RSS facebook
Dziś mamy: czwartek
- 18 lipca 2019 roku

199 dzień roku, 29 tydzień roku.
Wschód słońca: 4:53
Zachód słońca: 20:38

Imieniny obchodzą: Arnold, Arnolf, Erwin, Erwina, Kamil, Karolina, Robert, Roberta, Szymon, Unisław, Wespazjan

BIP Biuletyn Informacji Publicznej

ePUAP

eUrząd
Znajdź żłobek

Pogoda Serwis pogodowy IMGW
Miejski Ośrodek Kultury
Miejska Biblioteka Publiczna
Miejskie Centrum Sportu i Rekreacji
MMKS Nowy Targ
Nowy Targ - stolica Podhala miasto z 670-letnią historią, określane przez wszystkich Górali jako Miasto.

» więcej o mieście

Nasze Osiągnięcia

ISO

#ekoLiderzy2018

JP II Nowy Targ
Nad Dunajcem
Album-Ocalic
NT Szlak Rowerowy
Rowerowy Nowy Targ
PAP Samorząd
Miejska Orkiestra
nowytarg24.tv
PPWSZ
NFOŚiGW
Czyste spalanie
Amazonki
Fundacja im. A. Worw
Aeroklub
WKU Nowy Targ
Pakiet dla średnich
Malopolska

Google Translate - tłumaczenie maszynowe strony:

           
Aktualnie stronę ogląda osób: 77

Obraz życia codziennego w Nowym Targu
  05-10-2007

Obraz życia codziennego w Nowym Targu i w powiecie nowotarskim
pod okupacją hitlerowską w latach 1939–1940
w świetle
„Urzędowych obwieszczeń Wehrmachtu i Zarządu Cywilnego na powiat Nowy Targ”

MAREK STANISŁAW FRYŹLEWICZ


Pomimo upływu czasu II wojna światowa to dla Polaków nadal temat ważny, którego podejmowanie ma na celu nie tylko utrwalenie pamięci o tym dramacie Polski i świata, ale stanowi również przestrogę dla dzisiejszych pokoleń i narodów, bo przecież „ludzie ludziom zgotowali ten los”. Żyje już niewielu przedstawicieli pokolenia pamiętającego ten tragiczny okres. A do tej pory brak było opracowania dotyczącego obrazu codziennego życia w Nowym Targu i powiecie nowotarskim na początku okupacji hitlerowskiej. Stąd też, kiedy otrzymałem od mecenasa Andrzeja Szoskiego1, cenne dokumenty: „Urzędowe Obwieszczenia Wehrmachtu i Zarządu Cywilnego na powiat Nowy Targ” (nr 4–9 z 1939 r. i nr 1 z 1940 r.) – postanowiłem nie tylko zapoznać się z nimi, ale też udostępnić je wszystkim zainteresowanym historią Nowego Targu i Podhala.

Urzędowe obwieszczenia regulujące sprawy codziennego życia są zawsze ważne, ale w czasie wojny ich znajomość i stosowanie się do nich lub stawianie oporu były sprawą życia lub śmierci.

O tym, że władza niemieckiego okupanta nie będzie tylko fasadowa oraz o polityce Niemców w Generalnej Guberni, do której należało Podhale, najwięcej mówi Proklamacja Gubernatora Generalnego. Hans Frank wypowiada się w niej bardzo otwarcie, chociaż pełno jest tam też elementów propagandowych. Z uwagi na wymowność tego dokumentu, warto zacytować go w całości:

Führer i Kanclerz Rzeszy Niemieckiej Adolf Hitler powierzył mi rozporządzeniem z dnia 12 października 1939 r. ważnością od 26 października 1939 r. władzę Guberni Generalnej na zajętych obszarach polskich.

Z utworzeniem Guberni Generalnej, obecnie po przeprowadzeniu wojskowego zabezpieczenia obszarów polskich w zakresie niemieckiego obszaru zainteresowań, zakończony został epizod historyczny, za który odpowiedzialność ponosić muszą zarówno zaślepiona klika rządowa byłego kraju polskiego, jak i też obłudni podżegacze wojenni w Anglii. Oddziały armii niemieckiej przywróciły porządek na obszarach polskich. Ponowne zagrożenie pokoju europejskiego nieuzasadnionymi żądaniami tworu państwowego, który się więcej nie odnowi, powstałego ongiś z Wersalskiego Traktatu przemocy, zostało tym razem na zawsze usunięte.

Polscy obywatele i obywatelki!

Führer polecił mi jako Gubernatorowi Generalnemu dla zajętych obszarów polskich dbać we formie stanowczej o to, by w przyszłości zapewniony był w tym kraju stan pokoju i aby się organicznie rozwinęły sąsiedzkie stosunki Polaków do potężnego mocarstwa światowego narodu niemieckiego.

