RSS facebook
Dziś mamy: niedzielę
- 16 grudnia 2018 roku

350 dzień roku, 50 tydzień roku.
Wschód słońca: 8:29
Zachód słońca: 16:41

Imieniny obchodzą: Adelajda, Ado, Albina, Alina, Ananiasz, Bean, Zdzisława

BIP Biuletyn Informacji Publicznej

ePUAP
Znajdź żłobek

Pogoda Serwis pogodowy IMGW
Miejski Ośrodek Kultury
Miejska Biblioteka Publiczna
Miejskie Centrum Sportu i Rekreacji
MMKS Nowy Targ
Nowy Targ - stolica Podhala miasto z 670-letnią historią, określane przez wszystkich Górali jako Miasto.

» więcej o mieście

Nasze Osiągnięcia

ISO

#ekoLiderzy2018

JP II Nowy Targ
Nad Dunajcem
Album-Ocalic
NT Szlak Rowerowy
Rowerowy Nowy Targ
PAP Samorząd
Miejska Orkiestra
nowytarg24.tv
PPWSZ
NFOŚiGW
Czyste spalanie
Amazonki
Fundacja im. A. Worw
Aeroklub
WKU Nowy Targ
Pakiet dla średnich
Malopolska

Google Translate - tłumaczenie maszynowe strony:

           
Aktualnie stronę ogląda osób: 43

O artyście, który szukał głowy
  08-10-2007

Folder wystawy Nikifor. Sutor wpadł mi w ręce w wakacje. Zaintrygowało mnie to drugie nazwisko. To przecież jeden z najciekawszych przedstawicieli art brut, a ciągle mało znany. Byłam akurat na zamku w Niedzicy, skąd do Nowego Targu, gdzie zorganizowano wystawę, jest o rzut kamieniem. Niestety, okazało się, że pokaz zamknięto dzień wcześniej. Ciągle mam w pamięci ekspresyjne, „barokowe", wspaniale polichromowane rzeźby Sutora, które kiedyś zobaczyłam u Leszka Macaka - kolekcjonera, właściciela Galerie d'Art Naif w Krakowie.

Leszek Macak wspomina: Do Sutora zaprowadził mnie w 1975 roku Czesław Pajerskt, nowotarski działacz, opiekun zabytków, ten sam, który za komuny zbudował kaplicę na Turbaczu. Powiedział mi, że jest w Nowym Targu rzeźbiarz, który mi się spodoba. Uprzedził mnie, ze to nie są świątki. Wiedział, że wtedy zbierałem sztukę ludową. Dodał, że jest też problem, bo przyjeżdżają do niego różni kolekcjonerzy, chcąc kupić rzeźby, ale on nie pozwala. Czasem coś tam sprzeda ukradkiem przed nim jego siostra Aniela Stefaniak. Pojechałem do Nowego Targu. Akurat Edwarda Sutora nie było w domu, poszedł do lasu po drzewo. Kiedy zobaczyłem jego prace, byłem w szoku. Ich inność, niesamowita ekspresja, siła wyrazu, emocje, które wyrażają, poruszyły mnie głęboko. Siostra Sutora sprzedała mi wtedy nagą tancerkę. Od tej rzeźby zacząłem kolekcjonować art brut. Mijały łata, od czasu do czasu zajeżdżałem do Nowego Targu i niekiedy udawało mi się coś kupić. Czy go poznałem? Kontakt z nim był utrudniony.

Dziś Edward Sutor miałby 90 lat. Umarł 1 stycznia 1984 roku. Na czarno-białym zdjęciu nieznanego autora, zrobionym pewnie w latach 70. patrzy ciekawie zza grubych okularów niemłody mężczyzna. Inteligent na twarz, mógłby być powiatowym urzędnikiem, na uczycielem, księdzem, fryzjerem. Tym ostatnim omal nie został, gdyby nie wojna.

Jedni mówili, ze to przez nieludzką pracę. Inni, ż przez bauera, który zemścił się na Edku, bo miał romans z jego córką, jeszcze inni, ze to się stało podczas nieudane] próby ucieczki z Niemiec lub już w obozie karnym. Sutor miał 23 lata, gdy Niemcy wywieźli go na przymusowe roboty pod Hamburg. Wcześniej skończyt w Nowym Targu szkolę powszechną, kursy handlowe i uczyt się na fryzjera. Grał w pitkę, jeździ! na nartach, lubił tańczyć, sztuka go nie ciekawiła. Co Niemcy mu zrobili, nigdy nie wyszło na jaw. Kiedy siostra go pytała, mówił: Bili po głowie, a ja stałem i głośno wołałem „mamo, mamo".

W 1943 roku znaleźli go na dworcu w Krakowie kolejarze. Nic nie pamiętał, coś tam bełkotał, miał kłopoty z chodzeniem. Trafił do domu dzięki zawieszonej na szyi tabliczce: „Edward Sutor, Neumarkt b. Krakau, Generalgouvernement". Pod opiekę wzięła go siostra. Woziła do lekarzy, szpitali. Kiedy stamtąd wra­cał, było trochę lepiej. Wtedy kontakt był z mm lepszy, ale gorzej rzeźbił - mówi Leszek Macak.

