RSS facebook
Dziś mamy: piątek
- 18 października 2019 roku

291 dzień roku, 42 tydzień roku.
Wschód słońca: 7:04
Zachód słońca: 17:46

Imieniny obchodzą: Julian, Łukasz, René

BIP Biuletyn Informacji Publicznej

eUrząd

ePUAP
Znajdź żłobek

Pogoda Serwis pogodowy IMGW
Miejski Ośrodek Kultury
Miejska Biblioteka Publiczna
Miejskie Centrum Sportu i Rekreacji
MMKS Nowy Targ
Nowy Targ - stolica Podhala miasto z 670-letnią historią, określane przez wszystkich Górali jako Miasto.

» więcej o mieście

Nasze Osiągnięcia

ISO9001:2015

#ekoLiderzy2018

JP II Nowy Targ
Nad Dunajcem
Album-Ocalic
NT Szlak Rowerowy
Rowerowy Nowy Targ
PAP Samorząd
Miejska Orkiestra
nowytarg24.tv
PPUZ
NFOŚiGW
Czyste spalanie
Amazonki
Fundacja im. A. Worw
Aeroklub
WKU Nowy Targ
Pakiet dla średnich
Malopolska

Google Translate - tłumaczenie maszynowe strony:

           
Aktualnie stronę ogląda osób: 76

PROTOKÓŁ z dyskusji publicznej nad ponownie wykładanym do publicznego wglądu projekcie miejscowego planu NOWY TARG 23

PROTOKÓŁ

z przeprowadzenia dyskusji publicznej nad przyjętymi w ponownie wykładanym do publicznego wglądu projekcie miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego NOWY TARG 23 rozwiązaniami, która odbyła się w dniu 8 marca 2012 r.

Protokół sporządzono w dniu 26 marca 2012 r. w Urzędzie Miasta Nowy Targ (34-400 Nowy Targ, ul. Krzywa 1, przez mgr Joannę Ambroż, podinspektora w Wydziale Gospodarki Nieruchomościami i Planowania Przestrzennego tut. Urzędu Miasta.

Na podstawie art. 17 pkt. 10 ustawy z dnia 27 marca 2003r. o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym (Dz. U. z 2003 r. Nr 80, poz. 717 z późn. zm.), w dniu 8 marca 2012 r. przeprowadzono dyskusję publiczną nad przyjętymi w ponownie wykładanym do publicznego wglądu projekcie miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego NOWY TARG 23 rozwiązaniami.

Obecni na posiedzeniu:

  • mgr inż. Wojciech Watycha - Z-ca naczelnika Wydziału Gospodarki Nieruchomościami i Planowania Przestrzennego

  • mgr inż. arch. Maria Modzelewska - projektant

  • mgr inż. arch. Katarzyna Salabura - projektant

  • mgr Joanna Ambroż - podinspektor w Wydziale Gospodarki Nieruchomościami i Planowania Przestrzennego

  • zainteresowani mieszkańcy.

I. Lista obecności stanowi załącznik do protokołu.

Pan Wojciech Watycha przywitał wszystkich zgromadzonych mieszkańców na dyskusji publicznej. Poinformował, że z powodu ważnych obowiązków w spotkaniu nie będzie uczestniczył Pan Burmistrz. Przywitał i przedstawił projektantów planu miejscowego – Panią Marię Modzelewską oraz Panią Katarzynę Salaburę. Projekt planu miejscowego Nowy Targ 23 (Niwa – Grel) jest obecnie wykładany po raz drugi do publicznego wglądu z uwagi na korekty, jakie zostały wprowadzone po rozpatrzeniu uwag, które wpłynęły na etapie pierwszego wyłożenia w roku ubiegłym. Zmiany zostały wprowadzone zarówno w tekście jak i na rysunku projektowanego planu. Zgodnie z obowiązującą procedurą każdy zainteresowany może zapoznać się z wykładanym projektem planu. Projekt dostępny jest w tut. Urzędzie oraz został zamieszczony na internetowej stronie miasta. Wyłożenie ww. planu miejscowego potrwa do 16 marca br., uwagi mogą być składane w terminie do 4 kwietnia 2012 r.

Pan Watycha dodał, że nie wszystkie złożone uwagi na etapie pierwszego wyłożenia zostały przez Pana Burmistrza uwzględnione. Dyskusja publiczna służy rozmowie na temat ustaleń zawartych w przedstawianym planie, jest nagrywana i zostanie z niej sporządzony protokół. Z protokołem będzie można się zapoznać w Wydziale Gospodarki Nieruchomościami i Planowania Przestrzennego, będzie on także zamieszczony na internetowej stronie Urzędu Miasta. Pan Watycha poprosił wszystkich obecnych o wpis na listę obecności, która będzie stanowiła załącznik do protokołu. Poprosił także aby każdy, kto będzie brał udział w dyskusji się przedstawił.

Pani Maria Modzelewska przeprosiła zgromadzonych za spóźnienie na spotkanie, z uwagi na korek na drodze z Zakopanego, gdzie miała wcześniejsze spotkanie. Projektantka zwróciła uwagę, że projekt planu po raz drugi jest wykładany do publicznego wglądu. Co istotne wykładany jest w całości, a nie we fragmentach jak zazwyczaj ma to miejsce podczas kolejnych wyłożeń planu. Główna zmiana w stosunku do poprzedniego projektu planu dotyczy zwężenia szerokości projektowanej drogi biegnącej przez osiedle Niwa o symbolu KDL z 15 metrów do 12 metrów w liniach rozgraniczających. W dużej mierze został skorygowany lokalny układ komunikacyjny, poprzez usunięcie niektórych dróg lub zmianę ich przebiegu. Ponadto w kilku miejscach poszerzone zostały tereny budowlane, ale tylko tam gdzie jest to zgodne ze Studium Uwarunkowań i Kierunków Zagospodarowania Przestrzennego. Istotna zmiana dotyczy także wielkości nowo wydzielanych działek budowlanych. Zmniejszono ich minimalną powierzchnię z 10 do 6 arów. Zapis ten nie dotyczy już istniejących działek, które mają mniejszą powierzchnię. Zmiany te wynikają z licznych uwag, które wpłynęły od właścicieli położonych w terenie planu nieruchomości. Ważna zmiana została wprowadzona także w terenach położonych nad rzeką Dunajec, w południowej części planu. Teren ten w większości jest zalewowy, w Studium został wskazany jako teren pod rekreację, dlatego też proponuje się aby tereny te przeznaczyć po lokalizację sportu i rekreacji, z możliwością np. budowy pól golfowych. Zmiana ta jest zapewne korzysta dla właścicieli położonych tam gruntów, które obecnie stanowią tereny rolne, w większości nieużytkowane, więc jest szansa np. na korzystniejszą sprzedaż tych terenów lub ich dzierżawę. Układ komunikacyjny został także skorygowany w rejonie nowej szkoły na Niwie. Zmiany zostały ustalone z Wydziałem Inwestycji tut. Urzędu. Ponadto teren należący do Starostwa Powiatowego przy Zakopiance również został wskazany jako teren usług sportowych, co także jest zgodne z ustaleniami Studium. Pani Projektant odniosła się także do zarzutów, że złożone uwagi nie zostały uwzględnione. Wyjaśniła, że podczas pierwszego wyłożenia złożono aż 73 uwagi, z czego część została uwzględniona. Pani Salabura stwierdziła, że około 60% uwag zostało uwzględnionych. Dla złożonych uwag jest sporządzony ich wykaz, więc każdy może się z nim zapoznać. Dodała, że zapewne większość zgromadzonych na dyskusji osób przyszło właśnie w powodu nie uwzględnienia złożonych przez nich uwag i dlatego można odnieść mylne wrażenie, że uwagi nie zostały w ogóle uwzględnione. Uwagi ostatecznie rozstrzygał Pan Burmistrz, po wstępnych propozycjach projektantów. Projekt planu, który obecnie jest wykładany jest efektem finalnym wielu rozmów i propozycji dotyczących rozpatrzenia uwag. Pan Burmistrz wielokrotnie zapoznawał się ze złożonymi uwagami i dokładnie analizował możliwość ich uwzględnienia. Zanim został stworzona aktualna propozycja projektu planu było analizowanych kilka innych koncepcji
i propozycji rozwiązań.

Pan Watycha dodał, że gdy w przyszłości projekt planu zostanie skierowany do uchwalenia na sesję Rady Miasta, uwagi nieuwzględnione przez Pana Burmistrza będą stanowiły osobny załącznik do projektu uchwały. Oznacza to, że Radni będą mogli zapoznać się ze wszystkimi uwagami, które nie zostały uwzględnione wraz z uzasadnieniem. Pan Watycha zaprosił do udziału w dyskusji zebrane osoby. Przypomniał, że z projektem planu można się zapoznawać do 16 marca br.

II. Głos w dyskusji zabrali:

  1. Pan Bryniarski, który stwierdził, że główny problem w przedstawianym projekcie planu dotyczy przebiegu drogi przez osiedle Niwa - od stacji benzynowej w dół. Zapytał dlaczego droga ta jest prowadzona przez ogródki pomiędzy domami. Czy nie ma innej możliwości jej lokalizacji, czy nie mogłaby zostać zlokalizowana tam gdzie nie ma jeszcze zabudowań, tak aby tereny te miały drogę z dwóch stron? Według Niego w proponowanym obecnie projekcie planu nie będzie możliwości podłączenia części terenów do kanalizacji. Na rysunku planu przedstawił swoją propozycję przebiegu kwestionowanej drogi.

Pan Watycha wyjaśnił, że ogólny przebieg kwestionowanej drogi został już wskazany w Studium Uwarunkowań z 1997 roku. Obecnie jej przebieg jest uszczegóławiany. Polityka przestrzenna miasta powinna się cechować konsekwencją.

Z sali dobiega głos Pana, który stwierdza, że miasto powinno przede wszystkim słuchać swoich mieszkańców. Nie powinno się ślepo powielać koncepcji sprzed lat. Chyba że projektowana droga będzie dogodnym rozwiązaniem np. dla kolegi który ma tam działkę.

Pana Watycha stanowczo poprosił, by nie insynuować sytuacji które nie mają miejsca
i nie wysuwać bezpodstawnych poważnych oskarżeń, które są krzywdzące dla innych osób. Projektowana droga został zawężona z 15 do 12 metrów w liniach rozgraniczających, ponadto w decyzjach o warunkach zabudowy wydawanych dla położonych tam terenów przebieg tej drogi był zawsze zaznaczany, dlatego też mieszkańcy, którzy budowali tam budynki mieli świadomość jej przebiegu.

Po raz kolejny z sali dobiegł głos Pana, który stwierdził, że musiał wyrazić zgodę na proponowany przebieg drogi i że szantażem został zmuszony do złożenia podpisu pod stosownym oświadczeniem. Gdyby nie podpisał nie mógłby wybudować domu. Uważa, że były to komunistyczne metody wywierania nacisku na obywateli.