Życie Wasze prowadzić możecie nadal według wiernie zachowanych obyczajów; Waszą polską właściwość będzie Wam wolno zachować we wszystkich objawach społeczności. Jednakże kraj zniszczony doszczętnie zbrodniczą winą Waszych dotychczasowych władców wymaga najbardziej stanowczego organizacyjnego podciągnięcia Waszej wspólnej pracy. Uwolnieni od przymusu polityki awanturniczej Waszej intelektualnej warstwy rządzącej, pod potężną ochroną Wielkiej Rzeszy Niemieckiej spełniając powszechny obowiązek pracy, zrobicie dla tego celu to, co leży w Waszych siłach. Pod sprawiedliwą władzą zapracuje każdy na swój chleb powszedni.

Dla podżegaczy politycznych, hien gospodarczych i wyzyskiwaczy żydowskich nie będzie jednak miejsca w obszarze stojącym pod zwierzchnictwem niemieckim.

Wszelkie próby oporu przeciwko wydanym rozporządzeniom oraz przeciwko spokoju i porządku na obszarach polskich niszczone będą bezwzględną surowością potężnego oręża Wielkiej Rzeszy Niemieckiej. Każdy podporządkujący się jednak sprawiedliwym zarządzeniom naszej Rzeszy, odpowiadającym w zupełności Waszym zwyczajom życiowym, spokojnie będzie mógł pracować. Zarządzenie nasze uwolni Was od wielu strasznych braków, nad którymi cierpieć musicie dziś jeszcze w następstwie niewiarygodnej gospodarki Waszych dotychczasowych władców.

Gubernator Generalny dla zajętych obszarów polskich Frank2

Podczas okupacji hitlerowskiej nie tylko życie „urzędowe”, ale i codzienne regulowane było zarządzeniami, o których pisał gubernator Hans Frank, rezydujący w historycznym dla Polaków miejscu – na Wawelu. Jego nazwę zmienił na Die Burg zu Krakau (czyli „Gród w Krakowie”) i nakazał posługiwać się wyłącznie tą nazwą „tak w służbowym jak i prywatnym obcowaniu”3.

Rozporządzenia te, stanowiące okupacyjne prawo, można podzielić na kilka rodzajów – w zależności od tego, jakich dziedzin życia dotyczyły. Wśród nich wyróżnić można zarządzenia:

  • organizacyjne – dotyczące organizacji i funkcjonowania instytucji i życia codziennego;

  • o używaniu języka niemieckiego, jako języka urzędowego, i jego stosowaniu w praktyce;

  • o bezpieczeństwie – dotyczące zdawania broni i umundurowania, odbiorników radiowych, ruchu granicznego, poszukiwaniu więźniów oraz o wykonywaniu wyroków śmierci, o zabezpieczeniu przeciwpożarowym;

  • ekonomiczno-gospodarcze – regulujące sprawy związane z ekonomią, obrotem pieniężnym, działalnością przedsiębiorstw produkcyjnych, handlowych i usługowych, rolnictwem oraz dostarczaniem kontyngentów;

  • zdrowotne – o zgłaszaniu zachorowań na choroby zakaźne u ludzi i zwierząt, oraz o zapobieganiu im, a także o organizacji badania mięsa;

  • oświatowo-kulturalne – dotyczące funkcjonowania szkół i obsady stanowisk nauczycielskich oraz placówek kulturalnych;

  • różne – związane z potrzebami bieżącymi i problemami okupanta.

Struktura podmiotów wydających przepisy była ściśle hierarchiczna, dlatego na początku okupacji wydawały je władze wojskowe swoimi rozkazami od najwyższego wodza Adolfa Hitlera, który jednak już 12 października 1939 r. przekazał „Zarząd wojskowych władz rozkazodawczych na Urzędy Cywilne”. Mianowany tym rozkazem gubernator Hans Frank zorganizował Zarząd Okręgu Krakowskiego, który znalazł swoją siedzibę w Pałacu Potockich w Krakowie (Rynek 27). Jego szefem został SS Oberführer dr Wachter4. Od tego też czasu wszystkie zarządzenia dotyczące Nowego Targu i powiatu nowotarskiego były redagowane, rozpowszechniane i podpisywane przez Starostę Powiatowego (Landrata), którym został dr Tiehl (zastąpił on przedwojennego starostę Mariana Głuta, po jego odwołaniu). Dr Tiehl pełnił urząd starosty tylko przez 7 dni, a po nim na stanowisko to mianowany został dr Viktor von Dewitz, który urzędował do 1941 r.

