RSS facebook
Dziś mamy: piątek
- 18 października 2019 roku

291 dzień roku, 42 tydzień roku.
Wschód słońca: 7:04
Zachód słońca: 17:46

Imieniny obchodzą: Julian, Łukasz, René

BIP Biuletyn Informacji Publicznej

eUrząd

ePUAP
Znajdź żłobek

Pogoda Serwis pogodowy IMGW
Miejski Ośrodek Kultury
Miejska Biblioteka Publiczna
Miejskie Centrum Sportu i Rekreacji
MMKS Nowy Targ
Nowy Targ - stolica Podhala miasto z 670-letnią historią, określane przez wszystkich Górali jako Miasto.

» więcej o mieście

Nasze Osiągnięcia

ISO9001:2015

#ekoLiderzy2018

JP II Nowy Targ
Nad Dunajcem
Album-Ocalic
NT Szlak Rowerowy
Rowerowy Nowy Targ
PAP Samorząd
Miejska Orkiestra
nowytarg24.tv
PPUZ
NFOŚiGW
Czyste spalanie
Amazonki
Fundacja im. A. Worw
Aeroklub
WKU Nowy Targ
Pakiet dla średnich
Malopolska

Google Translate - tłumaczenie maszynowe strony:

           
Aktualnie stronę ogląda osób: 66

Ciemnym narodem rządzić łatwiej
  01-02-2002

Kto będzie najlepszym monarchq w Nowym Targu? Piękna Monika, która zapewnia, że nie wyda dekretu zabraniającego opowiadania kawałów o blondynkach i obiecuje rządzić „mądrze, sprawiedliwie i długo", czy baca, który już na „choć jakich stołkach siedział", wszystkich napoi żentycą i odkupi od Curusia patent na oscypek. Przekazanie Nowemu Targowi tronu przez artystę Kazimierza Góreckiego nastąpiło w czwartek, 21 lutego, i stało się okazją do świetnej zabawy - happeningu pod hasłem „Nasi na tronie".

- Mamy w Polsce stolicę letnią, zimową, mamy historyczną i tę prawdziwą, ale od dzisiaj Nowy Targ jest stolica tronową

- ogłosił Leszek Mazan, który wraz z Mieczysławem Czumą prowadził imprezę w MOK-u. Tron został wniesiony na scenę z wszelkimi honorami. Były fanfary i pokłon w hołdzie pustemu tronowi, złożony przez poddanych zgromadzonych tłumnie na widowni.

- To najbardziej lojalny obywatel na Podhalu, lojalny aż do obrzydzenia, aż do dna - witał twórcę tronu Leszek Mazan.

- Czy ma pan jakiś interes do magistratu? -pytał Kazimierza Góreckiego. Ten jednak zapewnił z ręką na piersi, że ani nie ma problemów z mieszkaniem, ani nie zalega z podatkami, a dar swój złożył wyłącznie z miłości do władz samorządowych. Jednocześnie nie ukrywał, że tęskni za monarchią w Polsce: - Po wojnie wybudowali w Warszawie Zamek Królewski, a o tronie zapomnieli. To ja wziąłem się za tron - wyjaśnił artysta powody wykonania swojego „użytecznego" dzieła. Damami dworu, przypisanymi bardziej do tronu, niż do monarchy, zostały - Wanda Szado-Kudasik i Krystyna Góźdź.

Obywatel na klęczkach

Jako pierwszy na tronie zasiadł Zbigniew Sieka, przewodniczący Rady Miasta w Nowym Targu, który od razu przyjął przed swoim majestatem „strony". Obywatele na klęczkach wypraszali między innymi: letnią rezydencję królewską na Kowań-cu, sprzedaż powietrza z Kowańca w efektywnych opakowaniach, a także powietrza wyłapywanego w okolicach nowotarskiej oczyszczalni. Kolejnemu petentowi zamarzyło się, żeby miasto miało swoją „świętą górę". Sugerował, żeby ją zrobić na wysypisku, na bazie istniejącej już góry śmieci. Młody wiekiem petent sugerował zamknięcie wszystkich szkół w Nowym Targu, bo ciemnym narodem rządzi się lepiej. Ktoś inny wypraszał zamrożenie całego Rynku i kontrolowanie w mieście wszystkich ślizgów.

Według wstępnego projektu podczas czwartkowego happeningu do królewskiego stołka mieli przymierzyć się Ci, którzy planują zawalczyć w zbliżających się wyborach samorządowych i wymieniani są nawet jako potencjalni kandydaci na stanowisko burmistrza w przyszłej kadencji. Z zaproszenia skorzystał tylko Zbigniew Steskal, „stchórzył" natomiast - Jan Gabor (SLD), Maciej Jachymiak (PO) i Józef Rams (były burmistrz). Dlatego zmieniono nieco formułę. Zbigniew Sieka powołał radę elekcyjną, w skład której wszedł między innymi starosta Jan Lasyk, rektor Stanisław Hodorowicz, Anna Rajska z UW i Zbigniew Steskal.

