RSS facebook
Dziś mamy: piątek
- 18 października 2019 roku

291 dzień roku, 42 tydzień roku.
Wschód słońca: 7:04
Zachód słońca: 17:46

Imieniny obchodzą: Julian, Łukasz, René

BIP Biuletyn Informacji Publicznej

eUrząd

ePUAP
Znajdź żłobek

Pogoda Serwis pogodowy IMGW
Miejski Ośrodek Kultury
Miejska Biblioteka Publiczna
Miejskie Centrum Sportu i Rekreacji
MMKS Nowy Targ
Nowy Targ - stolica Podhala miasto z 670-letnią historią, określane przez wszystkich Górali jako Miasto.

» więcej o mieście

Nasze Osiągnięcia

ISO9001:2015

#ekoLiderzy2018

JP II Nowy Targ
Nad Dunajcem
Album-Ocalic
NT Szlak Rowerowy
Rowerowy Nowy Targ
PAP Samorząd
Miejska Orkiestra
nowytarg24.tv
PPUZ
NFOŚiGW
Czyste spalanie
Amazonki
Fundacja im. A. Worw
Aeroklub
WKU Nowy Targ
Pakiet dla średnich
Malopolska

Google Translate - tłumaczenie maszynowe strony:

           
Aktualnie stronę ogląda osób: 51

Leopold Trepper - Żyd z Nowego Targu
  10-08-2010

W czasie II wojny światowej działała na terenie Niemiec, Francji, Holan­dii, Belgii i Szwajcarii wielka radziecka sieć szpiegowska „Czerwona Orkiestra" (Die Rotte Kapelle) pracująca dla wywiadu wojskowego GRU. Potrafiła ona dotrzeć do najbardziej strzeżonych tajemnic wojskowych Trzeciej Rzeszy. In­formacje przekazywane do Naczelnego Dowództwa Wehrmachtu z najważ­niejszych ministerstw: lotnictwa, gospodarki, spraw zagranicznych, propagan­dy odsłaniały przed Moskwą machinę wojenną Rzeszy, pozwalały wyprzedzać wszystkie niemieckie posunięcia na froncie wschodnim. Wiadomości o przy­gotowywanym przez Niemców uderzeniu na Związek Radziecki w czerwcu 1941 r. zostały przez Stalina zlekceważone (podobnie jak informacje płynące z innych źródeł), ale już kolejnym doniesieniom „Czerwonej Orkiestry" przy­znawano najwyższą rangę, wykorzystując je w planowaniu radzieckich opera­cji wojskowych. Dzięki nim niemiecka ofensywa na południowym skrzydle frontu wschodniego (czerwiec 1942) nie doprowadziła do zniszczenia armii radzieckich, kończąc się straszliwą klęską pod Stalingradem. „Czerwona Orkie­stra" przyczyniła się też w ogromnym stopniu do radzieckiego zwycięstwa latem 1943 r. w bitwie na Łuku Kurskim; największej batalii pancernej wszech­czasów. Rosjanie znali zawczasu dokładne kierunki planowanych uderzeń nie­mieckich. Na czele „Czerwonej Orkiestry" stał „Wielki Dyrygent" Leopold Trepper, Żyd pochodzący z Nowego Targu. Jego fascynujący i niezwykły życiorys stał się kanwą francuskiego filmu fabu­larnego i wielu filmów dokumentalnych nakręconych w zachodniej Europie, oraz książek o tematyce szpiegowskiej. Jest autorem obszernej autobiografii, w której opisał nie tylko działalność wywiadowczą i pobyt w radzieckich wię­zieniach, ale też wspomina swoją młodość w Nowym Targu.

Urodził się 28 lutego 1904 r. w Nowym Targu jako syn Zachariasza i Debory Ciefer. Rodzina Trepper mieszkała przy ulicy Sobieskiego 5, w nie­wielkim, własnym domu składającym się ze sklepu na parterze i trzy izbowego mieszkania na piętrze. Ojciec prowadził sklep z artykułami rolnymi.

Moja rodzina była „typowo" żydowska, ale dotyczyło to wszystkich ży­dowskich rodzin w mieście. Nazwisko Trepper nie wskazywało przy tym w żaden sposób na nasze pochodzenie. Moi przyjaciele Trauenstein, Hammer-schlag, Singer i Solmann mieli zresztą tak samo zgermanizowane nazwiska.