W pierwszym okresie zaprowadzania okupacyjnego „porządku” najwięcej było – co oczywiste – zarządzeń organizacyjnych. I tak np. ustalono godziny urzędowania Starostwa Powiatowego (mieszczącego się w dzisiejszym budynku Urzędu Miasta): od poniedziałku do piątku – od 8.00 do 13.00 i od 14.30 do 18.00, w soboty – od 8.00 do 13.00, przy czym informowano, że „po południu nie ma godzin przyjść dla publiczności”. Obwieszczano mieszkańcom Podhala m.in. powstanie Komendantury Polowej w Nowym Targu, ponowne otwarcie Sądu i Urzędu Skarbowego w Nowym Targu i w Zakopanem, ale i Powiatowego Urzędu Leśnego w Zakopanem, czy też Sądu Grodzkiego w Krościenku i Urzędu Katastralnego w Czarnym Dunajcu. Ciekawostkę stanowi fakt, że dla Gminy Rabka mianowano wójta „komisaryjnego”, którym został urzędnik gminny Kazimierz Pfeiffer z Rabki5. Ważną dla mieszkańców informacją była wiadomość o otwarciu Komunalnej Kasy Oszczędności w Nowym Targu oraz jej oddziałów w Zakopanem i w Rabce, przy czym wezwano wszystkich ich dłużników do natychmiastowego uregulowania wszelkich zaległych zobowiązań. Podobnie stało się w przypadku ponownego otwarcia Inspektoratu Powiatowego Powszechnego Zakładu Ubezpieczeń Wzajemnych, który mieścił się przy ul. Gazdów 2 /Ip.

Dla zapewnienia sprawnego funkcjonowania opieki zdrowotnej mianowany został komisaryjny lekarz powiatowy – dr Umnus z Polowej Komendantury w Nowym Targu, który zabezpieczył ponowne funkcjonowanie Kasy Chorych, ustalił dyżury poradni dla chorych na gruźlicę, choroby skórne i weneryczne, a także uruchomił laboratorium badające mleko. Po nim, od 8 listopada 1939 r. obowiązki przejął przydzielony na powiat nowotarski ukraiński lekarz dr Stefan Bryk, który przyjmował w dni powszednie od godz. 8.00 do 13.00 w Nowym Targu przy ul. Długiej 95. Lekarzem powiatowym weterynarii mianowany został Antoni Zbroniec, pełniący tę funkcję już przed wojną.

Wielkiej wagi rozporządzeniem organizacyjnym o charakterze administracyjnym było zarządzenie nr 13 o utworzeniu na terenie Podhala „obszaru zamkniętego Zakopane”, który obejmował południową część powiatu nowotarskiego, a jego granice stanowiły: od zachodu, południa i wschodu – granica Generalnego Gubernatorstwa, a od północy – południowe granice gmin: Czarny Dunajec, Stare Bystre, Rogoźnik, Ludźmierz, Nowy Targ, Waksmund i Ostrowsko6. Na wjazd i pobyt w obszarze zamkniętym oraz na stałe zameldowanie potrzebne było pozwolenie Komisarza Miasta, wójta danej gminy lub Starosty, w zależności od czasu pobytu. Wszystkie osoby wjeżdżające do obszaru zamkniętego musiały niezwłocznie zameldować się u wójta i podać swoje miejsce pobytu. Dla Żydów pobyt, nawet czasowy, w obszarze zamkniętym był zabroniony, a wszyscy zamieszkali w nim Żydzi powinni byli go opuścić do 1 kwietnia 1940 r.

Wszystkie zezwolenia na pobyt czasowy lub stały były odpłatne, a opłaty wynosiły od 2 do 10 000 zł w przypadku starania się o pobyt stały. O randze tego zarządzenia świadczy fakt, że wchodziło ono w życie z natychmiastową ważnością, a zażalenie na wydaną decyzję było niedopuszczalne. Zarządzenie nie dotyczyło obywateli Rzeszy Niemieckiej (Reichsdeutsche) oraz osób „stojących w służbie niemieckiej, wydelegowanych do obszarów zamkniętych” (Sperrgebiet).

Inne zarządzenia organizacyjne, które wykonać mieli wójtowie gmin, dotyczyły podania dokładnych zestawień (rzekomo dla celów statystycznych!):

  1. ludności, z wyszczególnieniem:
  2. mieszkańców narodowości niemieckiej,
  3. Polaków,
  4. Żydow,
  5. Ukraińców;
  6. wszystkich zakładów i przedsiębiorstw związanych z gospodarką żywnościową oraz przemysłem, z podaniem ich wydajności, zapasów, ilości zatrudnionych itp.;
  7. szkół wszelkich typów, w tym również tych, które są w budowie;
  8. placówek zdrowotnych, aptek – ich struktury własnościowej;
  9. lekarzy medycyny oraz lekarzy weterynarii, z podaniem wykształcenia, specjalności i znajomości języka niemieckiego;
  10. stanu pogłowia zwierząt: koni, bydła, świń, owiec i mułów, oraz ich porównania ze stanem przed wybuchem wojny;
  11. panujących chorób zwierzęcych oraz sposobów ich zwalczania, organizacji badania mięsa i funkcjonujących jeszcze rzeźni.