Pan Watycha wyjaśnił, że decyzja o której wcześniej mówił pochodzi z 1999 roku, a więc z czasów kiedy nie było już komuny a każde nadużycie można było zgłosić odpowiednim organom, podejmując prawną interwencje. Dodał, że w kwestii lokalizacji przebiegu dróg zawsze jest ktoś kto czuje się poszkodowany i nie ma możliwość takiego poprowadzenia drogi, by wszystkich usatysfakcjonować. W przypadku projektu planu miejscowego każdy może wyrazić sprzeciw i niezadowolenie składając uwagę do tego projektu i w ten sposób interweniować.

Pani Salabura dodała, że nie ma możliwości zaprojektowania tak drogi by wszyscy byli zadowoleni. Zazwyczaj każdy z właścicieli ma inną koncepcję jej przebiegu. Nie ma możliwości by poprowadzić drogę tak, aby od nikogo nie trzeba było wykupywać gruntów pod jej budowę. Pani projektant wyjaśniła także, że podstawowy układ komunikacyjny został pokazany zgodnie z koncepcją przedstawioną w Studium, a ta z kolei wynikała z koncepcji podstawowego układu komunikacyjnego opracowanej dla całego miasta. Nie jest więc prawdą, że drogi zostały wrysowane bez wcześniejszych przemyśleń i analiz, ani że zostały powielone z planów sprzed lat. Przed opracowaniem obowiązującego Studium miasto zleciło opracowanie koncepcji układu komunikacyjnego dla całego miasta i ta aktualna koncepcja została przelana na ustalenia Studium.
W związku z powyższym, jeśli powstała konkretna koncepcja, to zadaniem polityki przestrzennej jest uszczegółowienie terenów pod budowę nowych dróg w planach miejscowych.

Pan Watycha wyjaśnił jak aktualnie wygląda wydanie decyzji pozwalającej na budowę drogi publicznej od strony prawnej. W momencie wydania decyzji przez Starostę na realizację inwestycji drogowej, jest wydawana także decyzja o wysokości odszkodowania za przejęte grunty. Niezależnie od tego zainteresowany może taką decyzji zaskarżyć do dalszych instancji, jeśli np. uzna, że przyznana kwota odszkodowania jest dla niego za niska. Przykładem takiego postępowania na terenie miasta jest budowa drogi przez Bałęzowe, gdzie zostały wypłacone odpowiednie odszkodowania.

  1. Pani Stanek zwróciła się do Pana Watychy z pytaniem co zrobił w kwestii omawianej drogi przez osiedle Niwa, skoro obiecał i dał słowo, że zajmie się sprawą. Przypomniała wpierw, że podczas poprzedniego wyłożenia planu proponowany przebieg drogi został uznany za bezsensowny a Pan Watycha obiecał, że zajmie się sprawą jej przebiegu osobiście i przeanalizuje dokładnie całą sprawę, skoro w okolicy są łąki, przez które można byłby poprowadzić projektowaną drogę.

Pan Watycha wyjaśnił, że właściciele terenu przez który ma przebiegać projektowana droga otrzymali obszerne pisemne wyjaśnienia dotyczące tej drogi. Tak jak już wcześniej mówiono, po pierwszym wyłożeniu przebieg drogi był wielokrotnie analizowany przez projektantów planu, przez niego samego także, a przede wszystkim przez Pan Burmistrza. Niestety na dzień dzisiejszy nie ma innej alternatywy dla przebiegu tej drogi.

Pani Stanek, zapytała dlaczego nie ma innej alternatywy przebiegu tej drogi, skoro poniżej są „szczere” pola, dlaczego droga musi wchodzić pomiędzy działki. Dodała, że mieszka tutaj już 30 lat i przez te 30 lat mieszkańcy budowali swoje ogrody, zasadzono ponad 120 drzew. Dlaczego nikt się tym nie interesuje? – pytała.

Z sali dobiegły głosy by pokazać wszystkim zebranym na rysunku planu o który konkretnie teren chodzi.

Rozległy się krzyki i wzajemna wymiana zdań. Z sali dobiegały m.in. pytania: dlaczego omawiana droga nie może przebiegać przez tereny obecnie nie zagospodarowane, przez pola i łąki tylko przez istniejące ogrody i ogrodzenia. Jeden z Panów stwierdził,
że projektowana droga przebiega zaledwie 4 metry od jego domu i nie chce mieć przed domem „hayway-a”.

Pani Salabura wyjaśniła, że 12 metrów to nie jest szerokość jezdni, a są to wymiary linii rozgraniczających.

  1. Pan Bryniarski poprosił, by wytłumaczyć, dlaczego omawiana droga nie może być poprowadzona przez wskazane przez niego pola.

Pani Modzelewska wyjaśniła, że droga powinna mieć z dwóch stron tereny budowlane. Taki przebieg jest także wskazany z ekonomicznego punktu widzenia.

Pan Bryniarski stwierdził, że w obecnie proponowanej wersji przebiegu drogi nie będzie nowych terenów budowlanych, bo tam już są istniejące zabudowania.

Pani Modzelewska dodała, że istniejące domy także stanowią tereny budowlane.

Pani Salabura dodała, że w terenie prócz projektowanej drogi są także istniejące układy komunikacyjne, z którymi projektowana droga musi się połączyć. Zadała więc pytanie w jaki sposób przesuwając projektowaną drogę będzie możliwość jej skomunikowania
z istniejącymi drogami. Będzie to wtedy droga przebiegająca przez pola i nie mająca żadnego połączenia z istniejącym układem komunikacyjnym.

  1. Pani Stanek stwierdziła, że po zmianie przebiegu droga nadal będzie miała powiązanie z istniejącymi układami komunikacyjnymi, a skoro Pani projektant stwierdza odwrotnie to znaczy, że nie orientuje się w terenie.

  1. Pan Bryniarski wskazał na rysunku planu możliwe połączenia. Dodał, że istniejących domów i ogrodów nie należy ruszać i że jeśli przebieg drogi nie zostanie zmieniony to nigdy nie będzie tam nowych terenów pod zabudowę.

Pani Salabura wyjaśniła, że Pan Burmistrz zadecydował o sposobie rozpatrzenia uwag.

Pan Watycha dodał, że uwagi mogę być ponownie składane i będą po raz kolejny rozpatrywane.

  1. Pani Stanek zwróciła się tym razem do projektantek planu pytając czy według nich jest różnica w budowie nowej drogi pomiędzy ogródkami oraz domami a w terenie nowym?

Ponadto zapytała jak ma się dalej rozwijać osiedle, skoro chce się wybudować drogę pomiędzy domami i ogrodami.

Pani Salabura wyjaśniła, że według planu są to terenu zabudowy mieszkaniowej jednorodzinnej i w tym kierunku osiedle będzie się rozwijać.

Pani Stanek dodała, że przecież we wspomnianym terenie są już istniejące domy i nic nowego się tam nie rozwinie.

Pani Salabura odpowiedziała, że plan nie przewiduje wyburzeń domów.

Pani Stanek odpowiedziała, że wyburzane będą ogrody.

Pani Salabura dodała, że w trakcie analiz związanych z pracami nad projektem planu analizowano także wydane decyzje o warunkach zabudowy, w których wrysowane były nieprzekraczalne linie zabudowy wynikające z lokalizacji omawianej drogi. W związku z powyższym nie jest prawdą, że Pan Burmistrz prowadzi politykę wprowadzającą mieszkańców w błąd. Właściciele położonych tam domów wiedzieli już na etapie starania się o ich budowę, że w przyszłości będzie tam przebiegała droga.

Pani Stanek stwierdziła, że Jej dom został wybudowy 30 lat temu i wtedy nie było żadnego planu, ani drogi, ani żadnej polityki.

Pan Watycha wyjaśnił, że wstępny przebieg projektowanej drogi pojawił się w 1997 roku, więc słowa Pani projektant dotyczą budynków, które powstawały po tym okresie. Wcześniej nie można było przewidzieć jej przebiegu. Projekt planu został tak stworzony by nie musiało dochodzić do wyburzania istniejących budynków. Wyjaśnił, że pomiędzy wskazanymi przez Państwa budynkami jest wystarczająco dużo miejsca, by droga nie naruszała domów. Ogrody i przebieg projektowanej drogi w omawianym punkcie stanowią najbardziej kontrowersyjny punkt całego planu.

Pani Salabura dodała jeszcze, że 12 metrów to nie jest szerokość drogi a jej linii rozgraniczających, gdzie prócz jezdni muszą znaleźć się pobocza, chodnika oraz pas zarezerwowany pod realizację infrastruktury. Pani projektant dodała, że przeprowadzenie sieci infrastrukturalnych przez tereny zainwestowane jest niezwykle trudne. Teren musi zostać uzbrojony, miasto musi zrealizować wodociąg, kanalizację i dlatego taka duża szerokość w liniach rozgraniczających.

  1. Pani Stanek zapyta, na czym polega problem w przesunięciu omawianej drogi?

Pani Salabura wyjaśniła jeszcze, że 12 metrów w liniach rozgraniczających nie oznacza 12 metrów asfaltu. Zgodnie z zapisami projektu planu jezdnia będzie mieć szerokość max. 6 metrów.

Pani Stanek po raz kolejny pytała dlaczego nikt nie chce przesunąć omawianej drogi w inne miejsce, skoro od tylu lat już o to wnoszą? Jaki jest sens takiego postępowania? Jednocześnie Pani Stanek oświadczyła, że nie wyraża zgody na budowę przedmiotowej drogi, ponieważ jej zdaniem jest ona zupełnie bezsensu. Jej budowa jest sprzeczna z interesem mieszkańców oraz całego osiedla. Uważa, że we wskazanym miejscu nie rozwinie się żadna infrastruktura, a budowa tej drogi jest sprzeczna z jej interesem, tym bardziej, że nie jest to droga krajowa a droga dla mieszkańców.

  1. Z Sali znów dobiegł głos Pana, który się nie przedstawił. Stwierdził On, że w wskazanym miejscu nic nowego nie zostanie wybudowane. Zarzucił, że plany są tworzone bezmyślnie, bez patrzenia w przyszłość, na zasadzie: „może to a może tamto”, bez zwracania uwagi na to co jest ani co będzie.

Pan Watycha wyjaśnił, że przedmiotowa droga ma stanowić główną arterię komunikacyjną osiedla obok Zakopianki. Obecnie Zakopianka jest drogą krajową, ale zakłada się, że w momencie budowy nowej obwodnicy miasta jej status zostanie zmieniony na drogę miejską. Na dzień dzisiejszy nie wiadomo jednak kiedy konkretnie to nastąpi, zapewne jest to kwestia kliku lat. Obecnie tereny zaznaczone na rysunku planu na brązowo, czyli wskazane pod zabudowę, w większości wymagają podziałów i wydzielenia dróg wewnętrznych poprzez służebności przejazdu lub wewnętrzne scalenia i w ten sposób tereny te będą obsługiwane komunikacyjnie. Jest już kilka przykładów, gdzie ludzie dogadują się pomiędzy sobą, wydzielają drogi i powstają działki budowlane. Zadanie planu jest pokazanie głównie, podstawowego układu komunikacyjnego, a nie dróg do wszystkich nieruchomości położonych w obrębie projektowanego planu.