Dziś nikt nie pamięta, kiedy Sutor zaczął rzeźbić. Czy w 1958 roku, po kolejnej kuracji w szpitalu? Chciał zająć się fryzjerstwem, ale nie chcieli go w żadnym za kładzie. Antoni Nowak, kurator wielu wystaw Sutora, także tej ostatniej, wspomina: Na początku lat 60., kie dy byłem jeszcze uczniem Liceum Ogólnokształcącego w Nowym Targu, często spotykałem na ulicy Kokosz- ków, gdzie mieszkałem, człowieka pchającego przed sobą duże taczki własnej konstrukcji. To był Edward Sutor, który w poszukiwaniu materiału rzeźbiarskiego robił wyprawy do pobliskich lasów w Gorcach. Kiedyś w ślad za nim dotarłem do jego domu przy placu Sło­ wackiego. Za wysokim zielonym parkanem zobaczyłem porozstawiane rzeźby. Nie odbierałem wówczas tych działań twórczych Sutora. Dopiero po latach, kiedy w marcu 1970 roku nowotarski artysta Leon Jończyk odkrył jego twórczość, przekonałem się, że mam do czy­ nienia z wielką indywidualnością artystyczną.

Nie dziwię się Antoniemu Nowakowi, że tak zareagował na widok „instalacji" Sutora. I dziś podobne działania u niejednego wzbudziłyby śmiech. Przez wiele lat sąsiedzi artysty się śmiali, że wariat wykopuje rzeźby z piwnicy. On tymczasem stworzył tam podziemny schron dla swoich rzeźb i odprawiał z nimi tajemne misteria. Nazywał to miejsce „Świątynią". Stawiał tam rzeźby na specjalnych konstrukcjach, kratach, jakby ołtarzach. Aleksander Jackowski pisze, że w tej ukrytej przed ludźmi piwnicy torturował niektóre figury -wieszał, palił, grzebał w ziemi, by je ekshumować. Ci, co tam byli, mówili, że zwykłym młotkiem, siekiera , rozklepanym prętem metalowym i gwoździem wyrywał kamieniom zaklęte w nich figury, uwalniał z nich człowieka. Jego ludzie mają groteskowe, tłuste, poskręcane ciała. Płaczą, krzyczą, modlą się, kochają.

Niektórzy zastygli w dziwnych pozach. Nie są ładni. biodrzaste baby mogą budzić odrazę. Sutor swoich rzeźb nie tytułował. Mówił o nich jak o ludziach: Tyś rosła na Turbaczu albo Ciebie znalazłem pod lotniskiem.

Najdziwniejsze są głowy. Patrząc na nie, myślę o Georgu Baselitzu, niemieckim „nowym dzikim". Sformowane czaszki Sutora mają wyolbrzymione nosy, oczy, usta. Niektóre wyglądają jakby je ugnieciono w imadle, skalowano, poddano nieudanej amputacji. Ekspresję tych poharatanych, cierpiących głów potęguje „brzydka" polichromia. To piękne, surowe, prymitywne formy - zwłaszcza te, których dotknął czas, podniszczyły deszcze, mrozy i wiatry.

Czemu właśnie głowy? Szukam własnej, którą gdzieś zgubiłem i nie mogę znaleźć - tłumaczył siostrze Sutor. Jego rzeźby to jedna z najlepszych rzeczy w Nowym Targu. Niewiele brakowało, a cała spuścizna, ponad 200 prac, przypadłaby Muzeum Tatrzańskiemu w Zakopanem, które wcześnie odkryło talent niedoszłego fryzjera. Leszek Macak opowiada: Wszystko było już postanowione, gdy Czesław Pajerski zadziałał u Ministra Kultury. Tak długo zabiegał, aż go wpuścili. Przekonał ministra, że miejsce rzeźb jest tam, gdzie żył ich autor. Tak trafiły do Muzeum Podhalańsktego.

Sutor obecnie jest juz w świecie znany. W 1984 roku tekst o nim zamieściła amerykańska World Encyklopedia of Naive Art. W 2002 roku Macak pokazał jego prace na wystawie Skarby duszy. Kto jest bogaty? w sławnym American Visionary Art Museum w Baltimore. Pisano o nim w magazynie „Raw Vision". Czas, by wreszcie w Polsce poznano artystę, którv myślał, że zgubił własną głowę, jak będziecie w Nowym Targu, zajrzyjcie do Ratusza.

Artykuł z czasopisma "Sztuka Polska i Antyki Art & Business".











Urząd Miasta Nowy Targ, 34-400 Nowy Targ ul. Krzywa 1, tel. 18 2611200
© 2009 Informatyka - Jeżeli widzisz błąd na stronie napisz o tym do nas
Polityka cookies i innych podobnych technologii
Klauzula informacyjna RODO
SLE