Od pierwszych tygodni okupacji wydawane były również rozporządzenia o „werbowaniu robotników rolniczych na posady rolnicze w Starej Rzeszy”7, które dotyczyły mieszkańców w wieku od 18 do 40 lat, co początkowo było (przynajmniej w świetle rozporządzeń) dobrowolne. Wydano też rozporządzenia o rentach i emeryturach wojskowych, którzy byli oficerami „w Starej Niemieckiej Sile Zbrojnej, względnie byłej Austro-Węgierskiej Sile Zbrojnej”, czy też urzędników i funkcjonariuszy państwowych.

Uregulowany został, poprzez zamknięcie, ruch graniczny pomiędzy obszarem polskim, zajętym przez wojska niemieckie i Słowację, a obszarem Rzeszy Niemieckiej. Mały ruch graniczny za odpowiednimi pozwoleniami objął tylko mieszkańców, którzy musieli przekraczać granicę udając się do pracy, rolników, lekarzy i akuszerki, a przepustki wydawał Powiatowy Komisarz Celny.

Wielką wagę dla okupanta miało wprowadzenie języka urzędowego, którym był oczywiście język niemiecki, ale dopuszczono również używanie języka polskiego i ukraińskiego. Zabronione zostało natomiast używanie języka hebrajskiego i jidysz. Określono nawet dokładnie, że napisy w języku obcym należy wykonywać „mocniejszym pismem” na znakach, drogowskazach, czy na budynkach publicznych.

Sklepy niemieckie mogły mieć również napisy polskie, a sklepy polskie napisy niemieckie, natomiast sklepom żydowskim nie wolno było mieć napisów niemieckich, musiały za to być oznaczone gwiazdą żydowską.

Niekiedy wprowadzana była zmiana nazwy miejscowości na niemiecką będącą często bezpośrednio przetłumaczoną z języka polskiego z dodaniem nazwy rzeki, nad którą leży, czego najlepszym przykładem był Nowy Targ, którego urzędowa nazwa brzmiała Neumarkt (Dunajec)

Podczas każdej wojny i okupacji podejmowane są działania prowadzące do złamania oporu społeczeństwa, wytworzenia atmosfery zagrożenia i terroru. Okupanci niemieccy usiłowali to osiągnąć poprzez zaprowadzenie surowych przepisów, których nieprzestrzeganie groziło karą śmierci. Dobitne tego przykłady wystąpiły również u nas, na Podhalu.

Jedne z pierwszych rozporządzeń dotyczyły całkowitego zakazu posiadania broni i materiałów wybuchowych oraz obowiązku oddania władzom okupacyjnym odbiorników radiowych oraz ekwipunku i wyposażenia wojskowego. Jeńców polskich, którzy powrócili z niewoli lub byli urlopowani, traktowano jako cywilów, a nie jako żołnierze, z tym zastrzeżeniem, „że gdyby się jednak o jakąkolwiek broń wystarali, traktowani będą jako partyzanci”8. Zasady te były ściśle przestrzegane, a ich złamanie karano bezwzględnie śmiercią, o czym zawiadamiano w obwieszczeniach, np. 3 października 1939 r. ogłoszono, że Józef Bojek, Michał Janes i Wojtek Koziek zostali skazani przez sąd wojenny na śmierć, a wyrok ten został natychmiast wykonany9. Sądy wojenne były też właściwe dla karania sprawców kradzieży czy rabunków.

Zabroniono wszelkich zgromadzeń („zbiegowisk”) na ulicach, a po godzinie 18.00 obowiązywała godzina policyjna, której złamanie po raz pierwszy groziło aresztem na jedną noc. W wypadku powtórnego naruszenia godziny policyjnej sprawca był oddawany pod sąd wojenny.

Podczas wybuchu wojny z zakładów karnych zostali wypuszczeni niemal wszyscy więźniowie i osoby umysłowo chore, dlatego rozpoczęto ich poszukiwania. Zarządzono wydanie obwieszczenia z ich nazwiskami i adresami, a takich osób z samego Nowego Targu było 2010.