Pan Watycha poprosił o złożenie uwagi, zaznaczając, że nie widzi możliwości większego manewru w kwestii lokalizacji przedmiotowej drogi. Dodał jeszcze, że z punktu widzenie całej procedury opracowywania planu, zmieniając przebieg drogi wywołuje się konflikty w innych miejscach.

  1. Pani Stanek po raz kolejny zadała pytanie czy obecne postępowanie ma sens. Prowadzi się drogę przez teren zainwestowany, a tam gdzie nie ma dostępu do drogi nie robi się tego.

Pan Watycha odpowiedział, że z punktu widzenia całego osiedla, a nie tylko kilku działek, droga ma sens. Natomiast patrząc z perspektywy pojedynczych właścicieli to niestety, ale możliwe, że każdy będzie czuł się pokrzywdzony. Droga ta ma celu skomunikowanie osiedla, dlatego tak też należy na nią patrzeć.

Pani Stanek nadal pytała dlaczego droga nie może być przesunięta tak, aby osiedle mogło się nadal rozwijać i by było tak „jak ma być”.

Pani Modzelewska spytała co oznacza wyrażenie „tak jak ma być”? Czy to oznacza dalszy rozwój terenów gdzie drogi dojazdowe mają 2,5 metra? Należałoby mówić o nich jako o ścieżkach a nie drogach. Pani Modzelewska dodała, że prawidłowy układ komunikacyjny musi powstać. Jak na tak duże osiedle, uważa, że dróg jest co najmniej o połowę za mało.

Pani Stanek nie zgodziła się ze słowami projektantki, stwierdzając, że chyba nie wie o czym mówi.

Pani Salabura wyjaśniła, że doskonale wiedzą o jakim terenie jest mowa, ponieważ poruszały się po nim. Stwierdziła, że miejscami jest tak wąsko, że z trudem mieści się jeden samochód. Pani projektant stwierdziła, że układu komunikacyjnego na Niwie praktycznie nie ma. Najbliższą drogą o prawidłowych parametrach jest ulica Grel. Uważa, że trudno uznać słowa Pani Stanek mówiącej, że teren ten jest już wystarczająco skomunikowany za prawdę. Istniejące drogi nie spełniają wymaganych warunków technicznych, więc teoretycznie nie powinny być we wskazanym terenie wydawane pozwolenia na budowę. Droga dojazdowa do jednego budynku powinna mieć minimum 4,5 metra szerokości.

Pani Stanek stwierdziła, że zgadza się ze słowami Pani projektant, jednak nadal pyta dla kogo ma być przedmiotowa droga, komu ma służyć?

Pani Modzelewska odpowiedziała, że projektowana droga ma służyć obsłudze komunikacyjnej całego osiedla, gdzie będzie mieszkało około 5 tys. osób.

Pani Stanek pyta co z resztą osiedla, jak będą się rozwijać tereny który nie mają dostępu do drogi?

Pani Modzelewska wyjaśniła, że projektowana droga będzie drogą lokalną, czyli będzie generować ruch, natomiast dojazdy będą musiały powstawać osobno. Porównując obecny projekt planu do wcześniejszych propozycji, dróg wewnętrznych jest praktycznie o połowę mniej niż początkowo. Zostały one zlikwidowane w wyniku protestów właścicieli terenów. Jednak głównej osi układu komunikacyjnego nie można usunąć. Ograniczono natomiast szerokość projektowanej drogi z 15 do 12 metrów. Zdaniem projektantki droga ta powinna mieć nawet 20 metrów szerokości w liniach rozgraniczających.

  1. Pan Bryniarski zwrócił uwagę na słowa, że projektowana droga daje możliwość terenom oraz istniejącym budynkom możliwość dojazdu. Pyta jak jest możliwe by budynek, który ma 40-50 lat i jest zwrócony do tej wąskiej uliczki, nagle ma się obrócić aby móc wyjechać z niego do nowej drogi? Czy ma się dom obrócić? Stwierdził, że projektantka odpowiada na zadane pytania w taki sposób, że nikt nie jest w stanie zrozumieć o czym mówi.

Pani Modzelewska wyjaśniła, że ma na myśli wjazd na podwórze a nie jak to zostało zrozumiane bezpośrednio do domu.

Pan Watycha raz jeszcze poprosił o złożenie uwag na piśmie. Dodając, że aktualny projekt jest kolejną propozycją i przedstawia rozwiązania, które można kwestionować składając uwagę.

Pani Salabura dodała, że rozumie protesty osób, przez których nieruchomości jest projektowana droga. Jednak należy pamiętać, że jeśli jej przebieg zostanie zmieniony to pojawią się nowe osoby, które zapewne także będą niezadowolone z proponowanego przebiegu drogi.

  1. Pani Stanek zwróciła się do projektantek czy jest dla nich różnica pomiędzy terenami zabudowanymi a niezabudowanymi.

Pani Salabura odpowiedziała, że różnica oczywiście jest. W okolicy projektowanej drogi są już istniejące budynki, dlatego też droga została poprowadzona tak by nie naruszać zabudowań.

Pani Stanek dodała, że plan kwestionowanej drogi powstał 20 lat temu i od tamtej pory nie uległ zmianie a przecież przez tyle lat zmieniło się bardzo wiele.

Pani Modzelewska dodała, że przecież nie wystąpiło np. trzęsienia ziemi w tym czasie, więc nie zmieniło się ukształtowanie terenu, tak więc uwarunkowania przebiegu projektowanej drogi również nie uległy zmianie.

Pani Stanek zapytała czy projektantka nie rozumie, że dla Niej to jest całe jej życie – 30 lat. Dodała, że w terenie projektowanej drogi jest istniejący drzewostan, co oznacza, że trzeba będzie wyciąć120 drzew. Pani Stanek stwierdziła, że z tym faktem na pewno nikt się nie liczy i na pewno projektantka nie wzięła tego pod uwagę, rysując przebieg drogi w tym właśnie miejscu. Po czym dodała, że nie rysując a raczej przerysowywując przebieg drogi.

Pani Salabura stwierdziła, że raczej nie będzie potrzeby wycięcia aż 120 drzew w momencie realizacji drogi.

Pani Stanek raz jeszcze powtórzyła, że w terenie jest dokładnie 120 drzew.

Pani Salabura zapytała czy na pewno na przebiegu drogi jest 120 drzew.

Pani Stanek odpowiedziała, że dokładanie tak – na przebiegu projektowanej drogi znajduje się 120 drzew. Zapytała jak były rozpatrywane wnioski skoro nikt nie przyszedł i nie policzył drzew. Zaprosiła projektantów planu by to zrobili.

Pan Watycha wyjaśnił, że w Wydziale jest dostępna tabela z rozstrzygnięciem wszystkich uwag i można się z nią zapoznać. Zaproponował po raz kolejny by ponownie złożyć uwagę i poprosił aby porozmawiać także na inne tematy dotyczące ustaleń planu. Dodał, że uwagi będą dokładnie analizowane a wszystkie propozycje zostaną przekazane Panu Burmistrzowi. Na chwilę obecną nie udało się znaleźć innego rozwiązania w kwestii przebiegu omawianej drogi.

Pani Stanek wyraziła swoją nadzieję, że tym razem złożone wnioski zostaną dokładnie przeczytane, bo z tego co słyszy Panie projektantki nawet nie wiedziały, że w terenie projektowanej drogi jest do wycięcia 120 drzew.

Pani Salabura wyjaśniła, że nie zaprzeczyła istnieniu drzew, a jedynie wyraziła wątpliwość, że wszystkie 120 drzew znajdują się na przebiegu drogi i będą musiały zostać wycięte.

Pani Stanek stwierdziła, że daje słowo, że w terenie jest 120 drzew i wszystkie zostały dokładanie policzone. Dodała, że do uwagi były dołączone nawet odpowiednie zdjęcia.

Pani Salabura odpowiedziała, że pamięta uwagę o której mowa oraz dołączone do niej zdjęcia.

Pan Watycha zaprosiła kolejne osoby do zabrania głosu w dyskusji.

  1. Pan Cygan stwierdził, że 10 minut czeka z podniesioną ręką by wziąć głos w dyskusji. Przyszedł aby zapoznać się z koncepcją i uzyskać odpowiedź na złożoną uwagę, ponieważ nie otrzymał pisemnej odpowiedzi. Uważa, że po dyskusji grono osób po raz kolejny złoży swoje uwagi i prosi by tym razem potraktować to poważnie, tak aby każdy otrzymał odpowiedź. W tej chwili niestety nie wie czy Jego wniosek został uwzględniony czy też nie.

Pan Watycha wyjaśnił, że procedura dotycząca tworzenia planu miejscowego nie przewiduje indywidualnych odpowiedzi na składane uwagi. Zgodnie z procedurą rozstrzygniecie dotyczące złożonych uwag jest dostępne w Wydziale, który prowadzi sprawę i każdy zainteresowany może uzyskać informację. Wszystkie uwagi, które nie zostaną uwzględnione przez Pana Burmistrza stanowią załącznik do uchwały dotyczącej przyjęcia danego planu miejscowego przez Radę Miasta.

Pani Salabura dodała, że można także uzyskać odpowiedź na pytanie dotyczące złożonej uwagi np. telefonicznie.

Pan Cygan stwierdził, że w takim razie podejdzie do Wydziału i zapozna się z odpowiedzią dotyczącą Jego uwagi.

Pan Watycha dodał, że szereg osób w taki sposób zapoznawało się z odpowiedzią na swoją uwagę.

Pan Cygan dodał, że Jego zdanie komunikacja z mieszkańcami nie wygląda najlepiej. Dodał także, że Nowy Targ słynie z jarmarków, ale nie chciałby żeby spotkanie wyglądało tak jak jarmark. Chciałby aby osoby biorące udział w dyskusji wskazywały na mapie teren o którym mówią. Dyskusja powinna odbywać się sposób kulturalny, a nie jak do tej pory - chaotycznie i raczej nieprzyjemnie.

Pan Watycha odpowiedział, że styl prowadzonej dyskusji w dużej mierze zależy od osób biorącej w niej udział.

  1. Pan Szumal wskazał na mapie rejon, który reprezentuje i zadał pytanie dotyczące projektowanych dróg. Stwierdził, że na wskazanym przez Niego terenie jest już istniejący układ dróg, są drogi wewnętrzne oraz służebności przejazdu i że do tej pory główną drogą z której korzysta osiedle jest ul. Krakowska. Obecnie plan przedstawia nową projektowaną drogę, która biegnie m.in. po końcach Jego działek i ma być włączona do ul. Starokrakowskiej. Ponadto ludzie korzystają także z innej drogi, której na mapie nie pokazano. Obecnie proponowane nowe rozwiązanie komunikacyjne we wskazanym terenie burzy cały istniejący układ drogowy, mimo że nikt nie składał tam wniosków. Nachylenie terenu jest na dół a wszystkie istniejące drogi skierowane są w stronę ulicy Krakowskiej. Dodał także, że na planie brak jest drogi prowadzonej od czubka góry, która tam właśnie powinna powstać i rozwiązałaby problem podłączenia innych dróg.