Dziwiło mnie to i któregoś dnia zapytałem nauczyciela, który raz w tygodniu dawał nam godzinę „Historii narodu żydowskiego", skąd wzięły się te nazwi­ska. Pod koniec dziewiętnastego wieku, tak mi wyjaśniał, Żydom w Monarchii Austro-Węgierskiej przyznano prawo do zmiany nazwiska. Bez wątpienia przy­jęto w Wiedniu, że Żydom o niemieckim nazwisku łatwiej będzie zasymilować się z narodem austriackim. Zmieniano nawet imiona. W ten sposób doszło do tego, że w mojej metryce urodzenia widniało nazwisko Leopold Trepper. Ży­dowska gmina w Nowym Targu licząca około trzech tysięcy członków za­mieszkiwała tu stale już od momentu utworzenia miasta w średniowieczu. Wokół nic oprócz biednych rolników, którzy wydzierali niewdzięcznej ziemi swoje skromne utrzymanie. We wsiach chleb na stole pojawiał się tylko raz w tygodniu, w pozosta­łym czasie jadło się placki ziemniaczane i kapustę; a kiedy miejscowa ludność w niedzielę szła na piechotę do Nowego Targu na mszę, ludzie zawieszali sobie buty na ramię i zakładali je dopiero przed wejściem do kościoła. Także Żydzi, którzy posiadali kawałek ziemi, nie byli wiele lepiej sytuowani; jedna para butów musiała wystarczyć na całe życie. Bogatych chłopów w tej okolicy nie było wcale: specjalistom od kolektywizacji trudno byłoby wyszukać tutaj jakiegoś kułaka. Nawet samo miasto Nowy Targ rzadko było zaludnione wiel­kimi mieszczanami.

W centrum miasta - jedynej dzielnicy, która do dnia dzisiejszego nie zmieniła się - mieszkało kilku nielicznych dobrze sytuowanych Żydów i Pola­ków: kupcy, lekarze, adwokaci. Jednak gdy tylko przeszło się w boczne ulicz­ki, przygniatała biedota małych szop rzemieślniczych. To tłumaczy, dlaczego liczba emigrantów do Ameryki i Kanady rosła z roku na rok. Pełni radości i nadziei znalezienia raju przygotowywali się do długiej podróży. Widzę ich jeszcze przed sobą z rozpiętymi kołnierzami koszul pod odzieniem, służącym im za garnitur, obładowanych drewnianymi walizkami i nie bez dumy wywija­jących wspaniałymi melonikami.

Chciałbym zaraz dodać, że antysemityzm w Nowym Targu nie był zna­ny. Obie gminy, żydowska i katolicka, miały wobec siebie najbardziej przyja­zny stosunek. Być może da się to wytłumaczyć tym, że Nowy Targ należał wówczas do Austro-Węgier, które wobec swoich mniejszości narodowych przy­jęły dosyć liberalną postawę. Chciałbym tutaj opowiedzieć anegdotę. Pewnego dnia oczekiwano w Nowym Targu arcybiskupa krakowskiego Monsignore Sa­piehę. Pobożni katolicy przygotowywali się, aby godnie go przyjąć. To było normalne. Ale, ku najwyższemu zdziwieniu, także gmina żydowska tak pilnie przygotowywała się na to przyjęcie, że arcybiskup w dniu wizyty, w obecności tysięcy katolików pobłogosławił rabina, który z wielką pompą kroczył ze swej synagogi!

Moi rodzice byli wprawdzie wierzącymi, ale nie mocno ortodoksyjnymi Żydami. Pewnie że w każdy piątkowy wieczór moja matka zapalała, świece, była też ryba na kolację, nawet jeśli za to musieliśmy pościć w południe, aby wyrównać zbytnie koszty. Chodziliśmy też w sobotę do synagogi. Ale dla nas, dzieci, religijność polegała jednak głównie na wierności tradycyjnym świętom, w czasie których w dużym towarzystwie zasiadywaliśmy wokół stołu i dosta­waliśmy do jedzenia tak smaczne rzeczy, jak nigdy. Wprawdzie zwyczajowo jedliśmy koszerne, ale to także miało swoje granice. Czasami moja matka posy­łała mnie do rzeźnika, abym kupił szynkę, upominając mnie:

„Uważaj, żeby nikt cię nie widział, gdy będziesz wchodził do sklepu! Wybuch I wojny światowej przerywa spokojne życie rodziny Trepper. Na front wyruszyli z Nowego Targu, w mundurach armii austro-węgierskiej, zarówno Polacy jak i Żydzi, wśród nich dwaj bracia Leopolda. Jeden z nich zginął na froncie włoskim, drugi, ciężko ranny wrócił do domu jako inwalida. Pogłoski o „nadciąganiu Kozaków" i mających nastąpić pogromach, spowodo­wały ewakuację wielu rodzin żydowskich z Nowego Targu do Wiednia. Rok później Trepperowie wracają do Nowego Targu, tutaj w 1917 r. zmarł, w wielu czterdziestu siedmiu lat, ojciec Leopolda Zachariasz. Według starego żydow­skiego zwyczaju życie w rodzinie zamarło na osiem dni. Okiennice były za­mknięte, lustro zasłonięte, przez cały tydzień rodzina siedziała o zmroku na niskich krzesłach. Pogrzeb z udziałem rabina odbył się na cmentarzu w No­wym Targu. Trepper wstąpił do żydowskiej organizacji młodzieżowej „Haszomer Hacair" (Młody Strażnik), mającej charakter skautowy (harcerski)- Organizacja ta reprezentująca ideologię syjonistyczną powstała w 1916 r. w Wiedniu, szyb­ko rozprzestrzeniła się w Galicji i wschodniej Europie. Dążyła do odbudowy żydowskiej siedziby w Palestynie i miała ambicje wychowania nowego czło­wieka, który porzuca drobnomieszczański sposób życia i żyje w braterskiej zgodzie z towarzyszami o takich samych poglądach. 22 lipca 1918 r. odbył się w Tarnowie pierwszy kongres „Haszomer Hacair" w Galicji, na którym Trepper został mianowany kierownikiem Oddziału Nowy Targ. Dwa lata później, w 1920 r., na drugim kongresie we Lwowie wszedł do kierownictwa związku. Jeszcze w czasie pobytu w Wiedniu Trepper zdał w polskim gimnazjum egza­min do klasy drugiej. Następnie, w latach 1915-1918, uczęszczał do klasy dru­giej, trzeciej i czwartej c.k. gimnazjum w Nowym Targu. Zmuszony przerwać naukę w szkole, aby utrzymać rodzinę, podejmuje praktykę u zegarmistrza, jego głównym zajęciem było codzienne nastawianie zegara na wieży kościelnej.

W 1921 r. opuszcza Nowy Targ i w poszukiwaniu pracy udaje się do Dąbrowy Górniczej. Nadal działając w „Haszomer Hacair" wiąże się z komu­nistycznymi związkami młodzieżowymi, przybierając do pracy politycznej pseu­donim „Domb". Na skutek nędzy i prześladowań politycznych emigruje do Palestyny, w której kontynuuje swą lewicową działalność, jako komunista. Tutaj poznał swoją przyszłą żonę Lube Brojdę pochodzącą z Drohobycza. Jego star­szy syn Michel urodził się we Francji, młodszy Edgar w Związku Radzieckim. Ścigany przez policję brytyjską za działalność polityczną, ucieka do Francji, gdzie po pewnym okresie francuska partia komunistyczna wysyła go do Związku Radzieckiego na studia. Tam wywiad radziecki, biorąc pod uwagę jego znajomość Francji i języka francuskiego, werbuje go i wysyła do Paryża pod fałszy­wym nazwiskiem Gilbert. Trepper został wyznaczony na kierownika radziec­kiej siatki szpiegowskiej na zachodnią Europę z siedzibą w Brukseli. Radziec­ka agentura działała pod przykrywką firmy handlowej Simex, prowadzącej interesy w wielu europejskich miastach. Trepper prowadził na wielką skalę interesy z Organizacją Todta i firmami zaopatrującymi niemiecką armię, dzięki czemu mógł penetrować wysiłek zbrojeniowy Trzeciej Rzeszy. W szczytowym momencie swoich sukcesów Trepper założył podsłuch telefoniczny w pary­skiej kwaterze Abwehry. Niemcy zorientowali się już w 1941 r., że w Berlinie działa radziecka siatka wywiadowcza. Nazwę „Czerwona Orkiestra" nadało gru­pie Treppera gestapo. Stąd też wziął się tytuł Wielki Dyrygent. W listopadzie 1942 r., na skutek indolencji i błędów moskiewskiej Centrali „Czerwona Orkie­stra" wpada w ręce Niemców. Trepper mimo aresztowania przez hitlerowców wymyka się z ich rąk i ukrywa w Paryżu.

W styczniu 1945 roku wraca do Moskwy, gdzie nie witano go jak bohate­ra, lecz natychmiast zostaje aresztowany pod zarzutem zdrady Związku Ra­dzieckiego i szpiegostwa. Po trzech latach śledztwa sąd skazuje go na 15 lat więzienia. Przechodzi przez najcięższe więzienia radzieckie na Łubiance i w Lefortowie. Dopiero po śmierci Stalina, gdy nastąpiła odwilż i zmiany polityczne w Związku Radzieckim, po prawie 10 latach więzienia Trepper zo­staje w 1954 r. zwolniony i rehabilitowany. Spotyka się z żoną i synami wege­tującymi w szopie we wsi Babuszkin w pobliżu Moskwy, którzy dopiero teraz dowiedzieli się, że żyje, gdyż wcześniej władze bezpieczeństwa przekazały rodzinie informację o jego śmierci w czasie wojny.