Burmistrzom i wójtom nakazano zwracać wielką uwagę na zabezpieczenie przed pożarami. „Straże Ogniowe” – jak wówczas nazywano Straż Pożarną – były chyba jedynymi jednostkami czy służbami, które nie tylko mogły, ale musiały odbywać ćwiczenia, a ich wyszkolenie i stan sprzętu sprawdzał sam Starosta. Wszelkie wakaty w obsadzie osobowej miały być „koniecznie wypełnione”11.

Ścisłemu nadzorowi władz okupacyjnych podlegało zapewnienie ciągłości funkcjonowania gospodarki, rolnictwa i całokształtu spraw ekonomicznych. Było to poniekąd naturalne, bowiem nawet w czasie wojny gospodarka jest najważniejsza, stwarzając możliwości dalszego prowadzenia działań wojennych i kolejnych podbojów. Niektóre sprawy z tego zakresu poruszyłem już wyżej, przy omawianiu poszczególnych kategorii zarządzeń. Ale pozostała ich ilość jest i tak największa spośród wszystkich analizowanych.

Jedną z podstaw funkcjonowania gospodarki jest obieg pieniądza, dlatego ustalony został przelicznik marki do złotego, wynoszący 1:2 (1 marka Rzeszy = 2 złote). Zakazano stosowania innego przelicznika oraz handlu walutami zagranicznymi. Szczególne obostrzenia dotyczyły Żydów, którym zablokowano wszelkie depozyty, papiery wartościowe i skrytki. Mogli oni dysponować ze swoich kont tylko kwotą do 250 zł, a w domu posiadać tylko maksymalnie 2000 zł. Wszyscy natomiast powinni odsprzedać do banków wszelkie zagraniczne środki płatnicze, jak również złote monety i złoto nieobrobione w terminie do 7 dni. Niestosowanie się do tych przepisów podlegało karze więzienia oraz grzywnie pieniężnej do dziesięciokrotnej wysokości wartości czynu podlegającego karze12.

Ważnym zarządzeniem było ogłoszenie zakazu podnoszenia cen za wszelkie towary, a szczególnie artykuły rolne i spożywcze, oraz wynagrodzeń. Wszystkie one musiały być takie same jak w dniu 1 września 1939 r. Łamanie tych zakazów zagrożone było karą aresztu i grzywny oraz konfiskaty towarów. Problemem okupanta był handel paserski i spekulacyjny, dlatego aby go wyeliminować postanowiono zająć całą produkcję rolniczą i zapasy, a wszelkie zakupy, które przekraczały najniezbędniejsze potrzeby, traktowano jako sabotaż i tak też karano13.

Zapewnieniu ciągłości dostaw produktów rolnych służyło ustanowienie dla poszczególnych gmin obowiązkowych dostaw czyli tzw. świadczeń i rekwizycji, a także określenie podlegających im ilości i gatunków zwierząt oraz płodów rolnych. Podlegały im praktycznie wszystkie zwierzęta hodowlane – krowy, konie, świnie, owce, ale i np. gęsi, czy też produkty od nich pochodzące, takie jak: mleko, jaja, wełna, skóry czy gęsie pióra. Ciekawostkę stanowi fakt, że zabroniono sprzedaży skór zwierzęcych Słowakom, a Starosta „przy tej sposobności zwrócił ponowną uwagę na okoliczność, że zasadniczo zabroniona jest sprzedaż czy też wymiana towarów przez Słowaków”14.

Za dobrowolne dostawy, które zresztą na Podhalu nie miały miejsca, obiecywano premie pieniężne, określając dokładnie ich kwoty. Stosowanie cen maksymalnych, które określono bardzo dokładnie dla praktycznie wszystkich towarów żywnościowych i innych płodów rolnych15, musiało być wielkim problemem, bo Starosta był zmuszony ponownie o nich przypominać. Stworzono nawet możliwość osobistego wyjaśniania pojawiających się w tym względzie wątpliwości – w tym celu należało przybyć „przed południem w dnie powszechneza wyjątkiem czwartków do pokoju 22 Starostwa Powiatowego”16.

Burmistrzowie i sołtysi zostali wezwani do wyegzekwowania przed nadejściem zimy uprawienia i zaorania wszelkich pól, które nie były objęte produkcją rolniczą, a o związanych z tym problemach mieli natychmiast meldować Staroście.

Doceniając rolę pszczół dla rolnictwa i sadownictwa zapewniono zakup 1 kg cukru na ul do ich podkarmiania, zalecając objęcie pszczół „konieczną im opieką i utrzymaniem”.

Funkcjonowanie przedsiębiorstw i zakładów rzemieślniczych i innych produkujących artykuły niespożywcze praktycznie nie zostało objęte zarządzeniami w omawianym materiale źródłowym, ale prawdopodobnie regulacje tych dziedzin życia ukazywały się w późniejszym okresie.