Pan Watycha wyjaśnił, że droga wskazana przez Pana Szumala w większości przebiega przez teren istniejącej sieci kanalizacji sanitarnej i ma umożliwiać obsługę całego pobliskiego obszaru. Jeśli jednak jej przebieg także jest kwestionowany to prosi o złożenie uwagi. Dodał, że projektant starał się tak poprowadzić tą drogę aby było sprawiedliwie, czyli po tzw. głowach działek.

  1. Pan Fryźlewicz zapytał od kiedy można tak po prostu po czyjejś działce poprowadzić drogę, której wcześniej nie było. Stwierdził, że ma ona służyć zapewne „kolesiowi ze starostwa”

Pan Watycha poprosił o wyjaśnienie co oznacza „koleś ze starostwa”.

Pan Fryźlewicz wyjaśnił, że właścicielem jednej z działek w terenie jest Pan, który pracuje w starostwie i wydaje plany.

Pan Watycha wyjaśnił, że przebieg proponowanego ciągu pieszo-jezdnego, a nie drogi został wskazany w wyniku uwzględnienia złożonej uwagi.

Pan Fryźlewicz dodał, że podczas poprzedniego wyłożenia drogi w tym miejscu nie było.

Pan Watycha wyjaśnił, że przebieg ciągu pieszo-jezdnego jest prowadzony zgodnie z uwagami jakie wpłynęły do poprzednio wyłożonego projektu planu.

Pani Salabura dodała, że wiele uwag z pierwszego wyłożenia wskazywało faktyczny przebieg ciągu pieszo-jezdnego, dlatego wprowadzono korekty.

Pan Watycha poprosił o złożenie uwagi.

  1. Kolejna osoba, która się nie przedstawiła zadała pytanie, kiedy zostanie zrobiona droga na Grel.

Pani Salabura wyjaśniła, że dyskusja dotyczy ustaleń planu a nie jego realizacji.

Pan Watycha odpowiedział, że kwestią remontu dróg i ich przebudowy, a także finansowaniem tych inwestycji zajmuje się Wydział Inwestycji.

  1. Pani Truty zadała pytanie jak można było zaprojektować drogę na Jej studni oraz poruszyła kwestię związaną z lokalizacją kanalizacji w odległość 4 metrów od wspomnianej studni, z której pobierana jest woda.

Pan Watycha stwierdził, że możliwe, że studnia nie była naniesiona na mapę i dlatego projektanci ją pominęli.

Pani Truty dodała, że na mapach studnie są oznaczone. Ponadto są dwie studnie a nie jedna.

Pan Watycha dodał, że należy sprawdzić, na jakich mapach studnie zostały naniesione.

Pani Truty stwierdziła, że zadawanie Jej pytania „na jakich mapach” jest niewłaściwe.

Pan Watycha wyjaśnił, że podkład geodezyjny na którym wykonano projekt planu miejscowego został pobrany ze Starostwa Powiatowego. Jest to mapa zasadnicza i jeśli na niej jakieś obiekty nie zostały zaznaczone to trudno by projektanci mieli o nich wiedzę. Poprosił o złożenie uwagi by sprawę wyjaśnić.

Pani Truty dodała, że mapy zostały już dawno temu zrobione i studnie na nie zostały naniesione.

  1. Pani Anna Łajka zadała pytanie dlaczego na jej nieruchomości położonej na Grelu nie można budować, ani przeprowadzać renowacji istniejących budynków. Wyjaśniła,
    że chciała podzielić swoją działkę i przekazać dzieciom by mogły na nich budować.

Pan Watycha wyjaśnił, że według planu przedmiotowe tereny są wskazane jako rolne. Według Studium Uwarunkowań tereny te nie są przewidziane do zabudowy. Utrzymuje się istniejącą zabudowę zagrodową i plan dopuszcza jej modernizację, natomiast nie wyznacza się nowych terenów pod zabudowę.

Pani Łajka pytała jak to możliwe że niedaleko od Jej działki inna osoba będzie się budować a Ona ma zakaz.

Pan Watycha wyjaśnił, że projektanci planu są zobowiązani ustaleniami zawartymi
w Studium Uwarunkowań, które we wskazanej części miasta nie przewiduje terenów pod zabudowę. Będzie można to zmienić w przyszłości - w momencie zmiany Studium. Ponadto na etapie uzgodnienia projektu obowiązującego Studium we wskazanym terenie były pewne problemy z uzgodnieniem z Regionalnym Dyrektorem Ochrony Środowiska w kwestiach przyrodniczych.

Pani Łajka zapytała czy możliwa jest modernizacja zabudowy.

Pani Salabura wyjaśniła, że wskazany teren oznaczony jest odrębnym symbolem i został wydzielony z terenów rolnych. Dopuszcza się tam modernizację poprzez odbudowę, rozbudowę zmierzającą do poprawy standardu istniejących budynków. Zakazuje się natomiast budowy nowych budynków.

Pani Łajka zapytała czy może np. zburzyć istniejące budynki i w ich miejsce wybudować nowe.

Pani Salabura odpowiedziała, że jest taka możliwość.

  1. Pani Ludwika Radecka stwierdziła, że w planie są praktycznie same drogi. Zwróciła uwagę na teren, w którym wskazano przebieg nowej Zakopianki. Stwierdziła, że zabrano jej 2 hektary pod tą inwestycję. Zapytała czy nie można było inaczej poprowadzić tej drogi. Stwierdziła, że obecny przebieg wynika z faktu istnienia na sąsiednich terenach państwowych torfowisk i najlepiej jest wziąć czyjeś tereny i go zniszczyć nie pozwalając w tych terenach na zabudowę. Zwróciła się do projektantów planu by zastanowili się nad tym co robią innym ludziom, jak ich gnębią projektując drogi na terenach będących własnością prywatną. Stwierdziła, że projektanci potrafią jedynie rysować, nie widząc, że w terenie są np. studnie czy też piękny obszar. Dodała, że posiada 2 hektary ziemi, które kiedyś kupił Jej ojciec za zaoszczędzone pieniądze. Ona ma siedmioro dzieci i nie ma działki budowlanej. Dodała, że kiedyś byli już w terenie Panowie z Krakowa. Nie do pojęcia jest dla Pani Radeckiej, że w Polsce tak po prostu ktoś obcy może wejść na czyjąś posesję. Stwierdziła, że w Niemczech czy w Austrii jest to nie do pomyślenia. Zadała pytanie jakie korzyści z proponowanego przebiegu Zakopianki będzie mieć Nowy Targ, skoro droga ma służyć jedynie innym jako dojazd do Białki czy Zakopanego.
    Uważa, że pisma które są składane do urzędu są ignorowane. Otrzymała pismo o zagospodarowaniu terenu Grela, a tereny te pozostają niezagospodarowane, np. nad torami. Dodała, że dopóki będzie żyła, a ktoś wejdzie na teren będący jej własnością to weźmie kija, siekierę i przywiezie wszystkich ludzi z Zakopanego i wtedy zobaczymy czy ktoś faktycznie wejdzie na tereny pod budowę drogi. Dodała także, że projektanci i urzędnicy potrafią jedynie rysować na mapach i niszczyć, ogłupiać ludzi którzy mają w danym terenie własność. Zadała pytanie na czym nasz biedny naród będzie stawiał domy skoro odbiera się im taką ilość terenu. Stwierdziła, że niedługo już nawet sarenka nie będzie mogła przebiec prze ten teren. Apelowała do projektantów i urzędników aby zastanowili się nad swoimi czynami. Uważa, że działając w taki sposób przyczyniają się do mordowania ludzi, że ich ogłupiają, że fałszywie się uśmiechają a słuchając ludzi kiwają głowami, że będzie dobrze.

Pan Watycha odpowiedział, że nie widzi aby ktoś na sali był mordowany.

Pani Salabura odpowiedziała, że we wskazanym terenie nie ma drogi.

Pani Radecka zadała więc pytanie, że skoro nie ma tam drogi to dlaczego nie może otrzymać planu w tym terenie.

Pan Watycha wyjaśnił, że plan miejscowy jedynie informuje o przebiegu Zakopianki na podstawie dokumentacji uzyskanej z Krakowa. Miasto nie rysuje przebiegu drogi,
a jedynie informuje, że w przyszłości może tam powstać.

Pani Radecka dodała, że np. w Zakopanem ludzie budują domy bez pozwoleń, po czym dostają potem karę, płacą i dom stoi, i nikt im go nie zburzy. Stwierdziła, że w przyszłości inżynierowie nie będą potrzebni, bo ludzie sami sobie będą budować domy bez planu a dopiero potem otrzymają odpowiednie dokumenty. Każdy będzie mógł sobie budować gdzie mu będzie pasować. Stwierdziła, że to, co się dzieje obecnie to jest to chamstwo. Ona mając 65 lat nigdy nie weszłaby na czyjś teren i nie rysowałaby dróg na terenach będących własnością prywatną. Dodała, że jak ktoś chce mieć drogi to niech je prowadzi przez swoje tereny a nie tereny prywatne, które przecież nie są z gumy i których nie przybywa.

  1. Pani Kaczor zadała pytanie o działkę położoną na Grelu o numerze 583. Czy zostanie ona podzielona na mniejsze działki razem z innymi działkami przeznaczonymi pod zabudowę i w którym miejscu będzie dojazd do tych terenów.

Pan Watycha odpowiedział, że plan miejscowy nie dzieli działek. Wykonanie podziałów nieruchomości należy do ich właścicieli. Zgodnie ze złożonymi uwagami minimalna powierzchnia działki budowlanej wydzielanej po uchwaleniu planu wynosić ma 6 arów. Na działkach już istniejących mających mniejszą powierzchnie także istnieje możliwość zabudowy. Kwestia dróg jest także sprawą indywidualną pomiędzy właścicielami danych terenów. Regulują to odpowiednie przepisy cywilno-prawne.

Pan Watycha i Pani Salabura poprosili zgromadzonych o zachowanie ciszy, tak by można było usłyszeć osobę, która zabiera głos w dyskusji.

  1. Pan Krzysztof Skrzypek stwierdził, że posiada obecnie działkę 6 arową, jednak na jej części została zaprojektowana droga - zarówno wzdłuż jak i w poprzek Jego działek i pyta co teraz może z tym zrobić. Na proponowane rozwiązanie nie wyraża zgody.

Pani Salabura odpowiedziała, że ustalenie dotyczące powierzchni działki budowlanej 6 arowej ma zastosowanie tylko dla działek wydzielanych po uchwaleniu planu, a nie już istniejących. Oznacza to, że np. dzieląc działkę 30 arową po wejściu w życie planu, to nowa działka musi mieć min. 6 arów, ale jeśli obecnie mamy np. działkę 5 arowa i jest ona położona w terenach budowlanych to można na niej budować.

Pan Skrzypek dodał, że po odjęciu powierzchni pod projektowane drogi pozostanie mu 2 ary i zapytał co może na takiej wielkości postawić.

Pan Watycha wyjaśnił, że we wskazanym terenie, zgodnie z uwagą z pierwszego wyłożenia projektowana droga została przesunięta w kierunku północnym, natomiast trudno z uwagi na jedną działkę zmieniać położenie całej drogi, która musi mieć konsekwentne połączenie z drogą położoną powyżej. Było to szczegółowo wyjaśniane.