Baca na króla

Zbigniew Sieka, jako prawnik z wykształcenia, wiedział, jakie warunki postawić kandydatowi, by zbyt szybko nie znalazła się osoba, która zajmie jego miejsce na tronie. Tak więc zażądał, by przyszły monarcha nie ukończył jeszcze 35. roku życia, miał nienaganny stan zdrowia, co najmniej 20-letnie doświadczenie w pracy na stanowisku kierowniczym, odpowiednią prezencję, nieposzlakowaną opinię, znajomości w powiecie, sejmiku wojewódzkim, Sejmie i Senacie i wszędzie, gdzie potrzeba.

Pierwszy kandydat na króla, który się zgłosił, sądząc po atrybutach, reprezentował środowisko hokejowe w mieście - obiecywał, że wszystkie pieniądze wyda na hokej. Przedstawiciel najstarszego zawodu w mieście, ale nie najstarszego w świecie - zapewniał poparcie dla kuśnierstwa. - Jo na-ucony siadać na choć jakich stoikach, to i do tego sie przymierze - stwierdził baca, siadając pewnie na tronie. - Napojem syćkik żentycą i odkupię od Curusia patent na oscypek - obiecywał. Zdradził też, że łatwiej doi się turystów niż owce.

Wielki entuzjazm, szczególnie wśród męskiej części widowni, wywołała kolejna kandydatka - Monika Bocheńska - Miss Ziemi Nowotarskiej sprzed dwóch lat. Obiecała, że nie zabroni opowiadać kawałów o blondynkach, będzie rządzić mądrze, sprawiedliwie i długo. Piękność musiała ustąpić miejsca prawdziwemu Królowi, prawdziwemu, bo z nazwiska. Autentyczność potwierdził Leszek Mazan, sprawdzając personalia kandydata w dowodzie osobistym. I tak swoje pięć minut na tronie miał Wojciech Król, który jednak szybko zrobił miejsce burmistrzowi Markowi Fryźlewiczowi. - Kultura polityczna w tym mieście rzuca na kolana! - zachwycał się Leszek Mazan, obserwując, jak kolejna już osoba bez widocznego żalu schodzi z tronu.

Z nakazu Marka I

- Ja, miłościwie panujący król - Marek I, ustanawiam... - zaczął odczytywanie pierwszego swojego edyktu burmistrz Marek Fryźlewicz ubrany w kożuch i kask hokejowy. - Zakazuję nawiedzać urzędników w godzinach porannych oraz późnym popołudniem. Każdy petent powinien przychodzić do urzędu w odświętnym ubraniu, być uprzejmy, cierpliwie, bez ponaglania czekać na załatwienie swojej sprawy, a w przypadku zawieruszenia dokumentów zmienić miejsce zamieszkania i próbować w innym urzędzie - odczytywał burmistrz donośnym głosem. - W każdy czwartek po południu wszystkie małżonki są zobowiązane do przygotowania mężom ulubionego posiłku, zakupienia kompletu gazet regionalnych z „Tygodnikiem Podhalańskim " na czele i ustawienia telewizora na kanał sportowy -brzmiał kolejny nakaz Marka I,

Burmistrz-monarcha ogłosił też, że Urząd Patentowy na jego wniosek zastrzegł do jego wyłącznego użytku określenia „kożuch nowotarski" i „hokej na lodzie". - Każda osoba chcąca sprzedawać kożuchy pod zastrzeżoną nazwą będzie musiała otrzymać certyfikat nadawany przez służby królewskie - usłyszeli poddani zgromadzeni tłumnie w sali MOK-u. Dowiedzieli się też, że w pierwszej kolejności certyfikaty otrzymają „kożuchy szyte grubymi nićmi". Bez wiedzy króla Marka I nie można będzie grać też w hokej na lodzie ani pisać o tej dyscyplinie sportu. Za namową Leszka Mazana, który zakończył happening słowami: - Bez straty czasu pijmy zdrowie magistratu! - najbardziej lojalni wobec Marka 1 i jego świty nowotarżanie zostali zaproszeni do uczestnictwa w drugiej, mnie oficjalnej części czwartkowego wieczoru. W trakcie happeningu zbierane były datki na działalność kuchni i stołówki PKPS im. św. Brata Alberta w Nowym Targu. Do puszek trafiło 1700 zł. Kolejne 500 dolarów ofiarowało na ten szczytny cel Koło Związku Podhalan nr 2 im. Władysława Orkana w Chicago.

Beata Zalot

Nie przywiązany do tronu monarcha Marek I (w środku), po bokach rozradowani członkowie rady elekcyjnej - starosta Jan Lasyk (po lewej) i nadleśniczy Roman Latoń (po prawej)











Urząd Miasta Nowy Targ, 34-400 Nowy Targ ul. Krzywa 1, tel. 18 2611200
© 2009 Informatyka - Jeżeli widzisz błąd na stronie napisz o tym do nas
Polityka cookies i innych podobnych technologii
Klauzula informacyjna RODO
SLE