Przedsiębiorstw usługowych dotyczyły zarządzenia o funkcjonowaniu firm przewozowych, a o placówkach handlowych wspomniałem już wcześniej.

Tematem wielu rozporządzeń był stan zdrowotny ludzi i zwierząt. Często nakazywano stosowanie profilaktyki, zalecając stosowanie odpowiednich zabiegów. Obowiązywało bezwzględnie zgłaszanie lekarzowi powiatowemu przypadków wszystkich chorób zakaźnych, a obwieszczenia podawały np. dane osób, które zachorowały na tyfus, informując, że zakazuje się mieszkania w tych domach. Przykładem tego jest informacja o zachorowaniach Agnieszki Zagaty i Anny Zązel z Dębna oraz Aleksandry Strzypki z Wróblówki17, czy też Stanisława Bolka z Długopola i Józefa Kubitscha ze Szlembarku. Aby zapobiegać takim zachorowaniom zakazywano spożywania „surowych owoców, jarzyn, sałaty, wody studziennej i wodociągowej”, zalecając spożywanie potraw tylko „w stanie gotowanym” oraz mycie rąk i naczyń „przed i po każdym jedzeniu”.

Opublikowano pełny wykaz chorób zwierząt z obowiązkiem zgłaszania nie tylko każdego przypadku, ale również ich podejrzenia, czy też wygaśnięcia. Zaliczano do tych chorób m.in. wąglika, wściekliznę, pryszczycę, zarazę bydła i dziczyzny, pomór bydła, pomór świń, różycę, zaraźliwą anemię koni, ospę owiec, czy też cholerę drobiu. Wobec stwierdzenia dużej ilości zachorowań na wściekliznę wśród psów osobne zarządzenie dotyczyło postępowania z takimi zwierzętami. Zalecano natychmiastowe ich wyłapywanie i uśmiercanie oraz wezwanie powiatowego lekarza weterynarii, który wyda wskazówki dotyczące dalszego postępowania. Niekiedy informowano też nawet o podejrzeniach występowania jakiejś choroby. Przykładem tego ogłoszenie, że „jeden koń z Małej Lipnicy jest podejrzany o świerzb”18, co stanowi pewnego rodzaju kuriozum, zważywszy, że choroba ta jest łatwa do rozpoznania nawet dla laika.

Dobrze zorganizowane zostało zapobieganie chorobom odzwierzęcym, takim jak np. włośnica czy inne, których źródłem mogło być zakażone mięso. Ogłoszono wykaz, w którym szczegółowo opisano nie tylko okręgi terytorialne badania mięsa na Podhalu, ale i wymieniono lekarzy weterynarii odpowiedzialnych za wykonywanie tego zadania19.

Kilka rozporządzeń dotyczyło również funkcjonowania oświaty i kultury. Jedno z pierwszych, wydane 12 października 1939 r., to ogłoszenie zezwolenia Szefa Zarządu Cywilnego w Krakowie na natychmiastowe uruchomienie polskich szkół powszechnych, przemysłowych, zawodowych i średnich. Zakazano nauczać w nich historii i geografii politycznej aż do dalszych zarządzeń. Zalecano „tak dalece jak na to posiadane siły nauczycielskie pozwalają udzielać nauki języka niemieckiego, względnie go wzmacniać”. Zarządzenie to skorygowano już 30 października 1939 r., nakazując przedłużenie wakacji w szkołach średnich i wyższych, a tam gdzie nauka już się rozpoczęła należało jej natychmiast zaprzestać20. Obsada stanowisk nauczycielskich stanowiła pewien problem dla władz okupacyjnych, zalecano bowiem zatrudniać nauczycieli, którzy dotąd pracowali w danej szkole, „o ile przeciw nim nie istnieją jakieś polityczne wątpliwości”, a o nieobsadzonych stanowiskach każdy wójt powinien informować Starostę, który w przypadku konieczności obsady przydzieli „nadającą się siłę nauczycielską”. Nauczycieli „obcych, którzy przywędrowali”, należało odesłać do Starostwa pok. 22, aby się tam zarejestrowali. Sprawy kultury bardzo rzadko były przedmiotem zarządzeń okupacyjnych. Kulturę okupant uznawał za zagrożenie. Dlatego zarządzono obowiązkowe zamknięcie „wszystkich teatrów polskich, a zwłaszcza tzw. scen małej sztuki”. Zabroniono występów „polskich orkiestr, chórów, grup tanecznych jak i podobnych przedstawień”.

Wśród omawianych poszczególnych kategorii zarządzeń zdarzały się również takie, które trudno jest zaklasyfikować. Czasem informowano o zagubieniu druków czy aktów urzędowych, wzywając znalazcę do ich oddania u wójta lub w odpowiedniej instytucji np. Powiatowej Kasie Chorych, której inkasent Józef Głąbiński z Nowego Targu zgubił upoważnienie do podjęcia składek ubezpieczeniowych dla tejże kasy.