Pan Skrzypek stwierdził, że w pierwotnej wersji planu droga kończyła się na ślepej zatoce do nawracania i nie naruszała Jego działek, jak jest to obecnie proponowane.

Pan Watycha wyjaśnił, że wspomniana zatoka była częścią wydanej decyzji o warunkach zabudowy dla tego terenu.

Pan Skrzypek dodał, że projektowane przedłużenie pojawiło się dopiero teraz a wcześniej droga miała się kończyć właśnie na zatoce lub rondzie przed Jego działkami. Obecny projekt pozbawia Go możliwości zabudowy.

Pan Watycha wyjaśnił że zatoka, czy też rondo było wynikiem podziałów właścicieli terenów, którzy otrzymali w omawianym terenie decyzję o warunkach zabudowy i była to ich własna inicjatywa. Uważa, że od początku było jednak wiadomo, że droga zostanie połączona z drogą znajdującą się powyżej. Nie można było tego pokazać na etapie wydawania decyzji o warunkach zabudowy, ponieważ droga ta była wtedy jedynie
w Studium a nie w planie miejscowym.

Pan Skrzypek stwierdził, że rozumie potrzebę budowy tej drogi, jednak uważa, że wszystko jeszcze można zmienić, dokonując odpowiednich podziałów.

Pan Watycha odpowiedział, że we wskazanym terenie nie będzie scaleń robionych z urzędu.

Pan Skrzypek dodał, że nie chciałby, aby w przyszłości jazda przez tą drogę wyglądała tak jak ma to miejsce np. na osiedlu Witosa, gdzie nie mogą minąć się swobodnie dwa samochody.

Pan Watycha zapytał czy w związku z powyższą wypowiedzią według Pana Skrzypka projektowane drogi są za wąskie.

Pan Skrzypek wyjaśnił, że ma myśli drogi, które powstaną w przyszłości jako dojazdowe do terenów wskazanych pod zabudowę, gdzie będą wydzielane nowe działki.

Pan Watycha wyjaśnił, że plan dopuszcza realizację dróg wewnętrznych nie pokazanych na rysunku planu. Wydzielanie wewnętrznych dróg dojazdowych jest sprawą cywilno-prawną. Plan miejscowy pokazuje jedynie podstawowy układ drogowy. Droga o której mówi Pan Skrzypek nie jest drogą publiczną, jest to droga wewnętrzna.

Pan Skrzypek wyraził swój sprzeciw dla realizacji ww. drogi i zapowiedział, że będzie blokował jej powstanie.

Pani Salabura wyjaśniła, że w projekcie planu, który był wykładany po raz pierwszy do publicznego wglądu było pokazanych znacznie więcej projektowanych dróg wewnętrznych, jednak część z nich została zlikwidowana po rozpatrzeniu uwag. Projektantka przypomniała także słowa, które padały na poprzedniej dyskusji z ust zainteresowanych właścicieli, że nie potrzebują Oni narysowanych dróg, nie chcą ich, a w kwestii dojazdów będą się dogadywać między sobą.

Pan Skrzypek odpowiedział, że zapewne gdyby droga była zaprojektowana po kilku działkach to wtedy można byłoby dojść do porozumienia.

Pani Salabura przypomniała sytuację z przeszłości, gdzie próby scaleń na terenie planu zakończyły się niepowodzeniem.

Pan Skrzypek stwierdził, że nie słyszał o takich podziałach.

Pan Watycha wyjaśnił, że próba scaleń była podjęta w rejonie kościoła. Poprosił Pana Skrzypka o złożenie uwagi na piśmie.

Pan Skrzypek stwierdził, że składanie uwag nie daje żadnych efektów i żadne zmiany do projektu planu nie są wprowadzane.

Pan Watycha wyjaśnił, że część uwag została uwzględniona.

  1. Pan Plewa zapytał jaka kwota zostanie mu wypłacona za cześć działki przez którą zaprojektowana została droga.

Pan Watycha wyjaśnił, że o kwocie odszkodowania decyduje biegły, który wycenia nieruchomość na etapie wydawania decyzji o zezwoleniu na realizację inwestycji drogowej. Plan miejscowy pokazuje jedynie rezerwę terenu pod planowaną drogę, natomiast jej realizacja nastąpi zapewne dopiero za kilka lat.

  1. Pan Szewczyk Stanisław zadał pytanie dotyczące drogi o numerze 1272. Pan Szewczyk zaznaczył, że pisał kiedyś pismo do Urzędu z pytaniem na jakiej zasadzie teren ten został przejęty po drogę od prywatnych właścicieli.

Pan Watycha stwierdził, że poruszona sprawa była już wyjaśniane dokładanie w Wydziale Gospodarki Nieruchomościami i Planowania Przestrzennego, kiedy Pan Szewczyk zapoznawał się z projektem planu.

Pan Szewczyk dodał, że otrzymana odpowiedz na wcześniej wspomniane pismo była błędna, a akty prawne na które powołano się w przedmiotowym piśmie były nie związane ze sprawą, a dotyczyły urzędu skarbowego – ksiąg przychodu i rozchodu.

Pan Watycha odpowiedział, że prosił już poprzednio aby przynieść otrzymane pismo
w celu weryfikacji zawartej w nim treści. Bez wglądu do pisma nie może zabrać zdania na jego temat.

Pan Szewczyk dodał, że pismo zostało podpisane przez Zastępcę Burmistrza Miasta.

Pan Watycha raz jeszcze poprosił aby odnaleźć przedmiotowe pismo i przyjść z nim do Urzędu, by móc sprawę wyjaśnić.

Pan Szewczyk dodał, że uważa iż został potraktowany jak małe dziecko, otrzymując wspomnianą wcześniej odpowiedź na oficjalne pismo.

  1. Pani, która się nie przestawiła zadała pytanie dlaczego zmieniono ustalenia planu w obrębie kościoła i szkoły dotyczące przebiegu drogi. Obecnie rondo wchodzi na tereny zabudowań Jej syna i 6 metrów wchodzi na teren ogrodu.

Pan Watycha wyjaśnił, że zmiana dotyczy tylko obrębu skrzyżowania we wskazanym rejonie.

Pani zabierająca głos dodała, że oddała już część swoich gruntów pod drogę z drugiej strony.

Pan Watycha wyjaśnił, że przebieg drogi został zdeterminowany istniejącą siecią kanalizacyjną. Jest także uwarunkowany połączeniem z drogą położoną powyżej kościoła. Poprosił o złożenie pisemnej uwagi.

Pani Salabura dodała, że drogi na rysunku planu miejscowego są pokazane zgodnie z obowiązującymi przepisami, natomiast często w trakcie realizacji danej inwestycji, np. podczas budowy danego skrzyżowania nie ma potrzeby przejmowania całego terenu pokazanego na planie i wtedy pozostała część zostaje w dotychczasowym użytkowaniu. Plan miejscowy musi ukazywać rezerwy terenu pod realizację budowy danej drogi zgodnie z przepisami odrębnymi.

Pani zabierająca głos wskazała na rysunku planu inne tereny, gdzie jest pusto, bo np. sąsiadowi na działce zrobiono kanalizację, na którą się zgodził bo jak mówił Pani Morajko – pracująca kiedyś w urzędzie – obiecała mu w zamian plan dla jego działki. Uważa, że takie postępowanie jest nieładne i nie powinno się wchodzić w tereny już zabudowane.

Pan Watycha wyjaśnił, że wskazana droga pod kościołem w większości prowadzona jest sprawiedliwe tzn. po głowach działek, za wyjątkiem jednej działki która jest położona wzdłuż projektowanej drogi.

Pani zabierająca głos w dyskusji stwierdziła, że w Jej przypadku droga nie jest prowadzona po głowach, tylko wchodzi w głąb działki na ogród, na długość 6 metrów. Dodała, że droga miała być w innym miejscu.

Pani Salabura wyjaśniła, że wskazana droga została zaprojektowana m.in. z powodu braku możliwości uzyskania zjazdów z ul. Krakowskiej, która jest drogą krajową.

Pani zabierająca głos w dyskusji stwierdziła, że projektowane rondo można przesunąć w drugą stronę, tak by nie naruszało ogrodu.

Pan Watycha poprosił o złożenie pisemnej uwagi, aby móc ponownie przeanalizować sprawę.

  1. Pan Władysław Kubinek stwierdził, że rozpatrując złożoną przez Niego uwagę zrobiono mu „niedźwiedzią przysługę” – zlikwidowana została droga przez środek działki
    a poprowadzona została przed samym progiem domu, tak że otwierając drzwi wchodzi się prosto na drogę. Stwierdził, że był w Wydziale Gospodarki Nieruchomościami
    i Planowania Przestrzennego i dokładnie omawiał sprawę z Naczelnikiem Watycha, gdzie zgodził się na przebieg projektowanej drogi przez Jego ogród.

Pan Watycha wyjaśnił, że zgodnie ze złożoną uwagą oraz z przywołanym spotkaniem, drogi we wskazanym terenie zostały zlikwidowane i nie wprowadzono nowych, natomiast pokazano przebieg istniejących dróg wewnętrznych. Droga którą wskazała Pan Kubinek jest drogą już istniejącą.

Pan Kubinek wyjaśnił, że owszem wskazana droga jest istniejąca, a Jego prośba dotyczyła jej zamknięcia i likwidacji.

Pan Watycha wyjaśnił, że nie ma możliwości zamknięcia istniejących dróg.

Pan Kubinek wyjaśnił, że droga mogłaby zostać jako ciąg pieszy, tak aby nie jeździły tamtędy samochody.

Pan Watycha wyjaśnił, że prośba dotyczyła likwidacji drogi zaprojektowanej przez ogród, jeśli obecnie zdanie Pana Kubinek jest inne to poprosił o złożenie uwagi na piśmie by sprawę móc ponownie przeanalizować.

  1. Pan Fudalewicz zapytała dlaczego przez środek Jego działki została zaprojektowana droga, dlaczego nie można było jej poprowadzić np. przez głowy działek. Obecny przebieg drogi uniemożliwia mu zagospodarowanie dolnej części działki. Gdyby nie projektowana droga mógłby wydzielić dwie osobne działki, a drogę miałby od góry.

Pan Watycha poprosił, aby w kwestii indywidualnego położenia danej działki podejść po zakończeniu dyskusji i wtedy dokładnie sprawa jej położenia zostanie omówiona, ponieważ obecnie nie jest w stanie zlokalizować przedmiotowej nieruchomości.

Pan Fudalewicz stwierdził, że drogę należało zaprojektować „głowami” działek a nie przez środek, co Jego zdaniem niszczy zupełnie działkę a On czuje się poszkodowany takim rozwiązaniem.

Pan Watycha wyjaśnił, że na obecną chwilę propozycja jest taka jak widać na rysunku planu, ponieważ nie znaleziono innej alternatywy jej przebiegu. Dodał, że w momencie jej realizacji zostanie wypłacone odszkodowanie za cześć działki przejętą pod drogę.

