2009 Informatyka - Jeżeli widzisz błąd na stronie napisz o tym do nas
Polityka cookies i innych podobnych technologii
SLE