Wojna pociągała za sobą ofiary, dlatego nakazano burmistrzom i sołtysom sporządzić ewidencję poległych żołnierzy niemieckich, a w późniejszym okresie również polskich21.

Na gminy, ale i na indywidualnych właścicieli nieruchomości nałożono różnego rodzaju obowiązki związane m.in. z utrzymaniem dróg i chodników, przy czym podzielono odpowiednio kompetencje, tak iż np. każdy właściciel codziennie przez cały rok zobowiązany był utrzymywać w czystości chodnik przed swoją posesją i drogę (jezdnię) do połowy.

Wobec wielu przypadków ubóstwa i nędzy wśród mieszkańców, gminy zobowiązane zostały do „przedsięwzięcia natychmiastowych kroków potrzebnych do złagodzenia nędzy osób potrzebujących pomocy”22, przy czym można było pojedyncze osoby, jak i całe rodziny przydzielić i ulokować u rodzin posiadających lepszą sytuację „pod względem aprowizacyjnym”.

Osobliwie brzmią nakazy używania do odbudowy zniszczonych przez działania wojenne domów drewna budowlanego mniejszej wartości, ze względu na „konieczne zapotrzebowanie gatunków drzewa o dużej wartości dla Siły Zbrojnej jak i dla innych celów zbrojno-państwowych”. Kuriozalnym jest zarządzenie o „wyśledzeniu polskich właścicieli walców drogowych”23, potrzebnych z pewnością do budowy czy też odbudowy dróg. Podano przy tym dla 3 walców motorowych: ich wagę (12–15 ton), dane techniczne i rok produkcji.

* * *

Przedstawiony w zanalizowanym materiale źródłowym obraz życia codziennego na Podhalu na początku okupacji hitlerowskiej jawi się jako uporządkowany i zorganizowany aż do najdrobniejszych szczegółów i obejmujący praktycznie każdą dziedzinę życia.

Z charakterystyczną niemiecką dokładnością, w myśl hasła „Ordnung muss sein” realizowano założony program podboju Polski, Europy i świata. Surowy system kar za nieprzestrzeganie ustanowionych zarządzeniami i rozporządzeniami nakazów oraz jego bezwzględne egzekwowanie aż do kary śmierci włącznie, skutecznie wprowadzały atmosferę zastraszenia i terroru. Nie znaczy to jednak, że zaprowadzenie okupacyjnego „porządku” przebiegało bez żadnych przeszkód i problemów. Jego realizatorami byli zawsze konkretni ludzie, którzy różnie się zachowywali i przejawiali różne postawy. Niemała cześć społeczności lokalnej wykazywała w stosunku do obowiązującego prawa nie tylko niechęć, ale i szukała sposobów na jego ominięcie, czy wręcz zanegowanie. Świadczą o tym ponawiane zarządzenia o zakazie pokątnego handlu, czy też spekulacji różnymi towarami, jak również nie wykonywane plany obowiązkowych dostaw artykułów rolnych i żywnościowych.

Przykładem tego, z mojego rodzinnego podwórka, jest chowanie przez mojego dziadka Władysława24 nieewidencjonowanej krowy, która z trudnością mieściła się w pomieszczeniu pod ogromną stertą słomy i siana w rogu stodoły. Działo się to wszystko w jego rodzinnym domu przy ul. Królowej Jadwigi 20, w którym mieszkał również przymusowo zakwaterowany tam szef Powiatowego Urzędu Pracy (Arbeitsamtu), znajdującego się kilka domów dalej. Takich postaw było oczywiście wiele, co pozwalało mieszkańcom jakoś przetrwać te trudne czasy, odrzucając niemiecką próbę stworzenia odrębnego, wywodzącego się rzekomo od Germanów, Gorallenvolku.

Sprawy te są do dzisiaj jeszcze niedostatecznie zbadane i przedstawione, a upływ czasu sprawia, że staje się to coraz trudniejszym zadaniem, bowiem coraz mniej wśród nas żyjących świadków i uczestników tamtych wydarzeń.

Przy analizie archiwalnych dokumentów, uderzającym był dla mnie fakt, że społeczność żydowska od początku okupacji była dyskryminowana. A wszelkie restrykcyjne wobec niej regulacje prawne wskazują moim zdaniem, że już wtedy było to przygotowanie do eksterminacji Żydów i „ostatecznego rozwiązania problemu żydowskiego”.