  1. Pan Cygan poprosił aby pisma i uwagi, które zapewne ponownie będą składane do projektu planu m.in. przez osoby, które są obecne na dyskusji nie trafiły „w powietrze”, ale żeby każdy otrzymał odpowiedź na złożone pismo. Chciałby aby składane wnioski posłużyły do konstruktywnych zmian w planie. Uważa, że prawdopodobnie za pół roku odbędzie się kolejna dyskusja i znów będzie mieć miejsce „jarmark” i nigdy nie dojdzie się do konsensusu i porozumienia. Zwrócił uwagę, że Pani projektant wyszła z sali.

Pani Salabura wyjaśniła, że Pani Modzelewska ma problem z kręgosłupem i musiała wyjść zażyć tabletkę. Przeprosiła za zaistniałą sytuację, prosząc o zrozumienie i dodając, że cały czas na dyskusji obecna jest druga projektantka.

Pan Cygan odpowiedział, że rozumie, ale sam także ma problem z kręgosłupem, więc można było zrobić np. krótką przerwę. Apelował na początku dyskusji by traktować się poważnie, ale niestety Jego apel nie został wysłuchany. Uważa, że zachowanie Pani projektant, która wychodzi w trakcie dyskusji jest niepoważne, nie została zrobiona przerwa i nie wie do kogo powinien się teraz zwracać.

Pani Salabura wyjaśniła, że jest zastępcą generalnego projektanta planu i to, że wyszła Pani Modzelewska nie oznacza że na dyskusji nie ma zespołu projektowego. Dodała, że jest w stanie odpowiadać na zadane pytania.

Pan Cygan dodał, że złoży swój wniosek na piśmie, ale prócz korespondencji, na którą nie otrzymuje pisemnej odpowiedzi chciałby z kimś konstruktywnie porozmawiać na temat projektu.

Pani Salabura przypomniała, że Pan Watycha wyjaśniał już wcześniej, że procedura opracowywania planu nie przewiduje pisemnych odpowiedzi na uwagi składane do projektu planu, natomiast z rozstrzygnięciem uwag można się zapoznać w Wydziale Gospodarki Nieruchomości i Planowania Przestrzennego, informację można także uzyskać telefonicznie. Rozstrzygnięcie uwag nie jest tajne, jest ogólnie dostępne i każdy zainteresowany może się z tym dokumentem zapoznać.

Pan Cygan zapytał jaka jest dalsza procedura jeśli uwaga nie została uwzględniona.

Pani Salabura wyjaśniła, że jeśli uwaga nie została uwzględniona pozytywnie a projekt planu jest wykładany po raz drugi do publicznego wglądu to wtedy ponownie można złożyć uwagę. Zawsze istnieje możliwość, że Pan Burmistrz rozpatrzy je pozytywnie. Nad każdą złożoną uwagą trzeba się po raz kolejny dokładnie zastanowić i rozpatrzyć możliwość jej uznania. Jeśli projekt planu w wyniku uwzględnienia uwag ulega zmianie, to po raz kolejny zostaje wyłożony do publicznego wglądu. Podczas każdego kolejnego wyłożenia istnieje możliwość składania uwag do danego projektu planu. Natomiast w przypadku gdy Pan Burmistrz podtrzyma swoje obecne stanowisko, nie uwzględniając złożonych uwag i skieruje projekt planu do uchwalenia na sesję Rady Miasta, gdzie załącznikiem do projektu uchwały jest m.in. wykaz uwag nieuwzględnionych wraz z uzasadnieniem, i Rada zatwierdzi plan to istnieje wtedy możliwość złożenia skargi na uchwałę np. przez osobę, której uwaga nie została uwzględniona do sądu. Wpierw jednak uchwała musi wejść w życie.

Pan Cygan zapytał czy oznacza to, że do czasu kolejnego wyłożenia można prowadzić z Urzędem korespondencję w sprawie planu.

Pani Salabura wyjaśniła, że wyłożenie projektu planu potrwa do16 marca 2012 r.

Pan Watycha po raz kolejny przypomniał, że wyłożenie planu trwa do 16 marca bieżącego roku a termin na składanie uwag upływa w dniu 4 kwietnia 2012 r. Termin na składanie uwag jest tzw. terminem zawitym, co oznacza że nie należy go przekraczać. Uwagi złożone po wyznaczonym terminie mogą nie zostać rozpatrzone przez Pana Burmistrza. Przypomniał także, że nie będzie indywidualnych pisemnych odpowiedzi na uwagi, które zostaną złożone. Dodał, że osoby które złożyły uwagę na etapie pierwszego wyłożenia projektu planu otrzymały pisemne informacje o kolejnym wyłożeniu projektu planu.

Pani Salabura dodała, że w terminie do 16 marca br. istnieje możliwość zapoznania się z projektem planu, po tym terminie nie będzie on już publicznie dostępny, ale uwagi będzie można jeszcze składać.

Pan Cygan raz jeszcze zapytał czy jeśli złoży ponownie uwagę to czy otrzyma odpowiedź.

Pani Salabura oraz Pan Watycha raz jeszcze wyjaśnili, że nie będzie pisemnych odpowiedzi na złożone uwagi. Pani Salabura dodała, że procedura nie przewiduje takich odpowiedzi.

Pan Watycha raz jeszcze przypomniał, że z rozstrzygnięciem uwag można się zapoznać w Urzędzie lub poczekać na moment skierowania projektu uchwały z planem na sesję Rady Miasta, gdzie jednym z załączników będzie wykaz uwag nieuwzględnionych. Jeśli dana uwaga nie znajdzie się ww. wykazie, to będzie to oznaczać, że została ona uwzględniona. Raz jeszcze zaprosił wszystkie zainteresowane osoby aby zapoznać się z wykazem uwag i ich rozstrzygnięciem osobiście w Wydziale lub telefonicznie.

Pan Cygan uznał, że zorganizowana dyskusja nic nie wnosi dla osoby, która ma negatywnie rozpatrzone uwagi, ponieważ nie są ono przedmiotem tego spotkania.

Pan Watycha wyjaśnił, że procedura nie przewiduje organizowania spotkań dotyczących nieuwzględnionych uwag.

Pan Cygan stwierdził, że w takim wypadku pozostaje jedynie czekać na uchwalenie planu zagospodarowania przestrzennego.

Pan Watycha wyjaśnił, że następnym punktem procedury jest rozpatrzenie uwag, które wpłyną do ponownie wyłożonego projektu planu i w razie potrzeby kolejne wyłożenie projektu planu.

Pani Modzelewska dodała, że dyskusja organizowana jest w celu omówienia i wyjaśnienia rozwiązań, które zostały przyjęte w przedstawianym projekcie planu miejscowego.
Z dzisiejszej dyskusji jednoznacznie wynika, że zgromadzone osoby nie zgadzają się na zaproponowany układ komunikacyjny. Pani projektant dodała, że problemy poruszane na dyskusji są istotne i zostaną wzięte pod uwagę podczas dalszych prac nad opracowywaniem planu. Dyskusja nie dotyczy jednak problemów pojedynczych działek. W momencie gdy większa grupa osób wyraża niezadowolenie z zaproponowanego rozwiązania to Pan Burmistrz będzie musiał dokładanie przeanalizować dane rozwiązania raz jeszcze i podjąć decyzję czy istnieje możliwość uwzględnienia złożonych uwag. Zdarza się niestety bardzo często, że są protesty większej liczby osób, ale nie mogą one zostać uwzględnione. Podczas rozpatrywania uwag analizuje się nie tylko opinię danej osoby na temat rozwiązań pokazanych w planie, ale także szereg innych istotnych uwarunkowań, których nie można zmienić.

Pan Watycha dodał, że istotne jest aby wyrazić swoje zdanie na piśmie i złożyć w formie uwagi do planu.

Pani Salabura dodała, że wprowadzanie zmian w projekcie planu, chociażby przesunięcie przebiegu projektowanej drogi nie jest tak łatwe jak może się to wydawać.

  1. Z sali padło pytanie dlaczego nawet nie próbuje się zmienić przebiegu danej drogi.

Pani Modzelewska odpowiedziała, że próby były podejmowane, a przedstawiony projekt jest efektem finalnym prac projektowych.

Pani Salabura wyjaśniła, że każda zmiana np. przesunięcie danej drogi o 30 metrów na wschód lub zachód zawsze rodzi konsekwencję dla całego obszaru objętego planem.

Pan Watycha dodał, że wybór koncepcji dotyczącej przebiegu danej drogi zawsze jest trudny, jednak ostatecznie plan musi zostać zaakceptowany i uchwalony przez Radnych. Dodał, że zaprasza za jakiś czas do Urzędu, aby dowiadywać się o sposobie rozpatrzenia uwag.

  1. Pan, który się nie przedstawił stwierdził, że wszystko można zmienić, tylko według Niego nie uwzględnianie uwag to po prostu mniejszy kłopot dla projektantów planu. Uważa, że nie ma problemu w tym, aby projektowaną drogę przesunąć w miejsce gdzie są wolne działki.

Pani Modzelewska odpowiedziała, z założenia planu miejscowego nie robi się dla sprawiedliwości społecznej tylko w celu utrzymania ładu przestrzennego. W związku z tym bardzo często pogląd na dany projekt planu np. właściciela terenu jest zupełnie odmienny od poglądu projektanta.

Pan Watycha dodał, że każdy ma prawo do wyrażania własnych poglądów.

Pan zabierający głos w dyskusji dodał, że plan miejscowy jest tworzony dla mieszkańców, a nie dla potencjalnych użytkowników projektowanej drogi, którzy będą przez nią przejeżdżać.

Pani Modzelewska odpowiedziała, że plan miejscowy jest m.in. robiony po to by można było na danym terenie wygodnie mieszkać, żeby dana przestrzeń była funkcjonalna i by zachowana została prawidłowa struktura przestrzenna. Według Pani projektant obecna struktura tego terenu jest pozbawiona funkcjonalności.

Pan zabierający głos w dyskusji stwierdził, że nikt nie słucha Jego zdania oraz opinii. Uważa, że w terenie istnieje alternatywa dla zmiany przebiegu projektowanej drogi.

  1. Pani, która się nie przedstawiła, zwróciła uwagę, że projektowana droga od CPN-u na Niwie będzie drogą lokalną. Należy więc zwrócić uwagę na jej uciążliwość dla obecnie mieszkających tam ludzi. Jeśli od ściany domu, droga będzie przebiegała w odległości 4 metrów, to przy dużym natężeniu ruchu, jakie tam wystąpi, droga ta będzie dla tych osób bardzo uciążliwa. Stwierdziła, że co prawda nie mieszka w tamtym terenie, ale popiera wyrażane sprzeciwy. Dodała, że z własnego doświadczenia zna podobne przypadki, np. droga powiatowa w Klikuszowej, która jest bardzo uciążliwa.

Pani Modzelewska stwierdziła, że nie rozumie dlaczego obecny przebieg projektowanej drogi jest uciążliwy dla osób, które tam mieszkają a nie będzie uciążliwy dla innych potencjalnych mieszkańców, jeśli jej przebieg zostanie zmieniony.