W 1957 r., na fali masowej repatriacji do Polski, powrócił wraz z rodziną do kraju i zamieszkał w Warszawie. Decyzją Prezydium Rady Narodowej w Warszawie zmienił swoje nazwisko Trepper na Domb, dawny swój pseudo­nim używany w Dąbrowie Górniczej. Poświęcił się podtrzymywaniu społecz­nego i kulturalnego życia Żydów zostając przewodniczącym Towarzystwa Społeczno-Kulturalnego Żydów w Polsce. Założył małe wydawnictwo „Yiddisch Buch", które publikowało żydowską literaturę klasyczną.

Szykany antysemickie po marcu 1968 r. zmuszają tysiące polskich Ży­dów do wyjazdu z Polski. Władze polskie bez problemu wydawały paszporty ale tylko w jedną stronę. Wyjechali synowie ale Leopold Trepper zgody nie uzyskał. Rozpoczyna się wielka kampania na świecie mająca na celu zmusze­nie władz polskich do wypuszczenia Leopolda Treppera z kraju. Powstające komitety obrony „Wielkiego Dyrygenta Czerwonej Orkiestry" uzyskują popar­cie partii socjalistycznych, związków zawodowych i szeregu wielkich osobisto­ści na Zachodzie. Synowie podejmują głodówki przed ambasadami polskimi. W kraju Trepper stale jest śledzony przez agentów Służby Bezpieczeństwa. Praktycznie przebywa w areszcie domowym. Tak wspomina o tym w swojej autobiografii:

W czerwcu 1971 roku przyjechała ekipa belgijskich filmowców do Polski, aby nakręcić film dokumentalny o Czerwonej Kapeli. Wraz z moją żoną towarzy­szyliśmy im do Zakopanego. Kiedy 8 czerwca po południu byliśmy w samym środku prac nad filmem, otoczył nas tuzin agentów milicyjnych w cywilu. Dwóch najwyższych z bezpieki, którzy widocznie wyobrażają sobie, że są na polu bi­twy, kieruje operacją: zawożą nas wszystkich na komisariat w Zakopanem, gdzie poddaje się nas wielogodzinnemu niesmacznemu przesłuchaniu. Po konfiska­cie materiału filmowcy belgijscy zostają odprowadzeni, ale przedtem widzą jesz­cze, że Lube i mnie odwozi się samochodem w nieznanym kierunku. W przeko­naniu, że zostaliśmy zaaresztowani, zaraz po przyjeździe do Brukseli alarmu­ją opinię światową. My jednak zostaliśmy zwolnieni w kilka godzin później; choć co prawda dalej pilnowani przez milicję.

Naprzykrzanie się dopiero jednak się zaczęło, stajemy się ulubionym ce­lem dochodzeń milicyjnych ...

Mieszkanie, które wynajęliśmy w Zakopanem, nawiedzane jest podczas naszych przesłuchań przez indywidua, które nie zadają sobie wiele trudu, aby zatrzeć swoje ślady. W mieszkaniu obok, na górnym i dolnym piętrze, w całym domu, a także w domu naprzeciwko, na każdym zakręcie ulicy, wszędzie śle­dzili nas agenci bezpieczeństwa, tak przeźroczyści jak granit, dzień i noc. Gdy wychodzimy, imponująca drużyna depcze nam po piętach. Gdy jedziemy na cmentarz w Nowym Targu [przypis autora: Tam z pomnika ku czci zamordo­wanych Żydów pozostała tylko ziejąca pustką dziura w ziemi.] agenci bezpie­czeństwa są już przed nami. Po dziesięciu takich dniach wracamy z powrotem do Warszawy ...

Dopiero w 1973 r. Leopold Trepper uzyskuje zgodę na wyjazd z Polski. Udaje się wraz z żoną do Danii, gdzie w 1974 r. ukończył spisywanie w języku francuskim swojej obszernej autobiografii. Rok później ukazała się drukiem we Francji i w Republice Federalnej Niemiec. Ostatnie swoje lata spędził w Jeruzalem w Izraelu, działał w „Związku Żydów z Nowego Targu i okolicy Podhala - w Izraelu". Zmarł w Izraelu w 1984 r., w wieku osiemdziesięciu lat.

LESŁAW DALL
NR 3  Rok 1998











Urząd Miasta Nowy Targ, 34-400 Nowy Targ ul. Krzywa 1, tel. 18 2611200
© 2009 Informatyka - Jeżeli widzisz błąd na stronie napisz o tym do nas
Polityka cookies i innych podobnych technologii
Klauzula informacyjna RODO
SLE