Porównując analizowane niemieckie „Urzędowe Obwieszczenia”, wydawane w postaci dziennika ustaw formatu 238×315 mm, z dzisiejszymi tego typu dziennikami urzędowymi, można tylko pozazdrościć zwięzłości, prostoty, jasności języka i niewielkiej objętości – tylko 8 stron.

Mam nadzieję, że moje skromne opracowanie pozwoli starszemu pokoleniu powrócić pamięcią do tamtych trudnych i tragicznych czasów, a młodemu pokoleniu umożliwi zapoznanie się z ciężkimi realiami życia pod hitlerowską okupacją. Wydaje mi się, że warto nadal ten temat kontynuować, aby ocalić od zapomnienia tamte wydarzenia i postacie uczestniczących w nich ludzi. Stara maksyma głosi, że nasza przyszłość umocowana jest i wypływa z przeszłości, dlatego jest to tak istotne. Nazbyt często dzisiaj zapomina się o tym. Ostatnio np. autorzy proponowanego, nowego, wspólnego dla krajów Unii Europejskiej podręcznika historii nie podali w nim nawet daty wybuchu II wojny światowej, ani faktu, że rozpoczęła się ona od agresji Niemiec na Polskę. Mam nadzieję, że nasza świadomość historyczna, która jest przecież elementem patriotyzmu, nie stanie się tylko hasłem nie mającym dla nas żadnego znaczenia. Zależy to jednak od nas samych, od właściwego nauczania i wychowania dzieci i młodzieży.

1 Nowotarżanina – syna zasłużonych dla miasta: nauczycielki Marii Szoskiej i adwokata Adama Szoskiego – pierwszego powojennego burmistrza Nowego Targu

2 Proklamacja Gubernatora Generalnego, „Urzędowe Obwieszczenia Siły Zbrojnej i Zarządu Cywilnego na powiat Nowy Targ”, z dn. 9 XI 1939, Urzędowe Obwieszczenie nr 6.

3 „Urzędowe Obwieszczenie Siły Zbrojnej i Zarządu Cywilnego” z dn. 8 XI 1939, opublikowane 17 XI 1939, „Urzędowe Obwieszczenie” nr 7.

4 Dane w: „Urzędowe Obwieszczenie” z dn. 2 XI 1939, opublikowane 4 XI 1939.

5 „Urzędowe Obwieszczenia” nr 1, z dn. 23 III 1940.

6 „Urzędowe Obwieszczenia” nr 1 z dnia 23 III 1940r.

7 „Urzędowe Obwieszczenia” nr 5 z dnia 4 XI 1939r.

8 „Urzędowe Obwieszczenia” nr 7 z dnia 17 XI 1939r.

9 „Urzędowe Obwieszczenia” nr 5 z dnia 4 XI 1939r.

10 „Urzędowe Obwieszczenia” nr 4 z dnia 14 X 1939r.

11 „Urzędowe Obwieszczenia” nr 5 z dnia 4 XI 1939r.

12 „Urzędowe Obwieszczenia” nr 7 z dnia 17 XI 1939r.

13 „Urzędowe Obwieszczenia” nr 8 z dnia 28 XI 1939r.

14 „Urzędowe Obwieszczenia” nr 8 z dnia 28 XI 1939r.

15 „Urzędowe Obwieszczenia” nr 9 z dnia 16 XII 1939r.

16 „Urzędowe Obwieszczenia” nr 5 z dnia 4 XI 1939r.

17 „Urzędowe Obwieszczenia” nr 5 z dnia 4 XI 1939r.

18 „Urzędowe Obwieszczenia” nr 7 z dnia 17 XI 1939r.

19 „Urzędowe Obwieszczenia” nr 1 z dnia 23 III 1940r.

20 „Urzędowe Obwieszczenia” nr 5 z dnia 4 XI 1940r.

21 „Urzędowe Obwieszczenia” nr 9 z dnia 16 XII 1939r.

22 „Urzędowe Obwieszczenia” nr 4 z dnia 14 X 1939r.

23 „Urzędowe Obwieszczenia” nr 7 z dnia 17 XI 1939r.

24 "Władysław Fryźlewicz - (1896-1986) - nowotarski rolnik i gazda, walczył w armii austriackiej, a później w II Brygadzie Legionistów Piłsudskiego. Uczestnik wojny z bolszewikami w latach 1920-1921, odznaczony przez Marszałka Józefa Piłsudskiego Krzyżem Niepodległości za "czynny udział w dziele niepodległości".











Urząd Miasta Nowy Targ, 34-400 Nowy Targ ul. Krzywa 1, tel. 18 2611200
© 2009 Informatyka - Jeżeli widzisz błąd na stronie napisz o tym do nas
Polityka cookies i innych podobnych technologii
Klauzula informacyjna RODO
SLE