Pani, która się nie przedstawiła zwróciła uwagę na różnicę pomiędzy lokalizacją drogi w terenie gdzie są już istniejące domy, które posiadają dojazdy, a w terenie który jest budowlany, ale jeszcze nie zabudowany i bez dojazdu. Uważa, że obecne rozwiązanie będzie bardzo uciążliwe, chociażby z uwagi na to, że osoby których działki nie mają dostępu do drogi, będą musiały starać się o służebności przejazdu prze inne tereny. Zdecydowanie łatwiej byłoby zmienić przebieg projektowanej drogi, tak aby tereny niezabudowane miały do niej dostęp.

Pani Modzelewska i Pan Watycha zwrócili uwagę, że temat jest już poruszany po raz kolejny i że jeśli wpłyną uwagi to przebieg drogi kwestionowanej drogi będzie poddany kolejnej analizie.

Pani, która się nie przedstawiła stwierdziła, że osoby które mieszkają we wskazanym terenie mają prawo do składania uwag, a projektanci powinni wszystkie te uwagi rozpatrywać m.in. patrząc na uciążliwość jaką spowoduje realizacja projektowanej drogi dla mieszkających tam osób.

  1. Pani Stanek stwierdziła, że stosunek projektantów do mieszkańców jest lekceważący, co wyraża chociażby wcześniejsza wypowiedź Pani projektant „Uciążliwe? Ale jak uciążliwe?”

Pani Modzelewska odpowiedziała, że nie rozumie dlaczego Pani Stanek mówi, że projektowany przebieg drogi jest dla Niej uciążliwy, ale jeśli przebieg drogi zostanie skorygowany i w terenie też będą kiedyś domy to dla nich nie będzie to uciążliwe.

Pani Stanek stwierdziła, że obecnie w terenie gdzie mogłaby zostać przesunięta droga nie ma domów.

Pan Watycha poprosił zgromadzonych o zachowanie spokoju. Dodał, że poruszany po raz kolejny temat kwestionowanej drogi zostanie ponownie przeanalizowany. Dyskusja nie służy podejmowaniu decyzji, a jedynie wysłuchaniu danych problemów.

  1. Pan który się nie przedstawił stwierdził, że osoby składające uwagi nie są poważnie traktowane.

  1. Kolejny Pan, który się nie przedstawił, stwierdził, że jest Radnym już 3 kadencję, wie, że Pani projektant jest zapewne zobowiązana umową i terminami z niej wynikającymi, i dąży do uchwalenia planu. Jednak Jego zdaniem plan jest dla ludzi i Pani projektant musi słuchać ich zdania. Jeśli więc ludzie się nie godzą na dany projekt to trzeba ich słuchać.

Pani Salabura odpowiedziała, że plan tworzy Pan Burmistrz i jest On osobą decydującą jeśli chodzi o finalny wygląd przedstawianego projektu.

Pan, który się nie przedstawił, zadał pytanie dlaczego nie uwzględniono uwag złożonych przez wypowiadające się osoby - co ograniczało Panią projektant, że nie mogła dokonać odpowiednich zmian.

Pani Modzelewska odpowiedziała, że głównym ograniczeniem są spadki występujące w terenie, a także obowiązujące Studium, które jest wiążące dla projektantów planu.

Pan biorący udział w dyskusji stwierdził, że w Studium nie wskazuje się dróg.

Pan Watycha odpowiedział, że w Studium ukazany jest główny układ komunikacyjny.

Pani Salabura także odpowiedziała, że główny układ komunikacyjny dla miasta Nowy Targ została wskazany w Studium. W związku z powyższym, przesuniecie danej drogi np. o 200 metrów od przebiegu ukazanego w Studium jest jego naruszeniem.

Pan, który się nie przedstawił, zapytał czy Pani projektant wie, że Studium także można zmienić.

Pani Salabura odpowiedziała, że oczywiście, że Studium można zmienić.

Pan, który się nie przedstawił stwierdził, że skoro Studium można zmienić to należy to zrobić by móc uwzględnić wnioski, które składają zainteresowane osoby.

Pan Watycha zaznaczył, że nie ma możliwości uwzględnienia wszystkich uwag.

Pan, który się nie przedstawił stwierdził, że uwagi, które są składane powinny w większości zostać uwzględnione.

Pani Salabura dodała, że do pierwszego wyłożenia projektu planu zostały złożone 73 uwagi i nie jest prawdą, że większość z tych uwag nie została uwzględniona.

Pan, który się nie przedstawił poprosił aby wskazać na rysunku planu uwagi, które zostały uwzględnione.

Pani Salabura odpowiedziała, że na wykładanym projekcie planu nie ma naniesionych zaznaczeń odnośnie uwag uwzględnionych.

Pan, który się nie przedstawił wskazał na mapie miejsce gdzie Jego zdaniem była droga a teraz jej nie ma i jest to oznaczone.

Pani Salabura wyjaśniła, że wskazany symbol oznacza ciąg pieszo-jezdny. Na wykładanym projekcie planu nie ma zaznaczonych uwag. Wykładany rysunek planu powstał już po rozstrzygnięciu złożonych uwag. Dodała, że nie wykłada się do wglądu publicznego mapy z naniesionymi uwagami. Wykładany jest projekt planu, który powstaje w wyniku ich uwzględnienia.

  1. Pan Bryniaski zgodził się z wcześniejszymi opiniami dotyczącymi uciążliwości projektowanej drogi. Zadał pytanie w jaki sposób, jeśli droga zostanie przesunięta
    w miejsce obecnie puste, będzie uciążliwa dla przyszłych mieszkańców tych terenów.
    W jaki sposób przyszli mieszkańcy podłączą się do kanalizacji, która będzie w projektowanej drodze, skoro zgodnie z wcześniejszą wypowiedzią projektantki występuje spadek terenu.

Pani Modzelewska odpowiedziała, że poprzez przepompownie na działkach.

Pan Bryniarski zapytał czy przepompownia będzie na każdej działce.

Pani Modzelewska odpowiedziała, że przepompownia może być na każdej działce.

Pan Bryniarski zapytał dlaczego w takim razie robiona jest druga sieć kanalizacyjna obok Zakopianki, skoro górą jest już poprowadzona istniejąca sieć.

Pan Watycha odpowiedział, że dyskusja to nie miejsce na rozstrzyganie stosowanych rozwiązań projektowych.

Pan Bryniarski poprosił o odpowiedź Panią Modzelewską.

Pani Modzelewska wyjaśniła, że nie jest wykonawcą danej inwestycji. Dodała, że wcześniejsza wypowiedź dotyczyła rozwiązania, które zostało zastosowane w jej okolicy.

Pan Bryniarski zwrócił uwagę na koszty budowy służebności przejazdu o długości np. 400 metrów przez działki w terenach, które są przeznaczone pod zabudowę a nie mają dostępu do dróg. Stwierdził, że projektanci planu nie byli w terenie i dlatego projekt planu tak wygląda. Zapytała czy projektanci mają wiedzę ile jest spraw sądowych o dojazd do działki.

Pani Salabura odpowiedziała, że była w terenie i uważa, że jest absolutny brak komunikacji we wskazanym terenie.

Pan Bryniarski wskazała na mapie miejsce gdzie toczy się sprawa sądowa o dostęp do drogi, bo obecnie działki go nie posiadają i ich właściciele muszą prosić sąsiada o pozwolenie na przejazd. Tego typu sprawy rodzą jedynie kłopoty i niepotrzebne kłótnie między ludźmi. Uważa, że najlepszym rozwiązaniem jest zaprojektowanie drogi po tzw. głowach, aby każdy właściciel miał bezpośredni dostęp do drogi.

Pani Salabura odpowiedziała, że zmiana położenia projektowanej drogi nie zmieni faktu, że i tak w większości przypadków sprawa dojazdu będzie rozstrzygana w sądzie. Wynika to głównie z układu działek w terenie. Drogi wewnętrzne i tak będą musiały powstawać, a właściciel działek będą musieli się w tych kwestiach porozumieć między sobą. Jeśli nie będzie porozumienia w sprawie dróg, to niestety - tereny będą budowlane, ale nie będzie można na nich budować. Samo przesunięcie położenia kwestionowanej drogi zadowoli jedynie osoby, które wnoszą uwagi co do jej położenia, ale nie zmieni faktu, że w dalszym ciągu brak będzie możliwości obsługi komunikacyjnych wszystkich terenów objętych planem.

Pan Watycha po raz kolejny uspokajał zgromadzone osoby. Zapewnił, że wszystkie uwagi będą raz jeszcze analizowane, łącznie z układem komunikacyjnym w miejscach, które na dyskusji zostały wskazane jako najbardziej konfliktowe.

  1. Pan który się nie przedstawił, stwierdził, że aktualny projekt planu nie będzie pomagał osobom, które w przyszłości będą chciały na wskazanym terenie budować domy, bo nigdy nie dostaną zgody na dojazd do drogi np. przez środek innej działki.

Pan Watycha odpowiedział, że nie wpłynęła uwaga od właścicieli wskazanych terenów by zaprojektować w tym terenie drogę.

Pani Salabura dodała, że ze wskazanego terenu wpływały jedynie wnioski o poszerzenie terenów pod zabudowę. Z otrzymanych wniosków wynikało, że zainteresowane osoby same będą w obrębie swoich działek wytyczać drogi wewnętrzne. Nie było wniosków o wyznaczenie w tych terenach drogi publicznej.

Pan który się nie przedstawił odpowiedział, że nikt nie będzie się prosił o taką drogę.

Pan Watycha zapewnił, że układ komunikacyjny raz jeszcze zostanie szczegółowo przeanalizowany. W zależności od podjętych decyzji projekt planu będzie jeszcze raz wyłożony do publicznego wglądu lub zostanie skierowany do uchwalenia na sesję Rady Miasta. Niezależnie od dalszego postępowania będą o tym stosowne informacje.
W kwestii rozstrzygnięcia uwag można np. telefonować do Wydziału Gospodarki Nieruchomościami i Planowania Przestrzennego. Decyzje powinny zapaść około połowy maja.

  1. Pani Stanek zadała pytanie czy wszystko co zostało wypowiedziane na dyskusji zostanie dokładnie zaprotokołowane.

Pan Watycha odpowiedział, że tak.

Pani Stanek zapytała czy wszystkie zadawane pytania a także fakt, że nie udzielono na niektóre z nich odpowiedzi zostanie spisane.

Pan Watycha wyjaśnił, że wszystko co zostało nagrane zostanie spisane do protokołu.

Pani Stanek dodała, że ma nadzieje że w protokole znajdą się także słowa potwierdzające niekompetencje zespołu projektowego, łącznie z zaprzeczeniem istnienia w terenie projektowanej drogi 120 drzew.

Pani Salabura raz jeszcze wyjaśniła, że to ile drzew będzie musiało zostać wyciętych okaże się dopiero po sporządzeniu operatu geodezyjnego i wytyczeniu przebiegu drogi. Stwierdziła, że śmiała jedynie wątpić czy wszystkie 120 drzew znajdzie się w terenie, który geodeta wyznaczy pod realizację drogi.

Pani Stanek stwierdziła, że bardzo prosto można to wyliczyć.

Pani Salabura zwróciła się do Pani Stanek z pytaniem czy jest Ona w stanie wytyczyć geodezyjnie, czyli precyzyjnie projektowaną drogę przez teren Jej działki, ponieważ ona nie jest w stanie się takiego zadania podjąć.

Pani Stanek odpowiedziała, że nie zajmuje się wytyczaniem drogi.

Pani Salabura odpowiedziała, że ona również tego nie robi.

Pani Stanek raz jeszcze stwierdziła, że projektantka nie była w terenie i nie policzyła rosnących tam drzew.

Pani Salabura wyjaśniła, że inwentaryzacja terenu przez projektanta planu nie polega na liczeniu ile kto posiada na działce drzew owocowych. Projektant zaznacza jedynie, że w danym terenie jest istniejąca zieleń urządzona, istniejący drzewostan. Dla projektanta istotny jest fakt czy dany grunt jest oznaczony w klasyfikacji jako leśny, ponieważ wtedy wymagane jest sporządzenie wniosku leśnego. Dodała, że drzew, które znajdują się
w ogrodzie Pani Stanek są owszem ładne, ale nie znajdują się na gruncie leśnym według obowiązującej klasyfikacji.

Pani Stanek dodała, że na działce nie rosną drzewa owocowe.

Pan Watycha raz jeszcze potwierdził, że wszystko co zostało nagrana na dyskusji zostanie zapisane w protokole.

  1. Pan Jaskierski wskazał na rysunku planu teren gdzie posiada nieruchomości. Zapytał dlaczego działki położone we wskazanym terenie, w pobliżu torów kolejowych
    o wielkości 2 hektarów nie zostały wskazane jako tereny budowlane.

Pani Salabura wyjaśniła, że przeznaczenie wskazanych działek pod zabudowę byłoby nie zgodne z ustaleniami Studium.

Pan Watycha dodał, że nie pamięta aby na etapie projektowania Studium wpływały uwagi odnośnie wskazanego terenu. Zaznaczył, że teren nie posiada układu komunikacyjnego, który pozwalałby na jego obsługę. Dodał, że działki położone są także niedaleko istniejących ujęć wodnych.

Pan Jaskierski dodał, że obecnie na terenie dawnej drogi został wybudowany budynek
i m.in. dlatego brak jest dojazdu. Dodał także, że w Nowym Targu praktycznie nie ma rolnictwa, więc co mają zrobić osoby których działki zostały oznaczone jako rolne.

Pan Watycha potwierdził, że na terenie miast brak jest rolnictwa, a tereny oznaczone jako rolne pozostają po prostu bez zmian i można je użytkować tak jak do tej pory. Poprosił o złożenie uwagi w kwestii poszerzenie terenów pod zabudowę.

Pan Jaskierski zapytał czy jest jakiś termin lub projekt, który może zmienić tereny obecnie rolne na budowlane.

Pan Watycha wyjaśnił, że obowiązujące Studium zostało uchwalone w 2010 roku i zapewne za jakiś czas będzie ono zmieniane. Wtedy też będzie można składać wnioski o poszerzenie terenów budowlanych, o ile zostanie zapewniony do danych terenów dostęp komunikacyjny.

Pan Jaskierski raz jeszcze powiedział, że do terenu gdzie ma działki prowadziła kiedyś droga przez inne działki i potok, ale obecnie w tym terenie jest wybudowany dom.

Pani Salabura stwierdziła, że szkoda, że wypowiedzi Pana Jasierskiego odnośnie braku rolnictwa na terenie miasta Nowy Targ nie słyszy Pani, która wcześniej wyraziła sprzeciw dla projektu planu argumentując to uprawą swoich pól.

Pan Jaskierski odpowiedział, że wspomniana Pani zapewne uprawia pole w obrębie swoich zabudowań, a On mieszka w centrum miasta.

  1. Pani Fic Czesława zapytała dlaczego w obrębie PKP przy ul. Grel oraz planowanej drogi lokalnej usytuowano teren przeznaczony pod parkingi. Pani Fic pytała dlaczego
    na wskazanym terenie ma powstać parking skoro nie ma tam żadnych budynków użyteczności publicznej, są jedynie tereny przeznaczone pod budownictwo mieszkaniowe jednorodzinne.

Pani Modzelewska odpowiedziała, że obecnie jest to wyłącznie propozycja zagospodarowania wskazanego terenu. Dodała, że teren ten według Jej wiedzy jest własnością gminy.

Pani Fic zaprzeczyła, że teren należy do gminy. Jest to własność prywatna.

Pani Modzelewska stwierdziła, że sprawa własności działek jest do wyjaśnienia. Dodała, że w obrębie wskazanego terenu są obszary przeznaczone pod zabudowę z dopuszczeniem usług. Wcześniej były tam także projektowane drogi, które w wyniku uwzględnienia części uwag zostały zlikwidowane. Teren pod parking został wyznaczony m.in. z uwagi na fakt, że w terenach przeznaczonych pod zabudowę mieszkaniową z usługami, dopuszcza się jej realizację na małych działkach, a zgodnie z obowiązującymi przepisami w obrębie usług muszą być miejsca postojowe.

Pani Salabura dodała, że teren przeznaczony pod parkingi jest także proponowany ze względu na wygodę właścicieli położonych tam terenów. W wypadku lokalizacji usług w budynku mieszkalnym musi zostać zapewniona odpowiednia ilość miejsc postojowych.

Pani Fic stwierdziła, że obecnie nie ma w terenie żadnych budynków usługowych.

Pani Modzelewska odpowiedziała, że plan dopuszcza możliwość lokalizacji usług we wskazanym terenie.

Pani Fic dodała, że w sąsiedztwie terenu pod parkingi po jednej stronie są tory kolejowe, będące własności PKP, a po drugiej stronie jest droga obok której jest istniejący dom. Po drugiej stronie ulicy Grel, przed torami kolejowymi nie ma żadnych zabudowań, więc dlaczego tereny pod parking nie mogły zostać zlokalizowane w terenach rolnych. Dodała, że obecnie parking został zlokalizowany w miejscu gdzie mogłyby być tereny budowlane.

Pan Watycha odpowiedział, że lokalizacja parkingu we wskazanym terenie jest jedynie propozycją, z uwagi chociażby na występowanie w terenie dużych powierzchni zielonych, gdzie np. można pospacerować. Jeśli wpłynie uwaga prywatnego właściciela, wyrażająca sprzeciw dla takiego przeznaczenie nieruchomości, to zostanie to przeanalizowane.

Pani Fic wskazała na rysunku planu drogę wzdłuż torów kolejowych i zadała pytanie dlaczego nie została ona zaprojektowana bliżej torów, tak aby wskazane dwie wąskie działki mogły zostać przekształcone na budowlane.

Pani Salabura i Pan Watycha odpowiedzieli, że wynika to z odległości jakie należy zachować od terenów kolejowych.

Pani Fic odpowiedziała, że zgodnie z przepisami musi być 20 metrów od osi torowiska do ściany budynku – wtedy uzyskuje się pozwolenie na budowę, dlatego też odległości pozwalają na zmianę działek na budowlane.

Pan Watycha poprosił o złożenie uwagi.

Pani Fic jeszcze raz powtórzyła, że zgodnie z przepisami odległość 20 metrów powinna być mierzona nie od granicy terenów kolejowych, a od osi torowiska. Potwierdza to otrzymane pismo z PKP.

Pani Salabura zapytała z którego roku pochodzi otrzymane pismo.

Pani Fic odpowiedziała, że pismo na które się powołuje jest aktualne, ponadto poprzedniego dnia rozmawiała także z PKP Nowy Sącz. Dodała, że działka o której mówi jest szeroka na około 37 metrów, część projektowanego parkingu wchodzi w jej obszar, ponadto projektowana droga nie jest poprowadzona po głowach działek, tylko wchodzi na całą długość wskazanej działki. Dodała, że za tereny pod drogi lokalne wypłaca się 10 złotych za metr kwadratowy, czego sama doświadczyła w ubiegłym roku.

Pan Watycha odpowiedział, że układ komunikacyjny na wskazanym obszarze został zweryfikowany w oparciu o złożone uwagi. Jeśli nadal są uwagi co do przebiegu projektowanego przebiegu dróg, to poprosił o złożenie uwagi. Dodał, że projekt planu jest propozycją i jeśli nie będzie zgody właścicieli terenów np. na budowę drogi wewnętrznej to może zostać ona usunięta.

Pani Fic odpowiedziała, że droga jest potrzebna, bo w okolicy wyznaczono tereny pod zabudowę, jednak uważa, że droga mogła zostać zaprojektowana z drugiej strony wskazanej działki, bliżej torowiska, tak aby wskazana działka mogła zostać przeznaczona pod zabudowę. Taką możliwość potwierdzają obowiązujące przepisy konsultowane
z PKP.

Pan Watycha zakończył dyskusję, dziękując zgromadzonym osobom za udział w spotkaniu. Zaprosił zainteresowane osoby na indywidualne konsultacje w sprawie położenia działek i ich przeznaczenia w projekcie planu.

III. Ustalenia z dyskusji:

  1. Kwestie dotyczące korekty ustaleń projektu planu dla konkretnych działek lub terenów będą analizowane po złożeniu uwag na piśmie.

  2. Brak akceptacji dla zaproponowanego układu komunikacyjnego. Szczególnie dotyczy to drogi o symbolu KDL.2 w sąsiedztwie istniejących budynków mieszkalnych.

  3. Projekt planu nie ustala przebiegu projektowanej drogi krajowej, mającej stanowić zachodnią obwodnicę miasta. Zgodnie z posiadaną dokumentacją przekazaną przez Generalną Dyrekcję Dróg Krajowych i Autostrad, projekt planu jedynie informuje o jej planowanym przebiegu.

  4. Procedura sporządzania projektu planu miejscowego nie przewiduje odpowiedzi indywidualnych na złożone do projektu planu uwagi. Z rozstrzygnięciem Burmistrza dot. uwag będzie można się zapoznać w Wydziale Gospodarki Nieruchomościami
    i Planowania Przestrzennego tut. Urzędu, a wykaz uwag nieuwzględnionych będzie stanowił załącznik do projektu planu przedstawionego na sesji Rady Miasta Nowy Targ.

Protokół sporządzono w 3 egzemplarzach, z przeznaczeniem:

  1. dla Burmistrza Miasta Nowy Targ,

  2. do dokumentacji planistycznej

  3. do wglądu publicznego.

Protokół zawiera 27 ponumerowanych stron.

Nowy Targ, dnia 26 marca 2012 r.

mgr Joanna Ambroż

(podpis osoby sporządzającej protokół)

Z up. Burmistrza Miasta Nowy Targ

mgr inż. Wojciech Watycha

Z-ca Naczelnika Wydziału

Aktualizacja: 26-04-2012r.
Oglądane: 3994 razy

Print Wersja do druku








Urząd Miasta Nowy Targ, 34-400 Nowy Targ ul. Krzywa 1, tel. 18 2611200
© 2009 Informatyka - Jeżeli widzisz błąd na stronie napisz o tym do nas
Polityka cookies i innych podobnych technologii
Klauzula informacyjna RODO
SLE